Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2020

DIY: 3 pomysły na kwiaty

Wiosna w pełni, w tym roku pogoda wyjątkowo nas rozpieszcza, dzięki czemu możemy cieszyć się soczystą zielenią dookoła. I choć w tym roku ten czas jest nieco inny, to można te ograniczone możliwości wychodzenia maksymalnie wykorzystać. 

W jaki sposób? Zapraszając wiosnę do domu. Dziś proponuję trzy projekty kwiatów, które możemy wykonywać już z dzieckiem 3-, 4-letnim. Zapraszam do zabawy!

sobota, 4 kwietnia 2020

DIY: 3 pomysły na wiosenne prace plastyczne dla dzieci

Mimo iż wiosna w tym roku upływa skażona cieniem tragedii, warto wykorzystać ten czas, by pobyć z dzieckiem i wspólnie z nim odkrywać możliwości zwykłych przedmiotów, zmieniając je w prawdziwe cuda. 

Tym razem proponuję kolejne trzy wiosenne prace: ptaszki z rozety papierowej, kurkę z talerzyka oraz zajączki z jednorazowych kubeczków. jako terapeuta pracujący z osobami niepełnosprawnymi wiem, ile radości daje tworzenie takich pracy, o rozwoju motoryki już nie wspominając. I mimo iż w niektórych momentach twoja pomoc będzie niezbędna, to jednak większość etapów wykonania tych prac dziecko może zrealizować samodzielnie. 

czwartek, 18 kwietnia 2019

Wiosenne przesilenie

Źródło: pixabay
Kalendarzowa wiosna już w pełni, ale niektórzy z nas wciąż jeszcze nie czują tego ożywczego przypływu energii? Najwyższy czas już wybudzić organizm z zimowego snu i zacząć cieszyć się coraz dłuższymi i cieplejszymi dniami. Tymczasem wciąż czujesz się zmęczona, ospała, masz problemy z koncentracją? Powodem takiego stanu jest niedotlenienie organizmu, a także niedobór witamin i minerałów. Wczesną wiosną nie każdy organizm jest w stanie nadążyć za zmianami zachodzącymi w przyrodzie i nie funkcjonuje najlepiej. Aby jednak temu zaradzić, jak najszybciej zapomnij o zimowym leniuchowaniu i zmień tryb życia. 

piątek, 1 kwietnia 2016

Słodki podwieczorek: Truskawkowe tiramisu

Jestem miłośniczką ciast kruchych i sypkich, o czym doskonale wiedzą wszyscy moi znajomi. Babki, pierniki, kruche szarlotki przekładam ponad ciasta pełne mas, kremów i warstw, ale w jednym wypadku robię wyjątek … moje kubki smakowe szaleją przy tiramisu i to w każdym jego wcieleniu. Dlatego też, dziś (jako że w sklepach pojawiają się już truskawki w rozsądnych cenach), proponuje wam owocową wersję tego deseru bogów, inspirowaną książką „Pysznie i zdrowo. Od rana do wieczora”.

fot. J.Gul

Truskawkowe tiramisu

Składniki:

  • 1 opakowanie mrożonych truskawek (ja wolałam świeże)
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów
  • 500 g serka mascarpone
  • 250g cukru (dałam połowę tej porcji)
  • 250 ml wody (zrezygnowałam)
  • 2 jajka
  • kieliszek wiśniówki
  • kilka listków mięty do dekoracji (niestety, u mnie w rodzinie nikt nawet zapachu mięty nie toleruje, zatem byłam zmuszona zrezygnować z tej prostej, ale efektownej dekoracji)
fot. J.Gul
Wykonanie:

Połowę truskawek, 100 g cukru i wodę gotujemy razem, aż powstanie kompot. Następnie dodajemy do niego wiśniówkę i całość miksujemy. Odstawiamy do ostygnięcia (posłużyć m do maczania biszkoptów). Pozostałe truskawki rozmrażamy, kroimy w plasterki. Ja jednak wolałam zmiksować całość truskawek z mniejszą ilością cukru, otrzymując w ten sposób gładki mus. Wiśniówkę natomiast rozcieńczyłam i wykorzystałam do maczania w niej biszkoptów. 

Jajka ubijamy z pozostałym cukrem, następnie mieszamy z mascarpone. 

Namoczone biszkopty układamy w pucharkach, na nich układamy porcje truskawek, które polewamy kremem. Składniki układamy warstwami tak, aby na górze znalazł się krem, który można ozdobić pokrojonymi truskawkami i listkami mięty (ja wykończyłam deser nie kremem, ale warstwą truskawkową).

fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul



SMACZNEGO!