 |
| Kościół Wniebowzięcia NMP w Wolimierzu |
Tegoroczne wakacje są inne niż wszystkie. Nie tylko z uwagi na Klarę i dość przełomowy czas w jej rozwoju, ale również ze względu na pandemię oraz rozliczne obowiązki, które tak naprawdę do ostatniej chwili, nie pozwoliły nam planować wyjazdu wcześniej, jak to mieliśmy dotąd w zwyczaju. Gdzieś w głowie miałam myśl, żeby zabrać Klarę nad morze, ale ostatecznie ceny noclegów mnie odstraszyły. Zupełnie przez przypadek, dzięki kryterium ceny, trafiliśmy na noclegi we wsi Wolimierz, znakomitej bazy wypadowej i do cudownego Domu Pracy Twórczej. O tym zresztą, że Wolimierz jest miejscem, w którym można się zakochać, świadczą liczne gospodarstwa agroturystyczne, otworzone przez osoby z miast, które osiadły tu zauroczone okolicą. Zaś o tym, że jest miejscem niezwykle oryginalnym i klimatycznym świadczyć może między innymi stojąca przy wjeździe do wsi tabliczka z ostrzeżeniem (obietnicą?): "Uwaga! Smoki latają nisko".