Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łańcut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łańcut. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2020

Rzeszów i Łańcut - miasto graniczne i siedziba diabła

Pomnik Kościuszki
 na rzeszowskim Rynku
Pobyt w Krasiczynie (TU) wykorzystaliśmy, by wpaść choć na chwilę do Rzeszowa, o spektakularnej przemianie którego słyszeliśmy. Położony nad Wisłokiem Rzeszów to dawna twierdza, która strzegła granicy Polski i Rusi. Od czasów Kazimierza Wielkiego miasto było kolejno własnością Rzeszowskich, Ligęzów i Lubomirskich. 

W okresie międzywojennym zaliczane do tzw. „Polski B”, zaczęło podnosić się w związku z budową Centralnego Okręgu Przemysłowego. Pobliski Łańcut słynie ze wspaniałego zespołu zamkowego. To dawna rezydencja Lubomirskich i Potockich, z bogatą kolekcją pojazdów konnych. Przyznam, że podobnie jak w przypadku Tarnowa (TU), Rzeszowem poczułam się nieco rozczarowana, to znaleźliśmy tu wiele pięknych miejsc, od wspaniałego Rynku z Ratuszem począwszy. Łańcut, do którego zawitaliśmy w drodze powrotnej do Krasiczyna zaś zachwyca mnie niezmiennie. 

Byłam tu kilkanaście lat temu, teraz jednak zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie. Niestety z uwagi na limit wejść nie udało nam się dostać do środka, wykupiliśmy tylko bilet na spacer wokół pałacu, po ogrodach, ale mam przynajmniej pretekst, by znów tu powrócić.