Każde kolejne opowiadanie dotyczy przygód Mikołajka, zaś wszystkie łączy zarówno postać samego chłopca, jego rodziny, jak i szkolnych kolegów.
Najmilsza pamiątka
W szkole pojawił się fotograf, który miał zrobić pamiątkowe zdjęcie klasowe. Uważał, że wie, jak pracować z dziećmi. Kazał przynieść z piwnicy skrzynki, by mogli na nich stanąć chłopcy z ostatniego rzędu. Uczniowie pobiegli po nie, ale zaczęli się wygłupiać i wszyscy się ubrudzili. Kiedy przyszło do ustawiania się, każdy z chłopców chciał stanąć na skrzynce, wywiązała się zatem bójka. Euzebiusz uderzył Gotfryda w głowę. Ponieważ Gotfryd przybył przybrany za Marsjanina, nie można mu było zdjąć hełmu z głowy. Potem Gotfryd skrytykował aparat fotografa i przechwalał się swoim. Alcest nie chciał przestać jeść i pobrudził się dżemem, dlatego miał zamienić się miejscami z Euzebiuszem. Ten jednak nie chciał się zamienić i w efekcie chłopcy się pobili. Przypadkiem oberwał też Ananiasz, który zaczął płakać i krzyczeć. Wszyscy dostali kary, a gdy w końcu byli gotowi do zdjęcia, okazało się, że fotograf już sobie poszedł.
