Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przestępczość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przestępczość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2020

Lee Child "Jack Reacher. Zgodnie z planem"

Tytuł: Jack Reacher. Zgodnie z planem 
Autor: Lee Child 
Wydawnictw: Albatros 



Niekiedy bywa tak, że mimo wszelkich wysiłków, podejmowanych celu zmiany kierunku naszego życia, los wciąż prowadzi nas tym samym torem. Być może działa tak zgodnie z Przeznaczeniem, któremu desperacko staramy się uciec, a może to my sami, nawet podświadomie, sabotujemy decyzję o zmianach. 

sobota, 17 sierpnia 2019

Anders Roslund, Börge Hellström "Trzy sekundy"

Tytuł: Trzy sekundy 
Autor: Anders Roslund, Börge Hellström 
Wydawnictwo: Albatros 



Nie od dziś wiadomo, że świat biznesu, wielkiej polityki oraz … przestępczości, wzajemnie się przenikają. Tak było już od zarania dziejów, dawno już też zapomnieliśmy o stereotypowym wizerunku przestępcy z Pruszkowa rodem, w dresie i złotym łańcuchu. Zresztą, umiejętność kreowania postaci, nie dotyczy tylko przestępców. Dziś już tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim i równie dobrze członek mafii może znaleźć się w strukturach samorządów, stać na czele filii firmy ochroniarskiej, jak i zasilać szeregi policji. I odwrotnie, choć tylko niektórym funkcjonariuszom służb udaje się przeniknąć do struktur przestępczości zorganizowanej, tylko nielicznym udaje się zmylić przeciwnika na tyle, by uznali go za swojego. Co więcej, tylko nielicznym udaje się oprzeć pokusie zarobienia znacznych pieniędzy, podczas gdy na rządowej posadzie mogą liczyć wyłącznie na przypominającą bardziej zapomogę pensję. 

poniedziałek, 9 maja 2016

Michał Leśniak "Będzie dobrze"

Autor: Michał Leśniak
Wydawnictwo: Rozpisani.pl


Mówi się, że fortuna kołem się toczy, ale tylko nieliczni przekonują się o prawdziwości tego stwierdzenia w sposób szczególnie bolesny. Do zmiany naszej sytuacji mogą przyczyniać się różne czynniki zewnętrzne i wówczas ciężko jest nam przygotować się na straty, które dotyczyć mogą każdej sfery naszego życia. Czasami jednak bywa tak, że to my sami, wykuwając nasz los, zbaczamy z prawidłowego kursu. Może to wynikać z naszej nieostrożności, niewiedzy, a czasami z pragnienia wykorzystania różnych skrótów w drodze do celu. Ten ostatni wariant zwykle wiąże się z balansowaniem na granicy prawa, bądź też z tego prawa łamaniem i zwykle bywa najgorszą z dostępnych opcji.

O tym, jakie są konsekwencję igrania z obowiązującymi zasadami i jak wielką krzywdę można swoim zachowaniem wyrządzić nie tylko sobie, ale również otoczeniu, doskonale wie Michał Leśniak. Swoje doświadczenia życiowe, które zaprowadziły go za kraty więzienia, opisuje w porywającej książce, którą można śmiało nazwać biograficzną, choć czyta się ją niczym dobry kryminał. Pozycja „Będzie dobrze”, opublikowana nakładem wydawnictwa Rozpisani.pl, to swego rodzaju spowiedź, mająca na celu nie tylko rozliczenie się z popełnionych grzechów, ale również uwrażliwienie czytelnika na to, jak łatwo można popełnić daleko idący w swych skutkach błąd. I choć nieustannie słyszymy na swej drodze pocieszenia i zapewnienia, że będzie dobrze, że wszystko się ułoży, to niekiedy słowa te tworzą w naszej głowie mylny obraz rzeczywistości. Bowiem nic nie ułoży, jeśli nie będziemy brali odpowiedzialności za nasze czyny, jeśli nie zmienimy negatywnych postaw i schematów myślenia. Dlatego też po książkę powinien sięgnąć każdy, czytając ją ku przestrodze – niech nie zwiedzie nas nadmierna pewność siebie oraz przekonanie, że możemy wszystko.

