Poniedziałek znów minął pod znakiem podróży. Ponownie ruszyliśmy w naszą ulubioną Małopolskę, choć tym razem spotkało nas małe rozczarowanie i ostatecznie pojechaliśmy na obiad do Ojcowa. Celem podróży był klasztor w Hebdowie, połączony z kompleksem hotelowym. Niestety na miejscu okazało się, że hotel funkcjonuje obecnie jako dom rekolekcyjny, nie ma w nim obecne nikogo, więc nie działa też restauracja. Sam kościół również był zamknięty na cztery spusty całe szczęście, że na miejscu był ksiądz, który udostępnił nam ten piękny obiekt do zwiedzenia.
.jpg)