Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksiądz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksiądz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 maja 2018

Przemysław Borkowski "Niedobry pasterz"

Autor: Przemysław Borkowski 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 


„Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” – te pochodzące z Biblii słowa wydają się być prawdziwe w każdej sytuacji, niezależnie od sfery życia czy człowieka, którego one dotyczą. Nawet pozbawione religijnego kontekstu nie tracą swojej mocy, bowiem tylko prawda jest solidnym fundamentem, na którym możemy budować dalsze życie. Tylko prawda, nawet bolesna, pozwala podjąć właściwą decyzję, pozwala ruszyć dalej. 

sobota, 3 marca 2018

Marcin Kruk „Grzeszyć inteligencją. Opowiadania dla obdarzonych łaską krytycznego rozumu”

Autor: Marcin Kruk
Wydawnictwo: Stapis



„Zdaje się, że już zapomniałeś, dlaczego wyrzucili mnie z medycyny i dlaczego byłam internowana? Wtedy zdawało mi się, że za szczypanie komunistów, ale teraz wiem, że to było za walkę o to, żeby kolejne pokolenie oportunistów mogło dorwać się do stołków.” – niestety każdy, kto choć przez chwilę posłucha doniesień prasowych, kto choć poświęci kilka minut na prześledzenie bieżących wydarzeń zorientuje się, jak bardzo prawdziwe są te słowa. Już dawno okazało się, że ci, którzy powinni być prawi i sprawiedliwi tacy nie są, że nepotyzm, żądza władzy, a nawet … szaleństwo, znów doszły do władzy. Absurdalne decyzje podejmowane są nie tylko na szczytach szczytów, nie tylko tam śledzi się losy kota bawiącego się winogronami, podczas gdy dziesiątki dzieci w kraju głoduje. Jako, że ryba psuje się od głowy, również w samorządach, powiatach zasiadają osoby niekompetentne, które zasłużyły na stanowisko jedynie tym, że znalazły się w odpowiedniej rodzinie, bądź są na tyle pozbawione skrupułów, że bezkrytycznie wypełniają rozkazy Panów. A ci, coraz częściej, przywdziewają czarne szaty, za koloratką ukrywając gromadki dzieci, niezłe samochody czy dochody, przekraczające budżet niejednej rodziny.

piątek, 14 kwietnia 2017

Krzysztof Bochus "Czarny manuskrypt"

Tytuł: Czarny manuskrypt
Autor: Krzysztof Bochus
Wydawnictwo: MUZA


„Człowiek zawsze zostawia ślady. Żaden człowiek nie jest też bez cienia…” - pisał w jednej ze swoich powieści Henning Mankell. Doskonale wiedzą o tym również policjanci prowadzący śledztwa, którzy ze strzępów informacji, fragmentów wspomnień, a nawet mikrośladów są w stanie złożyć spójną historię, opisać przebieg wydarzeń oraz osobę sprawcy. Każde zakończone dochodzenie jest sukcesem - wszak udało się wytropić przestępcę, ale i porażką dla społeczeństwa, którego ów człowiek jest częścią.

sobota, 5 marca 2016

Mika Sonnta "Erekcja wzrostu"

Autor: Mika Sonnta
Wydawnictwo: Psychoskok


Rozpoczęcie roku szkolnego to wzniosły moment, wyczekiwany przez dzieci i ich rodziców, a także przez całe grono pedagogiczne, kuratoria, ministerstwa oraz wszystkich świętych. Nie wierzycie? To znaczy, że nigdy nie chodziliście do szkoły lub – co gorsze – spędziliście tam stanowczo zbyt dużo czasu. W Gaciach Halnych wszyscy bowiem kochają szkołę z jej darmowymi obiadami, światłą panią dyrektor oraz nauczycielami, którzy … ują (czytaj: indywidualizują) ku chwale ojczyzny. To miejsce, w którym rodzą się najlepsze pomysły, gdzie ocena i ewaluacja zyskuje nową jakość, gdzie kształcą się światłe umysły, zdolne skończyć nawet zawodówkę, gdzie pielęgnuje się wrodzone zdolności dziecka, gdzie zapewnia się wolność słowa i czynów, gdzie uczeń jest zawsze na pierwszym miejscu. I choć uważa się powszechnie, że grono pedagogiczne jest leniwe i zdemoralizowane, negatywnie nastawione do wszelkich zmian, to możecie być pewni, że dyrektorka zarządza swoimi zasobami ludzkimi w sposób autorytarny, inwigilując i motywując – oczywiście zgodnie z prawem, rozporządzeniami, nakazami, zakazami, procedurami, raportami (właściwe podkreślić). A wszystko to dlatego, że wraz z nastaniem rządów nowej pani minister oświaty i jej siedemdziesięciu trzech nowych poprawek do poprawek należy zrobić wszystko, by móc szczycić się nowym wymiarem jakości edukacji.

