Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 listopada 2021

Hanna Urbankowska "Selfie z aniołem"

Tytuł: Selfie z aniołem
Autor: Hanna Urbankowska
Wydawnictwo: Replika



Ponoć każdy z nas ma swojego anioła stróża. A przynajmniej chcemy w to wierzyć, czując się bezpieczniej z kimś, kto nas chroni, kto nas prowadzi, a niekiedy nawet zmienia bieg wydarzeń. Czasami jednak nawet taki anioł stróż nie ma za wiele do powiedzenia, czasami coś po prostu musi się wydarzyć, albo dana okoliczność jest wynikiem działania innego anioła. Czasami jednak zjawia się ktoś, kto nawet aniołom potrafi popsuć szyki.

poniedziałek, 1 maja 2017

Magdalena Kordel "Anioł do wynajęcia"

Tytuł: Anioł do wynajęcia
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak


„Dawno temu znałam kogoś, kto wierzył, że każdy ma swojego anioła i ten anioł dba o to, żeby w odpowiednim czasie na drodze człowieka, którym się opiekuje, stawali właściwi ludzie. Tacy ziemscy, nieświadomi niczego anielscy wysłannicy. Można by rzec, taki ziemski anioł sezonowy. Bo za każdym razem mógł to być ktoś inny” – wielu z nas wierzy w istnienie takiego opiekuńczego anioła, bowiem daje on nadzieję tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Niekiedy świadomość istnienia anioła pozwala przetrwać najgorsze chwile, a niekiedy rzeczywiście pojawia się on na naszej drodze, wyciągając pomocną dłoń.

wtorek, 29 listopada 2016

Julia Stone i Dubravka Kolanovic „Jezus malusieńki. Opowieść o Bożym Narodzeniu”

Autor: Julia Stone i Dubravka Kolanovic
Wydawnictwo: JEDNOŚĆ


Święta Bożego Narodzenia to magiczny czas, pełen radości i uśmiechu. To czas wspólnoty, wybaczenia krzywd, wzniosłego przeżywania narodzin Jezusa. Warto zadbać, by tę wyjątkowość odczuły również dzieci, by i one dzieliły z nami ten wspaniały czas. W jaki jednak sposób przybliżyć maluchom ideę świąt? Jak wytłumaczyć, że święta to nie tylko obfita wigilijna kolacja, choinka i prezenty, ale przede wszystkim świętowanie pojawienia się Jezusa?

wtorek, 7 czerwca 2016

Karen Foxlee "Kruchość skrzydeł"

Autor: Karen Foxlee
Wydawnictwo: Dobra Literatura


Czy istnieją na świecie cuda? Czy wszystkie zdarzenia, które trudno jest wytłumaczyć drogą naukową zasługują na to miano? Czy współcześnie mogą się zdarzyć cuda na miarę rozstąpienia się morza, chodzenia po wodzie, czy też rozmnożenia chleba i wina? A jeśli tak, to jacy ludzie mają szanse tego cudu dostąpić oraz czy muszą być spełnione ku temu określone warunki?

sobota, 9 lutego 2013

Katarzyna Berenika Miszczuk „Ja, anielica”


Tytuł: „Ja, anielica”
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B
Były już anioły i demony, były wizje Piekła i Nieba, była miłość pozornie niemożliwa do spełnienia – pomiędzy wampirami a istotami ludzkimi, pomiędzy ziemiankami a mieszkańcami innych wymiarów czy innych gatunków. Jednak, w miarę pojawiania się tych książek na rynku, zatraciła się gdzieś ich świeżość i wyjątkowość. Dlatego też tęsknie wypatrywałam książki, która z iście piekielną siłą poruszy moje serce, bądź też anielskim balsamem ukoi moje serce.

Najlepsze zadatki na lekarza (którym nota bene autorka zostanie), jest Katarzyna Berenika Miszczuk, która nie strasząc nas wiecznym potępieniem i nie skazując na pobyt w Czyśćcu, wytrąca nas z równowagi, fundując ostrą jazdę po biblijnych krainach, intrygując, szokując, ale przede wszystkim serwując dużą dawkę humoru. Jej powieść „Ja, anielica”, opublikowana przez wydawnictwo W.A.B, to kolejna już pozycja w dorobku autorki udowadniająca niezwykłe poczucie humoru autorki i sprawność we władaniu piórem.

Choć książce daleko do wybitnej, dialogi niekiedy przytłaczają (można powiedzieć nawet: nużą), to jednak oryginalność fabuły oraz kreacja świata stworzona przez Miszczuk, zasługuje na uznanie. „Ja, anielica” to druga już część trylogii, na którą składają się również powieści „Ja, diablica” oraz „Ja, potępiona”. Pewne jest zatem, że nikt, kto pozna skomplikowana historie i dość oryginalne podejście do kwestii Piekła i Nieba, nie pozostanie obojętny na kolejne tomy. Chociaż największym atutem książki, jest postać głównej bohaterki, Wiktorii, diablicy na usługach Szatana (a może Archanioła?), której serce rozdarte jest pomiędzy Piotrusiem, a pociągającym diabłem Belethem.

