Uwielbiam sałatki i często je robię, w zależności od tego czy mają być do obiadu czy służyć jako samodzielny posiłek. Ta sałatka na bazie ryżu, jajek ugotowanych na twardo, szynki, żółtego sera, ogórków konserwowych oraz świeżej, soczystej papryki jest wspaniała zarówno na śniadanie, lunch w pracy, jak i kolację. Koszt jej przygotowania nie jest wysoki, a smak - doskonały!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą posiłek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą posiłek. Pokaż wszystkie posty
piątek, 31 maja 2024
poniedziałek, 27 maja 2019
Jak gotować z głową!
Coraz częściej, kiedy wspominam przygotowaniu obiadu, albo kolacji na ciepło (o pieczeniu ciasta czy ciasteczek już nawet nie wspominam) spotykam się z wielkim zdziwieniem, pojawiają się też pytania, kiedy znajduje na to wszystko czas pracując na etacie, realizując różnego rodzaju zlecenia, prowadząc bloga i na dodatek uczęszczając na różnego rodzaju kursy i szkolenia.
piątek, 14 września 2018
Ryżowa sałatka z groszkiem i szynką
Są takie dni, kiedy miotając się pomiędzy zadaniami do wykonania, nie mamy czasu gotować, sięgamy zatem po dania na wynos lub gotowe mrożone produkty. Nie przepadam za tego rodzaju półśrodkami, dlatego nawet kiedy nie mam zbyt wiele czasu, bądź też wyjście z domu na większe zakupy wiązałoby się z oderwaniem od bieżącej pracy, sięgam po sprawdzony przepis na sałatkę, którą można jeść zarówno na zimno, jak i na ciepło (choć ja zdecydowanie wolę wersję na ciepło). Sałatka może być tzw. przeglądem lodówki, można zatem dodać do niej na przykład paprykę. Smacznego!
niedziela, 29 lipca 2018
Rozkosz smaku, czyli herbata Pure Leaf
Do Europy pierwszą herbatę przywieźli Holendrzy, którzy rozpowszechnili ponadto jej nazwę, pod którą jest po dziś dzień znana. Przedstawiciele Niderlandów prowadzili swoje interesy z Chinami za pośrednictwem Jawy, dokąd zawijały chińskie dżonki. Pierwsza herbatę dostarczono na Jawę z chińskiego portu Amoy i właśnie z dialektu Amoy przejęto nazwę herbaty, wymawianą przez Chińczyków taj. Natomiast Portugalczycy zachowali kantońską nazwę cha, używaną do dnia dzisiejszego w ich kraju. Kraje europejskie, które nabywały herbatę od Holendrów, przejęły również nazwę taj i od niej wprowadziły swoje nazwy krajowe: tee, tea, itp. Polska nazwa „herbata”, mimo innego brzmienia, również ma ten sam rodowód. Jest bowiem zbitką dwóch słów: łacińskiego zioła (herba) i nowołacińskiego Thea, które jest kalką tē z języka chińskiego.
U mnie herbata gości na stole równie często jak kawa, a każdy z członków rodziny ma swój ulubiony smak. Ja zaś jestem smakowym wędrownikiem, a choć ta zielona wysuwa się na prowadzenie, to uwielbiam poznawać nowe odmiany, nowe sposoby przyrządzania, degustować nowe mieszanki. Tak miedzy innymi trafiłam na herbatę Pure Leaf, nie tylko odznaczającą się wyjątkowym smakiem, ale przede wszystkim produkowaną bez konserwantów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



