Autor: Marcin Kruk
Wydawnictwo: Stapis
„Zdaje się, że już zapomniałeś, dlaczego wyrzucili mnie z medycyny i dlaczego byłam internowana? Wtedy zdawało mi się, że za szczypanie komunistów, ale teraz wiem, że to było za walkę o to, żeby kolejne pokolenie oportunistów mogło dorwać się do stołków.” – niestety każdy, kto choć przez chwilę posłucha doniesień prasowych, kto choć poświęci kilka minut na prześledzenie bieżących wydarzeń zorientuje się, jak bardzo prawdziwe są te słowa. Już dawno okazało się, że ci, którzy powinni być prawi i sprawiedliwi tacy nie są, że nepotyzm, żądza władzy, a nawet … szaleństwo, znów doszły do władzy. Absurdalne decyzje podejmowane są nie tylko na szczytach szczytów, nie tylko tam śledzi się losy kota bawiącego się winogronami, podczas gdy dziesiątki dzieci w kraju głoduje. Jako, że ryba psuje się od głowy, również w samorządach, powiatach zasiadają osoby niekompetentne, które zasłużyły na stanowisko jedynie tym, że znalazły się w odpowiedniej rodzinie, bądź są na tyle pozbawione skrupułów, że bezkrytycznie wypełniają rozkazy Panów. A ci, coraz częściej, przywdziewają czarne szaty, za koloratką ukrywając gromadki dzieci, niezłe samochody czy dochody, przekraczające budżet niejednej rodziny.