Wiki spotykamy w dość niewygodnym dla niej momencie życia, kiedy musi zmagać się z trywialnymi, ziemskimi problemami. Całe szczęście, że nie pamięta swoich poprzednich wcieleń i nie jest świadoma, jak proste są codzienne czynności, kiedy tylko możemy do ich realizacji użyć odrobiny magii. Tymczasem, zamiast pracować jako diablica w Urzędzie w Niższej Arkadii i spędzać czas na przekonywaniu śmiertelników, że pragną trafić do Piekła, zmaga się ze studiami, śliskimi drogami, czy … zdradami. Kiedy wreszcie udało jej się zdobyć serce Piotrusia, pazerna Monika wyciąga po niego swoje szpony, zaś on najwyraźniej nie potrafi jej się oprzeć.  Jako zwykła śmiertelniczka Wiki zapewne rzuciłaby mężczyznę, zemściła się na jego kochance, po czym poszukała szczęścia gdzie indziej. Tyle tylko, że Wiktoria wcale zwykłą śmiertelniczka nie jest, zaś jej dziedzictwo – wszak jest w prostej linii potomkinią Adama i Ewy – czyni z niej istotę wyjątkową, obdarzoną Iskrą Bożą.

Choć Wiki nie pamięta, iż Beleth, przystojny kusiciel, który sprowadził ją do Piekła, usiłował ją uwieść, a na koniec oświadczył, że ją kocha, to on nie może jej zapomnieć (a może jej mocy?). Zrobi zatem wszystko, by dziewczynie wróciła pamięć, co tak naprawdę nie jest wcale trudne – jabłko wręczone przez przystojnego nieznajomego na ulicy jest tak naprawdę owocem z Drzewa Poznania Dobra i Zła. Dzięki niemu, zarówno ona, jak i Piotrek odzyskują pamięć o minionych wydarzeniach.  

Jednak miłość miłością, a najważniejszy w tej całej zabawie jest wszak interes. I to interes nie byle kogo, bo samego Azazela, który zdążył porzucić już niefortunny pomysł obalenia Lucyfera.  Teraz, jego apetyt znacznie wzrósł – pragnie zostać Archaniołem. Zdolności negocjacyjne diabła zdołały już się ujawnić w sądzie – Azazel udowodnił, że cała sprawa z rewolucją Lucyfera była zaledwie nieporozumieniem. Tym samym przekonał Gabriela, że sprawa z potępieniem jest już dawno nieaktualna i w pełni zasługuje na Niebo. Tyle tylko, że władze postawiły twarde warunki i nie chcą wpuścić diabłów bez … skrzydeł. Te zaś może stworzyć wyłącznie Wiki.

Zanim oskarżymy istoty piekielne o interesowność, tudzież transakcje noszące znamiona korupcjogenności czy szantażu, przekonamy się, że mieszkańcom Arkadii, nawet aniołom, też daleko jest do świętości. Ta skomplikowana fabuła jest prawdziwie diabelską sprawką, istnym majstersztykiem, jednak – jak każdy przesyt  – ilość wątków i wydarzeń może lekko zemdlić. Mimo tego „Ja, diablica” jest bez wątpienia powieścią oryginalną, której powiew świeżości łagodzi wszelkie stany spowodowane jej lekturą. Absurdalne historie, groteska, plącząca się po korytarzach Kleopatra, rezydujący w Los Diablos – stolicy Niższej Arkadii Michael Jackson, a nawet sam papież ściskający diabła, to wszystko może oburzyć, przytłoczyć, ale na pewno zapisze się nam w pamięci. Podobnie, jak stwierdzenie Wiki: „Wbrew pozorom śmierć nie była taka zła. Oczywiście, o ile trafiło się do Nieba lub Piekła, miejsc dobrej zabawy (…)”. Zatem … do zobaczenia w Piekle…

wtorek, 25 września 2012

Barbara Freethy "Lato w Zatoce Aniołów"

