Morawy, krainę historyczną we wschodniej części Czech pokochałam już dawno. Przysłowiowo mlekiem i miodem (a już na pewno winem) płynąca okolica sprawia, że wracam tu nieustannie, wciąż odkrywając coś dla siebie. Tym razem wolna sobota była doskonałą okazją do odwiedzin w dwóch uroczych miastach Moraw – Plumlov i Prostějov.