Autor: Mark Boyle
Wydawnictwo: Mova
Slowlife, minimalizm – to pojęcia, które w ostatnich latach stały się bardzo modne, a grupa osób, które chcą żyć prościej, spokojniej, które chcą uwolnić się od wyścigu szczurów i bardziej być niż mieć, z każdym rokiem powiększa się coraz bardziej. Zwykle osiągnięcie stanu slow (który dla każdego będzie tak naprawdę oznaczał coś innego) jest rozciągniętym w czasie procesem, obejmującym pozbywanie się ze swojego życia rzeczy, osób, zmianę sposobu odżywiania czy spędzania wolnego czasu. Mało kto decyduje się jednak na całkowite odcięcie się od współczesnych osiągnięć, od rzeczy, mało kto zanurza się w tym „byciu” w pełnym tego słowa znaczeniu. Otoczenie ma wobec nas bowiem pewne oczekiwania, zresztą – my sami mamy je wobec życia. Każdy z nas zatem musi sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie leży granica w rezygnowaniu z osiągnięć współczesności, z dóbr materialnych i kulturalnych, by egzystencja w tym nowym, „lepszym” życiu, nie zamieniła się w koszmar.



