Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 sierpnia 2026

Małgorzata Sokołowska „Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne”

 Tytuł: „Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne”
Autor: Małgorzata Sokołowska
Wydawnictwo: Czytalisek


Dzieci często bawią się w policjantów i złodziei. W pościgu łatwo wcielić się w rolę stróża prawa, a jeszcze łatwiej udawać sprytnego przestępcę, który próbuje uciec przed wymiarem sprawiedliwości. Jednak czy podczas takiej zabawy naprawdę wiemy, jak wygląda praca policjanta? Jakimi metodami funkcjonariusze szukają sprawców i co właściwie pozwala im wpaść na trop złodzieja? Na te i wiele innych pytań odpowiada książka „Młodzi detektywi w akcji” autorstwa mł. insp. Małgorzaty Sokołowskiej.

sobota, 13 kwietnia 2024

Shia Green "100 najsłynniejszych zwierzaków w historii"

Tytuł: 100 najsłynniejszych zwierzaków w historii
Autor: Shia Green
Wydawnictwo: Nowa Baśń


O tym, jak bardzo niezwykłe są zwierzęta, nie trzeba nikogo przekonywać. Każdy właściciel zwierzaka wie, jak bardzo potrafią one poprawić humor, jak doskonale zapełniają ciszę w domu, jak bezgranicznie nas kochają. A jednak wśród tych wyjątkowych zwierząt są jeszcze takie, które odznaczają się niezwykłymi dokonaniami. Co jakiś czas w mediach pojawiają się doniesienia o zwierzakach, które wyczuwają wybuch gazu i wyprowadzają właścicieli, o takich, które potrafią rozpoznać sygnały nadchodzącego ataku padaczki, a także takich, które alarmują otoczenie, że z właścicielem coś złego się dzieje.

czwartek, 20 maja 2021

Trenton Lee Stewart "Tajemne Bractwo Pana Benedykta"

Autor: Trenton Lee Stewart
Wydawnictwo: Dwukropek



O tym, że reklama rządzi się swoimi prawami nie trzeba nikogo przekonywać. Reklamowane produkty mogą się nam nie podobać, mogą nam być zupełnie niepotrzebne, a i tak jest duża szansa, że w sklepach zwrócimy na nie uwagę. Zwykle za takie – irracjonalne w naszym mniemaniu – zachowanie, odpowiedzialne są przekazy podprogowe, czyli informacje, które reklamodawcy przekazują nam niejako poza naszą świadomością. Co więcej, by je odebrać wcale nie potrzebujemy jakiegoś wszczepionego chipa, bowiem … sami jesteśmy odbiornikiem. A właściwie nasz mózg.

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Katarzyna Miller "Moc uczuć. Wstyd"

Tytuł: Moc uczuć. Wstyd
Autor: Katarzyna Miller
Wydawnictwo: Dwukropek


Czym jest wstyd i w jakich sytuacjach go odczuwamy? Czy wstydu należy się ... wstydzić? Na te pytania odpowiada Katarzyna Miller w znakomitej książce dla młodych czytelników pt. „Moc uczuć. Wstyd”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Dwukropek pozycja to doskonały pretekst, by porozmawiać z dzieckiem o uczuciach, których przecież wszyscy doświadczamy. Nie zawsze potrafimy je nazwać, stąd wiele nieporozumień, kłopotów, a także nasze lub innych złe samopoczucie. Dlatego warto nieco zwerbalizować różnego rodzaju reakcje i zacząć je nazywać, już od najmłodszych lat…

środa, 22 stycznia 2020

Ewa Nowak "Najdroższy banan świata, czyli kto wykradł grę z komputera"

Tytuł: Najdroższy banan świata, czyli kto wykradł grę z komputera 
Autor: Ewa Nowak 
Wydawnictwo: Czarna Owca 


O tym, że filmy potrafią kosztować miliony, nikogo nie trzeba przekonywać. Producenci wydają miliony dolarów na gaże aktorów, promocję i efekty specjalne. W większości przypadków, ten rozmach się opłaca, a widzowie chętnie zostawiają pieniądze w kasach kina, kupując zarówno bilety, jak i związane z produkcjami gadżety. Okazuje się jednak, że podobnymi prawami rządzą się gry komputerowe. Również ich produkcja może kosztować miliony i … koszty niektórych zwracają się bez problemu. Czy jednak gry warte są tyle, by opłacało się je wykraść producentom? Komu może zależeć na tym, by taką grę posiadać wcześniej? Kto i w jaki sposób mógłby ją wykraść? 

