Kilka dniu urlopu oraz piękna pogoda i dojrzewające porzeczki to znak, że pora zabrać się za przygotowanie konfitur. Już od kilku lat wyrabiam zatem dżemy z porzeczek, bowiem doskonale sprawdzają się one jako nadzienie do ciast takich jak pleśniak (znany również jako strzępiec), bądź też innych, których słodycz musi być złamana lekko kwaskową nutą. Dziś jednak w ferworze pracy nie zwróciłam uwagi, że zabrakło mi już słoiczków do włożenia dżemu. Postanowiłam zatem uszczęśliwić rodzinkę ciastem banalnie prostym, ale bardzo smacznym, przekładanym właśnie dżemem z porzeczek (można wykorzystać każdy inny smak).
Ciasto jest inspirowane już po raz kolejny książką „365 obiadów na polskim stole”, która jak zwykle udowodniła, że była warta zakupu.

