Tytuł: Bezkresny
Autor: Kenneth Oppel
Wydawnictwo: Dwukropek
Nie ma chyba osoby, która nie lubi się bawić kolejkami, lub też koleją podróżować. Ta ekscytacja związana z wyjazdem, wielka maszyna, która mknie ciągnąc wagony i wioząc nas ku przygodzie – wszystko to wspaniale działa na naszą wyobraźnię. I trudno nam sobie wyobrazić czasy, w których nie było jeszcze kolei czy też niedostępne rejony świata, które pociąg przemierzał z wielkim trudem, przedzierając się przez góry.
W Kanadzie, linia kolejowa łącząca dwa miasta portowe: Montreal z Vancouver, leżące na przeciwnych krańcach kraju, powstawała pod koniec XIX wieku, zaś jej budowa trwała dziesięć lat. Jedną z osób pracujących przy powstaniu Kanadyjskiej Kolei Pacyficznej, bo tak się ona nazywała, był ojciec Williama Everetta. Chłopca poznajemy, kiedy przyjeżdża wraz z mamą powitać tatę, z którym tak długo się nie widział. Dzięki uprzejmości dyrektora kolei, Corneliusa Van Horne, który proponuje chłopcu wspólną podróż pociągiem służbowym, ma szansę zrobić ojcu wspaniałą niespodziankę zjawiając się w niedostępnym dla przeciętnych osób miejscu, gdzie wszyscy świętować mają zakończenie budowy tej najdłuższej kolei na świecie. Niestety wydarzenie to przerywa gwałtowne zejście lawiny, która – gdyby nie interwencja ojca Williama – pozbawiłaby życia dyrektora Van Horne.