O tej wyjątkowej szkole i wyjątkowej społeczności (w przeciwieństwie do społeczności w Narujkach), przeczytać możemy w niezwykłym raporcie z osiągnięć, sporządzonym zapewne przez kontrolera / ewaluatora / inspektora, Mikę Sonntę. Ten zapis osiągnięć władz Gaci Halnych i niezwykle kreatywnego wykorzystania unijnych środków budżetowych, zatytułowany „Erekcja wzrostu”, to spojrzenie na absurdy współczesnej rzeczywistości, to tekst obnażający wszystkie słabości polityki, w tym polityki oświatowej, kościoła, przedstawicieli służb mundurowych oraz przeciętnych ludzi, próbujących jak najlepiej odnaleźć się w demokratycznym świecie, w którym liczy się przedsiębiorczość, kreatywność i otwartość na zmiany. Autorka prezentuje reprezentatywną grupę mieszkańców Polski, z ich przywarami, ale też zaletami, zaś portretowanych zachowań gacian, możemy tak naprawdę dopatrzeć się w każdym środowisku – również i w naszym najbliższym otoczeniu, a może nawet … zerkając do lustra. Po książkę powinni sięgnąć zatem ci wszyscy, którzy zainteresowani są przyszłością narodu i kondycją polskiego społeczeństwa, którzy otworzą swój umysł na nieszablonowe ujęcie tematu, w którym pod płaszczykiem czarnego humoru i drobnych złośliwości, kryje się niezwykle niepokojąca prawda.

Poznajemy nie tylko kulisy zarządzania placówką edukacyjną oraz rozterki dyrektorki Flądry, pragnącej za wszelką cenę zachować stanowisko i utrzymać ocenę A dla szkoły, ale i zatrudnione we wspomnianej szkole nauczycielki. Prezentowane przez nie postawy, targające nimi wątpliwości, zmęczenie kolejnymi szkoleniami, programami i innymi niezbędnymi dokumentami, biurokratyzującymi proces nauczania, nie współgrają z założeniami ministerstwa, co zresztą skrzętnie zauważa i odnotowuje pani dyrektor, zakładając kolejne teczki. Zestresowane, przerażone perspektywą posądzenia o nieudolność nauczycielki są częścią fikcyjnego obrazu szkoły, podtrzymywanego ku zadowoleniu kolejnych rządzących.

Szkoły, w jej pedagogicznej funkcji, z pewnością nie wspierają typowe rodziny z Gaci Halnych. Ojcowie spędzający całe dnie w „Małpim Gaju”, jak powszechnie zwany jest lokalny bar, matki używające słów powszechnie uznanych za obelżywe, niemające w sobie ciepła, niewyedukowane, będące ofiarami przemocy domowej – oto obraz podstawowej komórki społecznej w opisywanej miejscowości. Autorytetem nie jest ani niekompetentny wójt, ani łasy na pieniądze ksiądz, choć to właśnie im – wraz z Krystyną Flądrą – udaje się manipulować mieszkańcami. Wszechobecne zakłamanie, propaganda sukcesu stają się przykrywką dla braku perspektyw, chociaż kreatywności nie można mieszkańcom Gaci odmówić. Przykładem może być Jasiu Szczekawka, konstruktor robotów zdolnych zastąpić człowieka w pracy, czy wspomniany ksiądz i jego genialne pomysły na biznes oraz zwiększenie dochodów z tacy (w tym sposób ”na wnuczka”, koncepcja sex-biznesu czy Europejskiego Centrum Stomatologicznego, gdzie pacjentów przyjmować ma fałszywy magister Czesiu). Takie perspektywiczne postawy i cechy wizjonera ma też jedna z najlepszych (dzięki dopisaniu sobie kilku ocen) uczennic, Alicja Kuciapka, która rezolutnie stwierdza: „(…) rozgryzłam już pod koniec pierwszej klasy, o co chodzi w edukacji, żeby wszyscy byli zadowoleni – należy lać wodę i opowiadać pierdoły (…)”.