Sięgamy do przeszłości autora, aż do okresu jego narodzin, szukając w życiorysie Leśniaka momentu, w którym z grzecznego chłopca z dobrego domu przeistoczył się w buńczucznego trzynastolatka sięgającego po papierosy i alkohol. Nieustanna nieobecność rodziców, narodziny siostry nie tłumaczą postępującej degradacji osobowości i pierwszych prób, mających na celu sprawdzenie, jak daleko może się posunąć. Pierwsze wagary, złe oceny i brak promocji do kolejnej klasy – to wszystko sygnały ostrzegawcze, choć dyskusyjne jest, czy szybka reakcja rzeczywiście wpłynęłaby na przyszłe losy bohatera. Przykro jest czytać o metodach zarobkowania szczególnie, że z taką kreatywnością i odwagą, Leśniak mógłby naprawdę wiele osiągnąć. Wykazując się niezwykłą przedsiębiorczością imał się on różnych zajęć, prowadził chociażby szkolny sklepik, ale dopiero odkrycie giełdy i dużych pieniędzy sprawiło, że młody jeszcze chłopak zachłysnął się możliwościami, jakie ona daje.

Utrata pieniędzy, będąca ryzykiem wpisanym niemal w ten rodzaj zarobkowania powinna stać się dla Leśniaka nauczką i ostrzeżeniem, niestety stała się bodźcem do ucieczki. Od tej chwili jego życie przypominało szalony rollercoaster, z pospieszną ewakuacją do Krakowa i epizodem bezdomności włącznie. To zaczęły się kradzieże i oszustwa, tu narodziła się wielka miłość zakończona katastrofą. W jaki jednak sposób bohater trafił do więzienia? Co takiego wydarzyło się na przestrzeni kilku lat jego życia, iż obecnie, zamiast bawić się z ukochanymi dziećmi, spowiada się w więzieniu ze swoich czynów? Na te pytania odpowiedzi musicie poszukać w porywającej i niezmiernie angażującej książce, obejmującej nie tylko szczegóły techniczne kradzieży i wszelkich „przekrętów”, których Leśniak był autorem, ale również przeżycia wewnętrzne. 

Niezwykle plastyczny styl i dokładne opisy procederów, pozwalają nam inaczej spojrzeć na przestępczą działalność, a być może nawet ustrzec się przed zostaniem ofiarą w przyszłości. I choć szkoda, że zabrakło szczegółów dotyczących samego skazania czy więziennego życia, to lektura książki skłania do zadumy i refleksji nad tym, jak łatwo można się w życiu zagubić oraz zatracić granicę pomiędzy dobrem a złem. W książce znajdziemy ponadto przytoczone artykuły autora, publikowane w popularnych miesięcznikach, a nawet sztukę teatralną, inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Wszystko to sprawia, że jesteśmy pełni podziwu dla talentu pobytu. Czekamy również z niecierpliwością na zapowiadaną książkę, która będzie niejako dopełnieniem biografii, przekonując nas ostatecznie, że – wbrew obiegowym opiniom – w życiu happy endy wcale nie są takie częste, zaś za błędy los każe sobie słono płacić …

sobota, 23 kwietnia 2016

Monika Całkiewicz, Iwona Schymalla " Zbrodnia prawie doskonała"

Autor: Monika Całkiewicz, Iwona Schymalla
Wydawnictwo: PWN


Z policyjnym zacięciem już od wielu lat śledzimy wszystkie doniesienia o morderstwach, samobójstwach, kradzieżach i rozbojach, pozyskując wiedzę na ten temat przede wszystkim z mediów. Rekordy popularności bił serial dokumentalny z gatunku court show „Sędzia Anna Maria Wesołowska”, namiętnie oglądamy też kolejne odcinki „CIA. Kryminalne zagadki”, niezależnie od miejsca, w którym toczy się akcja. Nie wspominając już nawet o śledzeniu amerykańskiego serialu „Ally McBeal”, który wytworzył w naszych umysłach pewien obraz prawnika, który wygrywa sprawę w ciągu jednego odcinka, a po pracy jeszcze ma tyle zapału i energii, żeby wyjść z kolegami z kancelarii na drinka.

O tym, jak naprawdę wygląda śledztwo i rozprawa sądowa, jak toczą się postępowania pozbawione blasku fleszy, czym się różnią się takie terminy, jak przestępstwo, zbrodnia i wykroczenie, czy istnieje gen przestępczości i w jakich sytuacjach używa się wariografu, przekonamy się podczas lektury niezwykle wciągającej książki „Zbrodnia prawie doskonała”. Opublikowana przez wydawnictwo PWN pozycja, jest swego rodzaju wywiadem-rzeką, przeprowadzanym z prof. Moniką Całkiewicz, karnistką, która dzieli się z czytelnikami swoim doświadczeniem, a także uświadamia, jak fałszywy obraz przestępczego świata i samych procesów mamy w naszych umysłach. 

