Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celebryta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celebryta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 stycznia 2024

Ellery Lloyd "Klub"

Tytuł: Klub
Autor: Ellery Lloyd
Wydawnictwo: Czwarta Strona



Celebryci elektryzują, przyciągają i tak naprawdę stanowią obiekt marzeń i fantazji. Chcemy być tacy, jak oni, chcemy tak wyglądać, wieść takie życie – w naszym mniemaniu idealne – a ponieważ zwykle jest to nierealne, zadowalamy się podglądaniem ich, śledzeniem ich pseudokariery w mediach, komentowaniem licznych romansów czy chodzeniem w miejsca, gdzie oni się pojawiają. Są jednak takie oazy spokoju dla celebrytów, w których znajdują się tylko inni celebryci. Tam mogą wreszcie być sobą, mogą oddać się największym szaleństwom z gwarancją, że nic z ich ekscesów nie wyjdzie na jaw.

niedziela, 23 czerwca 2019

Emilia Wituszyńska „Niebezpieczna gra”

Autor: Emilia Wituszyńska
Wydawnictwo: Kobiece


Pamiętacie „Poskromienie złośnicy” Williama Szekspira i te kłótnie, od których aż iskrzyło? To napięcie, niemal namacalne, które było w powietrzu? Ten erotyzm, od którego aż przechodziły ciarki? 

Jeśli chcecie przywołać te wszystkie doznania, warto sięgnąć po debiutancką powieść Emilii Wituszyńskiej, gdzie historia miłosna przeplata się z subtelną erotyką i kryminalną historią. Ten bestseller pt. „Niebezpieczna gra”, opublikowany nakładem Wydawnictwa Kobiecego, to nie tylko doskonała propozycja na wakacyjny wypoczynek, ale i na długie zimowe wieczory. Książka emocjonuje, wciąga do tego stopnia, że jesteśmy w stanie wybaczyć autorce pewne niedociągnięcia czy schematy, zaś sama fabuła rozpala zmysły. To pozycja zarówno dla kobiet spragnionych nutki pikanterii, jak i dla wszystkich tych, którzy lubią odpocząć przy lekturze, a także dla tych, których fascynuje świat celebrytów. 

wtorek, 10 kwietnia 2018

J.Sterling "Zmiana"

Tytuł: Zmiana
Autor: J.Sterling
Wydawnictwo: SQN


„Prawdziwa miłość potrafi wybaczyć wiele. Życie z drugim człowiekiem to przecież lepsze i gorsze chwile. Miłość potrafi wybaczyć nawet wtedy, gdy krzywda, jaką wyrządził nam drugi człowiek, bardzo boli. Przebaczenie oznacza pozbycie się złych wspomnień i życie teraźniejszością” – te słowa polskiej pisarki, Gabrieli Gargaś, doskonale oddają naturę miłości, sens jej istnienia oraz siłę. I choć przebaczenie wymaga wielkiej determinacji oraz hartu ducha, to miłość jest uczuciem znacznie ułatwiającym ten proces, pozwalającym szybciej zapomnieć wyrządzoną krzywdę. Warto jednak nie zatracać się w tym przebaczaniu lub też miłości, która przebaczania wymaga nieustannie. Jednak danie komuś szansy po raz drugi, jeśli rzeczywiście kochamy, to również danie drugiej szansy sobie. 

poniedziałek, 24 października 2016

Mhairi McFarlane "Kim jest ta dziewczyna?"

Autor: Mhairi McFarlane
Wydawnictwo: HarperCollins


Portale społecznościowe, plotkarskie serwisy, filmy kręcone amatorskimi kamerami wideo czy nawet telefonami – to wszystko odziera nas z prywatności i sprawia, że nawet najbardziej błahe wydarzenie staje się sprawą publiczną. Z równą przyjemnością, z jaką udostępniamy informacje o sobie, poszukujemy wszelkich newsów o ludziach ze świata mody, filmu czy też o gwiazdkach, o których mówimy, że są znani wyłącznie z tego, że … są znani. Choć publicznie wypieramy się tej skłonności do śledzenia, do podglądania, do pławienia się w porażkach i uszczypliwego komentowania sukcesów, to jednak rozwój Internetu i świadomość, że jesteśmy skryci za monitorem, nie tylko dodaje nam odwagi, ale i wyzwala w nas najgorsze instynkty. To na celebrytów, na ludzi obecnych w mediach najlepiej przenieść naszą frustrację, niespełnione nadzieje i życiowe porażki. Czym bardziej boli nas świadomość, że oddalibyśmy wszystko, by znaleźć się na czerwonym dywanie, tym bardziej złośliwe są nasze komentarze, tym podlejsze plotki rozsiewamy.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Linda Papadopoulos „W końcu czyje to życie?”