Być może, to właśnie te słowa wzięła sobie do serca dyrektorka, walcząca o dotację z Brukseli, a może nawet o stanowisko w kuratorium. Jej współpraca (choć zacieśniona w niezadowalającym ją stopniu) z niejakim Aniołem Musiałem, reprezentującym International Business Club, skutkuje niezwykłym wykorzystaniem znaleziskiem – otóż na gaciańskich polach odkryty został szkielet przybysza z obcej planety, a może nawet Bolesława Krzywoustego, który poległ w bitwie o Westerplatte w Gaciach Halnych…

Czy ów szkielet zwiększy szansę na sukces Gaci Halnych? Czy niezwykła kariera Terezy z „Małpiego Gaju” w murach szkolnych nie zmniejszy spożycia alkoholu i wpływów z akcyzy? Czy ksiądz zdobędzie upragnione pieniądze i w końcu przestanie zadzierać sutannę? I, co najważniejsze, czy Gacie Halne okażą się lepsze od Narujek? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w niezwykle rzetelnym raporcie z wizytacji w Gaciach, a tak naprawdę w książce „Erekcja wzrostu”, której lektura wywołuje emocje i refleksje, która bezlitośnie piętnuje wszystkie irracjonalne pomysły rządzących, postawy społeczności, czyniąc to w sposób humorystyczny, a przez to – tym bardziej dotkliwy. Wszystkich, którzy planują sięgnąć po książkę w celach rozrywkowych, muszę rozczarować. Zapoznając się z tekstem jesteśmy raczej skłonni płakać nad kondycją kraju, wołając: „Co z tą Polską?”. Dlatego też warto rozważyć masową wysyłkę egzemplarzy książki Miki Sonnty wszystkim posłom, senatorom, ministrom i sprawującemu urząd prezydenta. O ile nie ukończyli szkoły w Gaciach Halnych z pewnością będą w stanie złożyć sylaby, przynajmniej w takim stopniu, żeby książkę przeczytać. To, czy będzie to czytanie ze zrozumieniem, to się okaże…

piątek, 26 lutego 2016

Tomasz Mackiewicz "Spowiedź"

Tytuł: Spowiedź
Autor: Tomasz Mackiewicz
Wydawnictwo: Videograf


„Cholerna zagadka owinięta w pieprzoną tajemnicę, wewnątrz zasranej enigmy” – tymi słowami można określić niejedno śledztwo sprzed lat, które do dnia dzisiejszego nie doczekało się rozwiązania. Wszystkie tajemnicze zaginięcia, zwłoki, które nie mogą już zdradzić swojego oprawcy intrygują, a jednocześnie budzą pewna obawę. W końcu po ulicach wciąż chodzą osoby, które dopuściły się tych zbrodni i tylko splot różnych okoliczności, perfekcja w działaniu przestępców, a także niekompetencja śledczych sprawiła, że nie zostali oni zdemaskowani. I choć mówi się, że nie ma zbrodni doskonałej, to liczne śledztwa, zamknięte z powodu niewykrycia sprawców, wydają się zadawać kłam tym słowom. 

Podobnie wygląda sprawa morderstwa, w którego wykrycie angażuje się Olga Wagner, redaktorka jednego z warszawskich wydawnictw, miłośniczka tajemnic i tropienia przestępców na własną rękę. Historia jej najnowszych poszukiwań, zainicjowanych tajemniczym rękopisem, została opisana przez Tomasza Mackiewicza, we wciągającej powieści kryminalnej „Spowiedź”. Opublikowana nakładem wydawnictwa Videograf książka zmusza nas do niezwykłej aktywności, bowiem nie sposób nie zaangażować się w prowadzone dochodzenie, nie sposób powstrzymać emocji, szczególnie kiedy poruszone zostają takie tematy, jak współpraca z tajnymi służbami, podwójna moralność, antysemityzm, a wreszcie strach prowadzący do zbrodni.