poniedziałek, 18 listopada 2019

Friederun Reichenstetter "Pszczoły i ich niezwykły świat"

Tytuł: Pszczoły i ich niezwykły świat 
Autor: Friederun Reichenstetter 
Wydawnictwo: Jedność 



Specjaliści uważają, że 1/3 spożywanego przez nas pożywienia, zależy od pszczół. Wiele owoców, warzyw, a także produktów z nich wytwarzanych, jest efektem zapylania. Dlatego też tak wielkim zagrożeniem jest masowe wymieranie pszczół. Wciąż jednak ignorujemy problem zmniejszania się pszczelej populacji, a jedną z przyczyn tego stanu jest fakt, że tak mało o pszczołach wiemy. 

Teraz jednak może się zmienić, dzięki niezwykłej książce dla najmłodszych czytelników, która odkrywa przed nimi fascynujący świat tych niezwykłych owadów. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Jedność pozycja „Pszczoły i ich niezwykły świat”, autorstwa Friederun Reichenstetter to napisana językiem adresowanym do dzieci opowieść o zwyczajach, pracy i codziennym życiu pszczół. 

niedziela, 10 listopada 2019

Max Brallier "Ostatnie dzieciaki na Ziemi. I coś kosmicznego"

Tytuł: Ostatnie dzieciaki na Ziemi. I coś kosmicznego"
Autor: Max Brallier 
Wydawnictwo: Jaguar 


Patrząc na rynek wydawniczy i pozycje adresowane do dorosłych czytelników mogłoby się wydawać, że szczególnie lubimy straszyć się końcem świata – mamy zatem wielkie fale zalewające ziemię, mamy trzęsienia ziemi zmieniające układ kontynentów czy zmiany klimatyczne powodujące masowe śmierci z powodu suszy. Mamy też wybuchy elektrowni, napromieniowania przemieniające ludzkość w potwory, mamy wreszcie ataki z kosmosu i najazdy wampirów / zombie. Wszystko to zmienia porządek rzeczy i oznacza koniec świata jaki znamy. 

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Agata „Agi” Włodarczyk "PSYgoda na czterech łapach. Diuna w Himalajach"

Autor: Agata „Agi” Włodarczyk
Wydawnictwo: Bezdroża


Dostępność tanich biletów, informacji o krajach dalekich i bliskich, a także pragnienie poznania czegoś więcej niż tylko granice własnego miasta sprawiają, że coraz więcej osób rusza w drogę. Podróżnicy, bo już nie turyści, uwielbiają się dzielić swoim doświadczeniem, zaś o ekscytujących podróżach możemy nie tylko usłyszeć podczas prelekcji czy slajdowisk, ale również przeczytać. Boom na książki podróżnicze trwa od kilku lat, zaś do pióra rwa się zarówno przedstawiciele płci pięknej i tej nieco mniej, a nawet dzieci. Rzadko jednak przed takim wyzwaniem, jakim jest spisanie własnych przygód, staje … pies. 

czwartek, 21 stycznia 2016

Karoku Koubou "KOKOJKO i psotne kurczaki"

Autor: Karoku Koubou
Wydawnictwo: JEDNOŚĆ dla dzieci



Wychowanie dzieci to nie sielanka – wie o tym każda mama. Bo choć macierzyństwo jest wspaniałym darem, zaś dziecko – cudem, to niekiedy psotny maluch potrafi nieźle narozrabiać i pozbawić sił nawet najbardziej energiczną mamę. A co dopiero, kiedy dzieci jest więcej, zaś na głowie matki, jest nie tylko ich wychowanie, ale także prowadzenie domu…. Wówczas przestrzeń mieszkalna przemienia się w prawdziwe pole bitwy, zaś mama, niczym najlepiej wyszkolony strateg planuje, deleguje zadania, część z nich realizując osobiście, a także prowadzi monitoring zadań wykonywanych przez męża i dzieci.

