Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeprowadzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeprowadzka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 października 2021

Dom czy mieszkanie, czyli co wybrać?

Ostatnie tygodnie zleciały tak szybko, że nie miałam możliwości stworzenia tekstu, który kiedyś zapowiadałam, czyli poświęconego poszukiwaniu nowego lokum. Wtajemniczeni wiedzą, że od lat marzę o własnym domu, a pojawienie się na świecie Klary i plany otworzenia działalności, doskonale się w to marzenie wpisały. Zresztą nasze dwa pokoje przy trybie życia P. przestały być funkcjonalne, nie mówiąc już o tym, że już dawno odgrażał się, że sprowadzi mi do domu fortepian (!). Co prawda te poszukiwania domu zakończyły się … zakupem mieszkania, ale na chwilę obecną stwierdziłam, że to optymalne rozwiązanie. Z domu wciąż nie rezygnuje, ale z przyczyn praktycznych będzie to raczej dom letniskowy, a firma będzie zapewne w wynajętym lokalu.

Co sprawiło, że podjęłam taką, a nie inną decyzję? Dom czy mieszkanie - jakie są zalety i wady obu rozwiązań? Co jest lepsze, a co tańsze – mieszkanie w bloku czy dom? Co należy wziąć pod uwagę przy wyborze między domem a mieszkaniem (chyba, że tak jak ja kierujesz się intuicją – wówczas wszystkie rady biorą w łeb).

środa, 27 lipca 2016

Cecelia Ahern "Pamiętnik z przyszłości"

Autor: Cecelia Ahern 
Wydawnictwo: Akurat


„(…) Tata zaprzepaścił przyszłość, ja zaś moje jutra z nim. Teraz nauczyłam się doceniać każdy nowy dzień i robię wszystko, żeby uczynić go możliwie najlepszym” - te słowa mogłoby wypowiedzieć wiele osób, które dotknięte tragedią zmieniły swój sposób postrzegania świata. Wiedzą już, że pewnych rzeczy z przeszłości nie da się zmienić, niektórych błędów nie da się naprawić, robią jednak wszystko, by teraźniejszość i przyszłość były jak najlepsze, nadają im nową jakość. Czy jednak, gdyby znały przyszłość, gdyby przewidziały nadchodzące problemy, coś by to zmieniło? A może trwanie w poprzednim stanie, koncentracja na sobie i na rzeczach trywialnych, ulotnych i tak nie pozwoliłaby im dostrzec znaków ostrzegawczych? Może niekiedy potrzebny jest wstrząs, nawet bolesny, byśmy dojrzeli, rozwinęli się jako ludzie? Byśmy przewartościowali swoje życie i wyznaczyli priorytety?