Poznajemy Olgę w chwili, kiedy zgłębia kolejny rękopis przesłany do wydawnictwa przez potencjalnego autora. Tym razem tekst znacząco różni się od innych – nie dość, że jest to tylko jeden rozdział, to opisane wydarzenia dotyczą historii, która wstrząsnęła całą Polską. W podwarszawskiej miejscowości Ogrody została popełniona zagadkowa zbrodnia, tym bardziej bulwersująca, że mordercą, a zarazem samobójcą, był cieszący się powszechnym szacunkiem ksiądz, Antoni Czarnecki. Jego ofiarą stała się wieloletnia przyjaciółka, gorliwa katoliczka i była nauczycielka, niejaka Krajewska. Z uwagi na fakt, iż Olga w przeszłości mieszkała w Ogrodach, a także na to, iż autorką przesłanego tekstu jest córka zmarłej, Edyta, Olga decyduje się zgłębić sprawę i – być może – obalić teorię, jakoby mordercą był ksiądz.

Tak naprawdę w winę Czarneckiego nie wierzy nikt, wszyscy bowiem kojarzą go z niezwykle stanowczym i oddanym posłudze kapłańskiej mężczyzną, a choć pojawiły się plotki o jego romansie z Krajewską, to szybko zaprzestano ich powtarzania. Bardziej wiarygodne wydają się być podejrzenia o współpracę księdza z SB szczególnie w świetle wydarzeń rozgrywających się w latach 80. Czy jednak kolaboracja ze służbami mogła stać się podwaliną współcześnie popełnionego morderstwa? Tego właśnie próbuje dowiedzieć się Olga, przy pomocy lokalnego dziennikarza – freelancera, Rafała Grabowskiego. 

Tym razem prowadzone przez dziewczynę śledztwo postawi ją przed wielkim wyzwaniem, zmusi do konfabulacji, do odgrywania ról, a przede wszystkim do ochrony życia. Okazuje się bowiem, że z podobnym zamiarem – odkrycia prawdziwej tożsamości mordercy matki i zrozumienia, co tak naprawdę wydarzyło się w noc morderstwa – do Ogrodów przybyła Edyta Krajewska. Dziwnym trafem, zaledwie kilka dni po przyjeździe znaleziono ją w łazience z pętlą na szyi, zaś jej samobójstwo stało się kolejną już zagadką do rozwiązania. Jak zatem poradzi sobie Olga, skoro nawet Edycie nie udało się dociec prawdy? A może odkryła ją i dlatego zginęła? Czy ksiądz pokroju Czarneckiego rzeczywiście mógł w przypływie szaleństwa zabić swoją przyjaciółkę a następnie zastrzelić się? Pytania mnożą się wraz z kolejnymi wydarzeniami opisanymi na łamach książki, z każdą chwilą robi się też coraz bardziej niebezpiecznie i tajemniczo. 

Włamanie do domu, w którym przebywa Olga, próba zabójstwa Rafała, zagadkowe zdjęcie z 1945 roku, artykuł w prasie dotyczący morderstwa, jakie ponad siedemdziesiąt lat temu miało miejsce w Ogrodach, notatki ze spowiedzi parafian, pieczołowicie sporządzane przez Czarneckiego – w jaki sposób to wszystko się łączy ze sobą? Na to pytanie znajdziemy odpowiedź oddając się lekturze powieści „Spowiedź”, która bulwersuje, wytrąca z równowagi, zmusza do nieustannej analizy dostępnych danych oraz do poszukiwania powiązań pomiędzy nimi. W tym dochodzeniu do prawdy sięgamy do czasów powojennych, by powrócić do teraźniejszości i wreszcie móc wskazać winnego. Mackiewicz, w swoim udanym debiucie, igra z nami, podsuwając nam nowe tropy, potencjalnych sprawców, zapędzając w ślepe zaułki. Tej morderczej łamigłówce towarzyszy niezwykła lekkość, z jaką autor kreśli rzeczywistość i sylwetki swoich bohaterów, wśród których zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się Olga – zacięta, nieustępliwa i ciekawa prawdy choć wyalienowana kobieta. Czy uda jej się odkryć tożsamość mordercy, zanim on dopadnie ją? Przekonajmy się…