Warszawa od dawna kojarzy się z dynamicznym tempem życia, nowoczesnymi wieżowcami i nieustannym ruchem. W samym sercu tej metropolii znajduje się jednak miejsce, które pozwala na chwilę zwolnić i przenieść się do epoki, gdy parowóz był symbolem postępu cywilizacyjnego. Mowa o Stacji Muzeum. mieszczącej się przy ulicy Towarowej, na terenie historycznego Dworca Warszawa Główna. To jedna z najważniejszych placówek w Polsce poświęconych historii transportu szynowego, gromadząca bogate zbiory związane z rozwojem kolei od XIX wieku po czasy współczesne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 lipca 2026
poniedziałek, 1 sierpnia 2022
Artur Górski "Przemytnik"
Autor: Artur Górski
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Warszawa lat 90., poza kiczowatym blichtrem, który dawał złudzenie metropolii, a także przekonywał, że do Zachodu całkiem nam już niedaleko, zaś możliwości rozwoju są nieograniczone, Stolica nie była bezpiecznym miejscem. Kradzieże i włamania do samochodów czy domów, strzelaniny, nielegalny handel – wszystko to sprawiało, że akta spraw policyjnych mnożyły się w zastraszającym tempie. Skuteczność stróżów prawa była zresztą poniżej krytyki, nie mogło być inaczej wobec skali korupcji, ale i skali zjawiska rozlewającej się niczym lepka zupa przestępczości. Zresztą wiele ofiar czy świadków nabierało wody w usta, nawet przedsiębiorcy posłusznie płacili haracze, zgadzając się na przymusową „ochronę”.
poniedziałek, 2 grudnia 2019
Dominika Kluźniak "Miejsce"
Tytuł: Miejsce
Autor: Dominika Kluźniak
Wydawnictwo: Editio
Ostatnie lata obfitują we wszelkiego rodzaju opowieści o porzucaniu przez korporacyjne szczury swojego dotychczasowego życia, o poszukiwaniu domów pośrodku niczego i całkowitej zmianie życia. Taka zmiana, w duchu slow life, nie zawsze się udaje, bowiem wiejskie życie nie należy do łatwych, a samotność może być przygniatająca nawet dla introwertyków. Mimo wszystko jest gros osób, które w takim scenariuszu doskonale się odnajdują, którzy nareszcie czują, że są we właściwym miejscu.
Zarówno do tych czytelników, którzy już odważyli się na ten krok, do tych, którzy wciąż tylko marzą o porzuceniu wszystkiego, ale w rzeczywistości nie potrafią sobie wyobrazić swojego funkcjonowania bez ludzi dookoła, bez sklepów, reklam i zakupów na wyciągnięcie ręki, adresowana jest książka pt. „Miejsce”, opublikowana nakładem Wydawnictwa Editio. Autorka, Dominika Kluźniak, sięgnęła po popularny, chwytliwy wręcz temat, udało jej się jednak uniknąć pułapki schematyczności. Tym samym powstała piękna książka o samotności z wyboru, o własnym miejscu do życia, o świadomej rezygnacji ze wszystkiego, co oferuje współczesny świat. Książka, w której prawdzie można się zagłębić, z którą trzeba się skonfrontować, odpowiadając na pytania o własny system wartości, własne wybory i przekonania.
środa, 31 lipca 2019
Recenzja książki: Igor Brejdygant "Układ"
Tytuł: Układ
Autor: Igor Brejdygant
Wydawnictwo: W.A.B.
O tym, że wielkie biznesy i wielka polityka przenikają się wzajemnie, zaś sukces uzależniony jest od układów i wzajemnej wymiany usług, nie trzeba nikogo przekonywać. Codzienność i obserwacja życia społeczno-gospodarczego oraz kierunków, w jakim zmierza polityka dostarcza nam kolejnych dowodów na to, jak wzajemnie sfery te się przenikają i jak daleko sięgają wzajemne macki zaangażowania, wspólnych interesów, ale i nie do końca uczciwych transakcji. Ustawiane przetargi, manipulowanie cenami akcji czy też nagminne wyciszanie pewnych afer, przesłaniając je innymi – to powszechne praktyki, które niestety trudno jest udowodnić nawet wówczas, kiedy wszyscy są ich świadomi.