Tytuł: Lato w Zatoce Aniołów
Autor: Barbara Freethy
Wydawnictwo BIS
Niektórzy wierzą, że duchy to zmarli uwięzieni pomiędzy naszym, a przyszłym światem. Nie mogą odejść, bo wciąż mają niedokończone sprawy. Inni zaś sądzą, że wszyscy po śmierci idą do nieba i stają się aniołami. Czasami jednak wracają, by pomóc tym, których kochają, bądź by wskazać właściwy kierunek…
Zatoka Aniołów to miejsce magiczne, w którym legendy o aniołach wciąż żyją, a liczne niewyjaśnione zjawiska, traktowane jak cuda, stają się świadectwem istnienia tych niebiańskich istot. Nadmorskie miasteczko jest doskonałym miejscem, by rozpocząć tu nowe życie, bądź schronić się w cieniu opiekuńczych anielskich skrzydeł. Czemu w okolicy pojawiła się Jenna Davies, bohaterka fascynującej książki przesyconej magią i brutalną rzeczywistością „Lato w Zatoce Aniołów”? Czy wraz z siedmioletnią Lexie szuka tu szansy na bezpieczny dom? A może to przeznaczenie sprowadza je do miejsca, w którym to co widzialne styka się z tym, czego nie sposób zobaczyć ani dotknąć? Powieść Barbary Freethy jest pierwszą w cyklu książek o niezwykłych zdarzeniach mających miejsce w miasteczku i nie ma chyba osoby, która po jej lekturze, nie sięgnie po kolejne książki wypełnione niezwykłym klimatem, nutką magii, miłości, ale i dramatem.
Zatoka Aniołów fascynowała mieszkańców od dawna, ale film o aniołach ukazujących się na skałach, nakręcony przez dwójkę przyjaciół, ściągnął do miasteczka rzeszę turystów spragnionych nieziemskich wrażeń, spełnienia marzeń czy rozmowy z bliskimi, którzy dawno już odeszli. Ten anielski fenomen i popularność amatorskiego dzieła w Internecie jest również powodem obecności Reida Tannera, freelancera, pracującego dla jednego z kolorowych magazynów. Jednak temat, którym ma się zająć, wydaje się być trywialnym w porównaniu do poważnych artykułów, które niegdyś pisał dla „Washington DC Journal”. Nękany przez demony przeszłości topi smutki w alkoholu, bezskutecznie próbując wskrzesić w sobie dawną pasję. Pasję, która w połączeniu z bezkompromisowością i całkowitym oddaniem pracy, stała się przyczyną tragedii. Czy tym razem zdoła powstrzymać instynkt, który nakazuje mu tropić, drążyć temat i ujawniać prawdę?
Jenna Davies od momentu przyjazdu do Zatoki Aniołów robi wszystko, by zapewnić sobie i dziewczynce bezpieczeństwo. Z jej oczu wyziera nieufność, nie utrzymuje kontaktów towarzyskich z nikim, zarabiając na życie nauką gry na fortepianie. Jednak, kiedy widzi skaczącą ze skały dziewczynę, bez zastanowienia rzuca się w toń, by uratować jej życie. Tym samym staje się bohaterką Zatoki Aniołów i nie tylko musi pożegnać się z anonimowością, ale staje się również obiektem usilnego zainteresowania ze strony dziennikarza. Reid instynktownie wyczuwa, że Jenna coś ukrywa, zaś rozmowa z  Lexie tylko utwierdza go w tym przekonaniu. Kobieta ma dwa wyjścia – może zaryzykować i odcinając się od przeszłości pozwolić Reidowi na samodzielne poszukiwania licząc, że nie odkryje prawdziwych powodów ucieczki, albo wyznać mu prawdę licząc na dyskrecję. Stawka jest wysoka, bowiem gra toczy się nie tylko o komfort Jenny, ale i o życie jej oraz małej Lexie. Zagrożeniem jest nie tylko dziennikarz, ale i sama dziewczynka, która ma jedno marzenie – odnaleźć anioły i zadać im jedno ważne pytanie.
„Lato w Zatoce Aniołów” Barbary Freethy to powieść, w której przeszłość spotyka się z teraźniejszością, zaś legenda z rzeczywistością. Lektura wciąga od pierwszych stron, przenosząc nas na kalifornijskie, skaliste wybrzeże i odsłaniając przed nami niezwykłą historię katastrofy okrętu oraz dziecka, które zostało naznaczone przez anioła. Czy to przypadek, że Lexie również ma tajemnicze znamię? W jaki sposób historia poprzednich właścicieli domu wiąże się z dziewczynką i Jenny? Przed czym tak naprawdę uciekają i czy tu, w Zatoce Aniołów, mają szansę zapomnieć o koszmarze i zacząć nowy etap w życiu pod czujnym okiem niebiańskich mieszkańców? Autorka nie tylko odpowiada na te pytania, ale rysując obraz całego miasteczka, jego mieszkańców z ich problemami, nadziejami i radościami, pozwala doświadczyć cudu, który ma tu miejsce każdego dnia. Freethy z niezwykłym wyczuciem prowadzi akcję, utrzymując czytelnika w nieustannym napięciu, zaskakując, wyzwalając emocje, a przy tym konfrontując bolączki współczesnego świata z nieuchwytną obecnością czegoś, co przynosi nadzieję. To powieść, która rozpala w nas wiarę w anioły i w to, że zawsze jest szansa na lepsze jutro.



Recenzja została także umieszczona na stronach wortalu literackiego Granice.pl