Iwona Schymalla z właściwym sobie profesjonalizmem, ale i ciekawością świata, zadaje nurtujące nas od lat pytania, uszczegóławia i systematyzuje przekazywane informacje. Z książki wyłania się klarowny obraz zakresu obowiązków poszczególnych służb, rzeczywistego przebiegu procesu sądowego i przesłuchań, znajdziemy tu również wiele przykładów z życia zawodowego. Po książkę sięgnąć powinni przede wszystkim studenci prawa i osoby związane z wymiarem sprawiedliwości, a także osoby zainteresowane tematem. Być może wywiad zainspiruje też licealistów, którzy właśnie stoją przed wyborem swojej życiowej drogi, wszak studia prawnicze dają szerokie spektrum możliwości …

W kolejnych rozdziałach książki jesteśmy świadkami rozmów o każdym niemal aspekcie związanym z szeroko rozumianą przestępczością. Dowiadujemy się nieco o teoriach kryminologicznych i o tym, jak wyglądał rozwój kryminalistyki, zastanawiamy się nad czynnikami zwiększającymi prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i obalamy teorię o genie przestępczości odpowiedzialnym za popełniane przez człowieka zbrodnie. Całkiewicz mówi również o zbrodniach, w których przestępcą okazuje się „porządny człowiek” i o cechach przestępców, które doskonale pozwalają im zmylić wychowawców czy psychologów zatrudnionych w więzieniu.

Monika Całkiewicz wyjaśnia również rozbieżności, pomiędzy rzeczywistym przebiegiem śledztwa czy postępowania sadowego, a tym przedstawionym na łamach książek czy w serialach i filmach, wyjaśnia również dokładne znaczenie poszczególnych terminów. Mówi również o statystykach zabójstw, przyczynach wysokiej ich wykrywalności i najczęściej występujących motywach, popychających do morderstwa. Czytamy ponadto o tym, skąd pochodzą informacje o popełnieniu przestępstwa, o wariografie i sprawach, w których był wykorzystywany, o metodach przesłuchań i o tym, w jaki sposób pozyskuje się zeznania od najmłodszych świadków. 

Okazuje się, że poznanie tajników pracy policji nie stanowi dla potencjalnych sprawców żadnego problemu, a i my mamy możliwość posiąść wiele cennych informacji, na przykład czym różni się poszlaka od dowodu poszlakowego. Przeczytamy również o słynnych procesach poszlakowych w Polsce (m.in. o sprawie Rity Gorgonowej) oraz o miejscu zbrodni i oględzinach.

W rozmowie, Całkiewicz i Szymalla poruszają również temat seryjnych zabójców oraz zabójców masowych, a także profilerów, czyli psychologów zajmujących się psychologią śledczą. Dowiemy się, w jakim stopniu przydatne są profile psychologiczne, a także, jak wyglądają przestępstwa popełniane przez kobiety. Sięgniemy do archiwum X, a tak naprawdę poznamy szczegóły działań grupy specjalistów, jednostki zajmującej się badaniem najpoważniejszych przestępstw, których zabójcy nigdy nie zostali złapani. Niezwykle cenny jest rozdział poświęcony wiktymologii, próbujący odpowiedzieć na pytanie, jak nie stać się ofiarą. Zagłębimy się ponadto w świat obowiązujących procedur, praw, jakie ma sprawca zabójstwa w procesie karnym oraz tych, które ma osoba pokrzywdzona lub osoba bliska działająca w jej imieniu.

Wszystko to składa się na fascynującą książkę o kulisach zbrodni i o polskiej rzeczywistości. „Zbrodnię prawie doskonałą” czyta się z zapartym tchem, bowiem jesteśmy świadomi, że rozmówczyni dziennikarki jest praktykiem, zaś jej wypowiedzi pozbawione są filmowej otoczki i przekłamań wynikających z dostosowania realiów do wymogów scenariusza telewizyjnego. Jak zauważa Całkiewicz „Dzisiaj wiedza o tym, jak pracuje policja, prokuratura czy sąd jest bezcenna. Dlatego chciałabym, żeby nasza rozmowa nie została odebrana jako podręcznik dla przestępców (…)”. Jestem przekonana, że lektura książki będzie raczej ostrzeżeniem niż instruktażem. To bowiem przestroga przed popełnieniem przestępstwa i jasny komunikat: nie ma zbrodni doskonałej!