niedziela, 10 lutego 2019
Faustyna Toeplitz-Cieślak, Izabela Żukowska "Hotel Bristol "
Tytuł: Hotel Bristol
Autor: Faustyna Toeplitz-Cieślak, Izabela Żukowska
Wydawnictwo: ARKADY
Będąc na Krakowskim Przedmieściu, trudno nie zwrócić uwagi na Hotel Bristol, jeden z najstarszych i najdroższych (jeśli nie najdroższy w Warszawie). Podziwiając zarówno sam wygląd zewnętrzny budynku, jak i dając się zauroczyć jego wnętrzom, z których część posiada secesyjną dekorację, nie zastanawiamy się często nad tym, jak powstawał, co było impulsem do jego założenia i – co więcej – jakie nazwisko za jego powstaniem stoi. Tymczasem pierwotnie w miejscu hotelu wznosił się Pałac Tarnowskich, gdzie mieściły się instytucje publiczne, zaś w 1895 nieruchomość została kupiona przez spółkę, której jednym z właścicieli był Ignacy Jan Paderewski, polski pianista, kompozytor, polityk, mąż stanu.
wtorek, 1 stycznia 2019
Muzyczna podróż do Warszawy
Koniec roku 2018 okazał się być nie tylko bardzo szybki i barwny, obfitował też w podróże. Jeszcze wspominam muzyczny i świąteczny Lipsk, a już (ponownie wraz z Towarzystwem Muzycznym im. Ignacego Jana Paderewskiego), wybrałam się do Stolicy. Muzyczna Warszawa zaskoczyła, bowiem miałam okazję przekonać się, jak wiele jest miejsc przesiąkniętych nie tylko duchem historii, ale właśnie dźwięków. Mimo iż było to zaledwie czterogodzinne zwiedzanie, to udało nam się zrealizować zamierzenia – odwiedziliśmy bowiem zarówno grób Paderewskiego, jak i grobowiec rodziny Kerntopfów, która otoczyła muzyka – jeszcze jako małego chłopca – opieką. Pozostając w muzycznych klimatach, zawitaliśmy też na grób Anny German i gościliśmy w domu, w którym mieszkał Moniuszko. To, że udało się zrealizować cel było zasługa m.in. mojej rodziny (dziękuję ciociu i Kasiu), która nie tylko wspaniale nas ugościła, ale i dostarczyła wytycznych, jak przekuć chęć odwiedzin tak odległych od siebie miejsc w tak krótkim czasie, w realny plan.
czwartek, 16 sierpnia 2018
Remigiusz Mróz „Hashtag”
Tytuł: Hashtag
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
„Przypadek to tylko beznadziejne określenie na przyczynę, której się jeszcze nie zna” – twierdzi Remigiusz Mróz dowodząc, że wszystkie wydarzenia mają swoje źródło, każdym czynem kieruje określona motywacja. Idąc tym tokiem myślenia, to nie przypadek sprawił, że Tesa, młoda mężatka, absolwentka Leona Koźmińskiego otrzymała sms-a z informacją: „Twoja paczka już na ciebie czeka!”. W dobie zakupów online nie byłoby w tym nic niezwykłego zarówno jeśli chodzi o sposób nabywania towarów, jak i – z uwagi na ceny przesyłek rynkowego potentata – odbiór w paczkomatach. Tyle tylko, że ani Tesa, ani jej mąż Igor są przekonani, że niczego nie zamawiali. Co w takiej sytuacji? Czy ciekawość zwycięży i odbiorą przesyłkę?