środa, 4 listopada 2015

Dawid Głodek „Tumisie. O misiach wędrujących tu i tam…”

Tytuł: Tumisie. O misiach wędrujących tu i tam… (e-book)
Autor: Dawid Głodek
Wydawnictwo: Psychoskok

Czy to Muminki? Nie! Czy to Gumisie? Nie! Kim w takim razie są mieszkające w Dolinie Tumisiów misie, wyjątkowo lubiące tumisiowe konfitury ze świetlistych malin? Jeśli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie, a przy tym otulić się ciepłą i rodzinną opowieścią niczym ciepłym kocem, sięgnijcie po książkę „Tumisie. O misiach wędrujących tu i tam…”. Dawid Głodek, przedstawiając nam Tumisie, oddaje w nasze ręce  pierwszą część historii, która nie tylko bawi, ale również uczy, uwrażliwiając na ekologię oraz podkreślając, jak ważne są relacje rodzinne. To idealna pozycja do czytania maluchom w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, a także, do organizowania na jej podstawie zabaw tematycznych (w tym wędrówek tu i tam).

Wkraczając do domu Tumisiów trafiamy na dzień smażenia konfitur i konstruowania nowych wynalazków. Z tych ostatnich słynie pan domu, czyli Leon, tata małego Tymka. Mama Róża jest zaś specjalistką od robienia pysznych, owocowych przetworów. Tyle tylko, że tym razem słoiczków pełnych słodkich konfitur może być zbyt mało, by zaspokoić potrzeby rodziny. Brakło bowiem świetlistych malin, a nowe nasadzenia w ogrodzie wydadzą owoce dopiero za pewien czas. To doskonała okazja dla Leona i Tymka, by nie tylko spędzić nieco czasu razem, ale by przy okazji zrywania malin, sprawdzić stan górskiego jeziora. Tata Tumiś jest bardzo zaniepokojony, bowiem ostatnio rzeka doprowadzająca wodę z jeziora do ich ogrodu niemal wyschła.

Ojciec i syn nawet nie są świadomi, jakie przygody w trakcie tej wędrówki przyjdzie im przeżyć i ile wspaniałych znajomości nawiążą. Taka wyprawa to również okazja do poznawania nowych miejsc, a także do prawdziwej nauki. Czy bowiem Tymek wiedziałby, że on sam należy do Tumisiów leśnych, podczas kiedy są jeszcze jaskiniowe i śnieżne? To dzięki zapominalskiemu Profesorowi usłyszał również o pewnej dziewczynce mieszkającej w jaskini, dowiedział się również, w jaki sposób powstają zdjęcia. 

Podróżnicy trafiają do Bobrzej Doliny, gdzie Tymek ma szansę poznać starego druha swojego taty – Małego Bobra, a także złośliwego skrzata Fiu, Fiu, Fru. Tam właśnie dowiadują się, że spadek poziomu wody jest na szczęście chwilowy, zaś odpowiedzialne są za niego bobry, przygotowujące się do wodnego święta. Dalsza wędrówka przynosi kolejne znajomości – z szukającym domu kretem Fiodorem, niegdyś słynnym podróżnikiem, a także z królem wszystkich roślin, drzew i innej zieleni Fitocentem (błędnie nazywanym Matką Naturą) oraz jego czarownikiem i strażnikiem Starego Boru – Derynem. A to zaledwie początek licznych przygód, wśród których nie brakuje również wyzwań, takich jak odnalezienie pewnej harfy, porwanej przez podziemnego trolla. 

Czy dzielni podróżnicy wyjdą zwycięsko ze wszystkich prób? Czy wrócą do domu z malinami? Na te pytania odpowiada lektura bajki „Tumisie…”, która stanowi piękny przykład tego, że dla dzieci można pisać piękne, a jednocześnie mądre teksty, kształtujące ich postawy i wywołujące szeroki uśmiech na twarzy. To również bajka, która skłania dorosłych do zastanowienia się, w jaki sposób uczymy nasze pociechy patrzenia na świat. Przecież, jak mówi kret Fiodor: „Wy, stworzenia żyjące na powierzchni, macie na co dzień tyle pięknych widoków i możliwości, ale zupełnie nie potraficie dostrzec ich prawdziwego piękna. Za bardzo przyzwyczailiście się do tego wszystkiego…”. Postępujmy zatem tak, by zachwycać się wraz z dzieckiem wszystkim, co nas otacza – dokładnie tak, jak ciekawy świata Tymek i jego tata!

czwartek, 15 października 2015

Amanda Noll "Potrzebuję mojego potwora"

Tytuł: Potrzebuję mojego potwora
Autor: Amanda Noll
Wydawnictwo: CzyTam


„(...) potwory zawsze istnieją. Ale tylko tutaj. - Postukał dwoma palcami w bok głowy. - Tylko tutaj. Ale to nie sprawia, że są mniej prawdziwe” – pisał w swojej książce Philip Huff. Te potwory w swoich myślach przywołują najczęściej dzieci, zaś ci nieproszeni goście potrafią rozgościć się bezwstydnie w pokojach maluchów. Szczególnie upodobały one sobie szafy oraz powierzchnię pod łóżkiem, gdzie sprytnie potrafią skrywać się całymi dniami po to tylko, żeby w nocy wychodzić i straszyć. Każde dziecko ma inną metodę na oswojenie lęku – jedne zostawiają zapalone światło podczas snu, jeszcze inne wolą spać w łóżku rodziców, gdzie czują się bezpiecznie. I choć wszystkie deklarują chęć pozbycia się nieproszonego gościa, to czy rzeczywiście świat bez potworów byłby taki wspaniały?

O tym, do czego może przydać się osobisty potwór zamieszkujący pod łóżkiem, możemy przekonać się dzięki lekturze książki dla dzieci (a może i dorośli chowają swoje potwory?) „Potrzebuję mojego potwora”. Ta zabawna, ale i straszna powiastka adresowana do młodych czytelników, autorstwa Amandy Noll, kryje w sobie nie tylko interesującą historię, ale i zachwycające ilustrację Howarda McWilliama. A nie jest łatwo portretować potwory, które przecież ze swojej natury są paskudne i odrażające, nie mają w sobie ani czaru, ani osobistego wdzięku. Mimo tego, można się do nich przywiązać i znaleźć pewne korzyści płynące z obcowania z nimi.

Właśnie taki stosunek do własnego potwora, nazwanego Gabem, ma Ignaś, mały chłopiec, który bez śliniącego się paskudy pod łóżkiem nie potrafi zasnąć. Tymczasem pewnego dnia Gab postanawia udać się na ryby i – ku ubolewaniu chłopca – opuszcza swoje stałe miejsce pobytu. „Jak miałem zasnąć bez tych tak dobrze znanych, strasznych dźwięków i ohydnej zielonej wydzieliny?” – pyta zrozpaczony chłopiec, ale okazuje się, że na miejsce Gaba szybko zgłasza się kilku chętnych. Pierwszy kandydat na zastępczego potwora, gotów zamieszkać w przytulnym pokoju, pod łóżkiem Ignasia, to Hubert. Niestety, dyszący ustami, straszny gość z wadą zgryzu, nie zaskarbia sobie sympatii chłopca, który spodziewał się po zastępczym potworze długich zębisk i strasznych pazurów. 

Także Raf, właściciel wyszczotkowanego futra i połyskujących pazurów nie jest w stanie zastąpić Gaba, a już z pewnością nie potrafi tego dokonać potworzyca Sylwia. Co prawda posiada ona okropne pazury, które mogą budzić przerażenie, ale za to monstrualnych rozmiarów ogon z kokardą, nie wzbudza szacunku (ani strachu) w Ignasiu. W domu chłopca pojawia się również Maks – prawdziwy flejtuch, ale tak naprawdę żaden, nawet najbardziej przerażający potwór nie zadowoli wymagającego chłopca. Dlaczego? Bo nie jest Gabem…


O tym, czy chłopiec znajdzie w końcu godnego zastępcę Gaba przekonamy się dzięki lekturze książki „Potrzebuję mojego potwora”, okraszonej sporą dawką humoru i potworności. Książka stanowi nie tylko wspaniałą rozrywkę dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, ale jest również doskonałym narzędziem do oswajania tych potworów, które nie pozwalają najmłodszym czytelnikom spać. Niezwykłe wizualizacje stworzone przez ilustratora uruchamiają wyobraźnie i pozwalają zmierzyć się i ze swoimi demonami. A wówczas, jak twierdzi Ignaś, zaśniemy „w mgnieniu oka”.