Etykiety:
Akademia Leona Koźmińskiego,
książka,
książki,
online,
przesyłka,
psychologia,
recenzja,
recenzje,
romans,
studia,
Warszawa,
zakupy,
zamówienie,
zdrada
niedziela, 18 lutego 2018
Grzegorz Kalinowski "Pogromca grzeszników"
Tytuł: Pogromca grzeszników
Autor: Grzegorz Kalinowski
Wydawnictwo: MUZA
„Lata dwudzieste, lata trzydzieste / Kiedyś dla wzruszeń będą pretekstem” – śpiewała Ludmiła Warzecha, roztaczając przed nami wspomnień czar. Nie była wówczas świadoma, że lata 30. nie wszyscy mogą wspominać z sentymentem, a już na pewno nie czytelnicy powieści kryminalnej autorstwa Grzegorza Kalinowskiego. Wszechstronny zawodowo autor dał się już poznać wirtuozerią słowa za sprawą powieści sensacyjno-historycznej „Śmierć frajerom”, teraz zaś powraca znowu, bo odsłonić przed nami tajemnicę stołecznego półświatka.
czwartek, 18 maja 2017
Rafał Kosik "Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony"
Tytuł: Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
„Wyobraźnia jest początkiem tworzenia. Wyobrażasz sobie to, czego pragniesz, chcesz tego, co sobie wyobraziłeś i w końcu tworzysz to, czego chcesz” – pisał George Bernard Shaw, a liczne przykłady naukowców wizjonerów potwierdzają prawdziwość tych słów. Nie trzeba jednak naukowych tytułów i dyplomów, by uruchomić wyobraźnię, wystarczy bowiem nieco praktyki lub też … przebywania z dziećmi. Dla nich każdy dzień jest wspaniałą przygodą, odkrywaniem nowych miejsc i zgłębianiem tajemnic. I choć niekiedy dziecięce pomysły spędzać mogą sen z powiek dorosłemu, choć mogą nieść ze sobą poważne konsekwencje, to jednak są najwspanialszym przykładem nieskrępowanej niczym kreatywności.
wtorek, 21 marca 2017
Wojciech Chmielewski "Belweder gryzie w rękę"
Tytuł: Belweder gryzie w rękę
Autor: Wojciech Chmielewski
Wydawnictwo: Iskry
„Pustka i monotonia mogą wprawdzie sprawić, że chwila i godzina rozciąga się i „dłuży”, ale sprawiają też, że długie i najdłuższe okresy czasu skracają się, a nawet ulatniają aż do zupełnej nicości” – te słowa Tomasza Manna przychodzą na myśl, kiedy obserwujemy życie niektórych ludzi. Snują się oni sennie, przechodzą bezrefleksyjnie przez życie, w którym nudę jest w stanie zabić wyłącznie kolejne piwo czy gorący romans z dala od przenikliwego wzroku męża czy żony. I jeszcze ludzka tragedia, bowiem często bywa ona tematem do rozmów przez kolejne miesiące a nawet lata.
sobota, 11 lutego 2017
Eliza Piotrowska "Warszawa. Zwiedzanie i zabawa!"
Autor: Eliza Piotrowska
Wydawnictwo:ARKADY
„Warszawa dla się lubić” – przekonywał śpiewem Adolf Dymsza, zaś doświadczenie pokazuje, że stolica nie tylko da się lubić, ale i kochać. Już od wielu lat przekonują się o tym zarówno mali, jak i duzi, zaś do Warszawy każdego roku ściąga coraz więcej turystów. Również Warszawa ma coraz więcej do zaoferowania, zaś każdy podczas pobytu odkryje coś dla siebie.
czwartek, 22 grudnia 2016
Grzegorz Micuła, Marek Gaworski, Grzegorz Bobrowicz „Polska! Polsko-angielski przewodnik po zabytkach i przyrodzie”
Autorzy: Grzegorz Micuła, Marek Gaworski, Grzegorz Bobrowicz
Wydawnictwo: ARKADY
„Cudze chwalicie, swego nie znacie” – pisał Stanisław Jachowicz, polski poeta i pedagog. Słowa te doskonale oddają nasze zachowania, niepotrzebną niekiedy skromność bądź nawet niechęć do wszystkiego, co polskie. Tymczasem nie mamy się czego wstydzić, zarówno jeśli chodzi o naszych wspaniałych naukowców, twórców i artystów, a także – a raczej przede wszystkim – o nasz kraj. Piękno Polski doceniają obcokrajowcy, zachwycając się dzikością Bieszczad, magią Mazur czy piaskami Bałtyku, naszymi zabytkami, fauną i florą czy nawet regionalną kuchnią. Tymczasem sami Polacy często nie znają nie tylko swojego regionu, ale i rodzinnego miasta, nie potrafią wymienić potraw typowych dla poszczególnych części kraju, a choć weszli na piramidy, nigdy nie byli nawet na Równicy.
niedziela, 27 września 2015
Anna Szczęsna „Jutro pachnie cynamonem”
Tytuł: Jutro pachnie cynamonem
Autor: Anna Szczęsna
Wydawnictwo: Lucky
Autor: Anna Szczęsna
Wydawnictwo: Lucky
"(…) Czasami po prostu nas to spotyka. Nie spodziewamy się zmian, a one w nas uderzają. Są jak powiew świeżego powietrza, zmieniają nasze myślenie, zmuszają nas do rzeczy, których nigdy wcześniej nie bylibyśmy w stanie zrobić, i niosą to słodkie uczucie ekscytacji, oczekiwania (…)” – te proste słowa doskonale oddają naturę zmian, choć pomijają strach, jaki zazwyczaj odczuwamy w obliczu nastania nowego porządku. Prawdą jest jednak, że zmiany, nawet najbardziej bolesne, drastyczne, pociągają za sobą szereg wydarzeń, kreują rzeczywistość, nadają naszemu życiu nowy kierunek.
Wiktoria Baltazar nie chciała zmian, miała wszak wszystko, czego potrzebowała – kochającego ojca, partnera, który troszczył się o nią i usuwał wszelkie problemy, zanim jeszcze zdołała o nich pomyśleć. Cały jej świat ograniczał się do tych dwóch mężczyzn, ale to Robert miał stać się jej przyszłością. To właśnie on znalazł jej prace w firmie kolegi, to on wybierał jej ubrania i biżuterię, to on wreszcie sprawił jej ogromny zawód. Zamiast poprosić ją o rękę w trakcie romantycznej kolacji, on zwrócił się do niej z żądaniem zaciągnięcia kredytu na nowy biznes, co tak naprawdę stawia pod znakiem zapytania jego wcześniejsze intencje. Nic zatem dziwnego, że koniec związku był tak bolesny – jednym cięciem Wiktoria pozbawiła się wszystkiego, co znała i kochała, straciła poczucie bezpieczeństwa, znajomych, a nawet rzeczy osobiste.
Po tych wydarzeniach kobieta pragnie zacząć wszystko na nowo. Zbliżająca się do trzydziestki, samotna i załamana, wyjeżdża z Warszawy do losowo wybranego przez siebie miejsca – przeznaczenie kieruje ją do Włocławka… Tak właśnie zaczyna się kolejna powieść Anny Szczęsnej „Jutro pachnie cynamonem”, opublikowana nakładem wydawnictwa Lucky. Niech nie zwiedzie was pozorna lekkość treści i smakowita okładka, bowiem autorka porusza w swojej książce tematy ważne, bolesne, stawiając przed swoimi bohaterami wiele wyzwań. To sprawia, że po książkę Szczęsnej powinni sięgnąć szczególnie ci czytelnicy, którzy czują się samotni i przegrani, którzy stracili nadzieję, że jutro może nieść ze sobą niespodziankę, że zły los może się w końcu odmienić. Być może lektura napełni ich serca nadzieją, że po każdej burzy wychodzi słońce, ze żadem problem nie jest wieczny.
Wiktoria wynajmuje mieszkanie u Małgorzaty Kwiatkowskiej, ekscentrycznej agentki ubezpieczeniowej, zajmującej się amatorsko historią sztuki. Jej mieszkanie stało się prawdziwą oazą bezpieczeństwa, ciepłe wnętrze wypełnione obrazami i wszelkiego rodzaju wyrobami rękodzielniczymi jest przystanią, do której przycumowała nie tylko Wiktoria, ale i zbuntowana Lidka – kolejna lokatorka. To właśnie tu, pod troskliwa opieką Małgorzaty, bohaterka uczy się samodzielności, to tu zbiera siły, by zacząć wszystko od nowa. Niestety poszukiwania pracy w wymierającym mieście, które boryka się z poważnym problemem bezrobocia, jest niezwykle karkołomnym zajęciem. Dlatego też Wiktoria wypełnia kolejne dni spacerami po Włocławku, odkrywając coraz to nowej jego zakątki. To właśnie podczas jednego ze spacerów trafia do urokliwej kawiarni „Cynamon”, gdzie poznaje autora słów dotyczących zmian, Huberta Siwieckiego. Znany w okolicy malarz przez pewien czas przebywał poza granicami kraju, teraz jednak powrócił do Polski i – sądząc po jego zachowaniu – chciałby zostać tu przez pewien czas.
Stopniowo wszystko wydaje się układać, a Wiktoria nie tylko znajduje zatrudnienie w firmie zajmującej się sprzedażą garnków ze stali nierdzewnej, ale i zostaje muzą Huberta. Zmienia się również Lidka, która wychodzi ze swojej skorupy, otwiera się coraz bardziej przed Wiktorią, a nawet zaczyna spotykać się z „dresem”, chłopakiem, którego wcześniej definitywne skreśliła z uwagi na rzekome różnice w światopoglądzie. Los lubi jednak płatać figle i zmieniać pieczołowicie ułożone plany. Jeśli chcecie wiedzieć, jaką tajemnicę kryje Małgorzata i czemu nie utrzymuje kontaktów z dziećmi, dlaczego Lidka chroni się przed światem za pancerzem agresywnego zachowania i kolczyków na całym ciele oraz czy Wiktoria ma szansę stworzyć z Hubertem stabilny związek, musicie sięgnąć po powieść Anny Szczęsnej „Jutro pachnie cynamonem”.
Inspirująca do zmian i dodająca odwagi historia przyciąga czytelników wartką akcją oraz osobami bohaterek – trzech wyjątkowych kobiet, z których każda niesie na swoich barkach bagaż doświadczeń i problemów. Wśród postaci stworzonych przez Szczęsną najmniej przekonuje mnie jednak postać Wiktorii, stanowczo zbyt infantylnej i nieporadnej, jak na swój wiek, ją też obdarzam najmniejszą sympatią. Z całego serca wspieram natomiast Lidkę, zagubioną w świecie dziewczynę, która pomimo trudnej sytuacji rodzinnej, traumatycznej przeszłości nie tylko znalazła w sobie tyle siły by przetrwać, ale i przyjąć odpowiedzialność za drugą osobę… To właśnie ona wzbudziła we mnie prawdziwe emocje, to właśnie jej historii szukałam na kolejnych stronach, to ona właśnie doprawiła powieść Szczęsnej nutką cynamonu, dodając jej smaku. Nie zmienia to faktu, że już teraz oczekuję z niecierpliwością na kolejną książkę autorki, chcąc po raz kolejny poczuć te emocje, zaangażować się w historie i poczuć jedność z bohaterami.
sobota, 22 sierpnia 2015
Anna Kasiuk „Lewy brzeg”
Tytuł: Lewy brzeg
Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Replika
Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Replika
„Nie ma czegoś takiego jak przypadek. Cóż to bowiem jest przypadek? To tylko usprawiedliwienie tego, czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć” – pisał Wiesław Myśliwski. Niekiedy przypadek jest też celowym działaniem osób trzecich, takim zaaranżowaniem sytuacji, że podjęta przez nas aktywność, jest w rzeczywistości realizacją zamierzeń innych. Bywa czasami tak, że konsekwencje tych „pułapek” są nieprzewidywalne i zaskakujące – także dla zastawiających je.
Tak właśnie jest w przypadku Pawła, tajemniczego mężczyzny, dla którego spotkanie Majki jest jednym z etapów realizacji życiowego planu. O tym, co z tego spotkania wyniknie dowiemy się z powieści Anny Kasiuk „Lewy brzeg”. Książka jest częścią pierwszą historii o Łowiskach, która łączy w sobie wątki romansowe ze współczesnymi problemami oraz tajemnicą. To właśnie niedopowiedzenia i sekrety budują niezwykły klimat powieści, to właśnie one przykuwają nas do lektury i nie pozwalają przerwać, zanim nie poznamy rozwiązania zagadki. Książka jest zatem pozycją szczególnie dla tych, którzy pragną czegoś więcej niż miłosnej historii, którzy pragną poczuć ekscytację i dreszczyk emocji, świadczące o osobistym zaangażowaniu w opowieść.
Wspomniana Maja Domińska to dwudziestoośmioletnia Warszawianka zamieszkała w starej kamienicy na Pradze. Pracuje jako psycholog dziecięcy w przychodni pamiętającej czasy PRL-u, gdzie nie ma ani szklanych ścian, ani marmurów. To przypomina jej boleśnie, że wciąż pozostaje na tym niechcianym brzegu Wisły, wciąż pielęgnuje w sobie przekonanie, że po drugiej stronie świat jest lepszy i piękniejszy. Maja tylko marzy, natomiast to wystawne, luksusowe życie prowadzić ma szansę jej przebojowa koleżanka Ewa, która właśnie dostała prace w prywatnej klinice na Ochocie.
Ewa oraz ojciec, który wychował Maję, są dla niej całym światem odkąd pół roku temu rozstała się z Tobiaszem. Zdradzał ją z koleżanką z pracy, co nie tylko dogłębnie zraniło Maję, ale odebrało jej zaufanie do przedstawicieli męskiej populacji. Dlatego też, kiedy spotyka przystojnego Pawła, którego na dodatek otacza aura tajemnicy, boi się zaangażować. Jednak on się nie poddaje – wszak dziewczyna jest częścią jego planu i szukał jej niemal całe swoje życie. Wierzy bowiem, że nad jego rodziną ciąży klątwa, zaś śmierć rodziców jest jednym z dowodów jej istnienia. Dlatego też jego celem, osobistą misją, stało się odnalezienie kobiety, która ponosiła odpowiedzialność za utratę bliskich. Zamiast winnej, znalazł jej córkę, ale jej delikatność i kruchość zaskakują go, rozbudzając w nim nieznane pragnienia.
Paweł stopniowo zakochuje się w Majce chcąc ją chronić przed całym światem, nawet przed złymi snami i widmem tajemniczej Matyldy. Autorka pisze: „Chciał ją mieć, chciał zasmakować kogoś, kto zabrał mu tyle lat życia, kogo obwiniał za całe zło, które dotknęło jego rodzinę”. Mężczyzna nie przypuszczał jednak, że w jej smaku się zatraci …
Czy jednak Majka uwierzy mu i zaufa? Czy nie odstraszy jej milczenie z jego strony, a także sposób zarobkowania – Paweł pomaga uchodźcom przekraczać granicę? Czy odkrycie, że Maja jest tak naprawdę kolejną ofiarą swojej matki zmieni coś w jego nastawieniu? Na te wszystkie pytania odpowiada Anna Kasiuk, zabierając nas do świata z pogranicza jawy i snu, a jednocześnie świata pełnego współczesnych plag: fałszu, przemocy i nienawiści. Wplatając w opowieść również historię Ewy i dramatyczne przeżycia, które stały się jej udziałem, autorka nadała książce głębi, uczyniła z niej również przestrogę. Symboliczny jest także ów lewy brzeg, ostatecznie bowiem Majka przekonuje się, że nie jest ważne to, na którym brzegu jesteśmy, ale z kim.
W „Lewym brzegu” autorka postawiła na prostotę. Na kartach powieści spotkamy niewielu bohaterów, choć będą to spotkania nasycone treścią. Same postacie niosą ze sobą określone emocje i wartości, którymi się kierują, szybko też stają się bliskimi nam osobami. Choć osoba Majki może czasami irytować, a jej wątpliwości, wahania czy infantylne przemyślenia pozwalają wątpić w jej wykształcenie czy doświadczenie życiowe, to jednak szybko zapominamy o niedostatkach jej charakteru i postawach, bowiem we władanie bierze nas tajemnica oraz pełna niedopowiedzeń korespondencja Pawła z bratem. W efekcie, zmierzając ku zakończeniu, chcemy dalej poddawać jej klimatowi, jej czarowi świadomi niestety, że na kolejną część musimy poczekać …
Subskrybuj:
Posty (Atom)