Autor: Linda Papadopoulos
Wydawnictwo: REBIS


Przychodzi taki moment w życiu człowieka, że wszystko się zmienia, on zaś jest zmuszony do dokonywania wyborów, które mogą warunkować jego dalsze życie, determinować jego przyszłość. Takim momentem jest z pewnością osiągnięcie pełnoletności, skończenie studiów, wyprowadzenie się z domu – wszystko to budzi lęki i niekiedy paraliżuje, do tego stopnia, że cofamy się, zaś rezygnacja z wykonania tak wielkiego kroku powoduje, że wpadamy w marazm i jesteśmy coraz bardziej sfrustrowani.

Takim momentem jest też – według Lindy Papadopoulos, jednej z najbardziej znanych psychologów w Wielkiej Brytanii – osiągniecie wieku dwudziestu lat, będącego wielkim przełomem w życiu. Aby pomóc młodym ludziom w przejściu tego trudnego i burzliwego okresu, zdecydowała się napisać książkę „W końcu czyje to życie? Jak być dwudziestolatką i żyć według własnych zasad”. Ten napisany przystępnym językiem, pozbawiony zbytniego teoretyzowania poradnik, wzbogacony przykładami i wskazówkami dotyczącymi możliwego działania, jest swego rodzaju drogowskazem, pozwalającym uniknąć typowych błędów, popełnianych przez ludzi, umożliwiającym otwarcie się na nowe wyzwania i na nowych ludzi. Wskazanie dwudziestolatki w tytule może nieco mylić, bowiem tak naprawdę książka zawiera ważkie treści, przydatne również czytelniczkom (a nawet czytelnikom) będącym w wieku 30., 40., czy nawet 50. lat i więcej. Autorka porusza najbardziej stresogenne tematy, z jakimi boryka się społeczeństwo niezależnie od szerokości geograficznej, pokazuje również jak wyjść z kryzysów, jak zmienić swoje życie w taki sposób, by nasza postawa nie raniła ani osób z naszego otoczenia, ani nas samych, zachęca ponadto do dbania o siebie, do zerwania z ograniczającym perfekcjonizmem oraz do akceptacji swojego ciała i własnej seksualności.

W kolejnych rozdziałach książki zmierzymy się z mitem doskonałego życia – autorka zwraca tu uwagę na poczucie niespełnienia i braku osiągnięć, wynikające z porównywania się do nieistniejącego idealnego wzorca kreowanego przez media, a także zastanawia się nad przyczynami motywującego do działania pragnienia, by „mieć wszystko”. Papadopoulos dotyka również niezwykle ważnego tematu dotyczącego pragnienia fizycznej doskonałości. Postęp technologiczny sprawił, że otaczają nas wyretuszowane zdjęcia, celebry ci robią wszystko, by zatrzymać młodość i swoim wyglądem przypominać lepsze wcielenie siebie, nasz wizerunek jest oceniany przez otoczenie, zaś wyniki tej oceny mogą mieć wpływ zarówno na życie osobiste, jak i zawodowe. Współczesny kult piękna i fizycznej doskonałości napędza rozwój medycyny estetycznej, niestety również wpływa negatywnie na nasz stosunek do własnego ciała, powoduje zaburzenia odżywiania i zaniżenie poczucia własnej wartości. Autorka zachęca tu do stworzenia „własnej marki”, do akceptacji swojego ciała, a także do … zdrowego podejścia do mediów, kreujących idealne wzorce. Pisze: „Jeśli chcesz się dobrze czuć ze swoim ciałem, musisz zmienić sposób myślenia. Zacznij inaczej na siebie patrzeć i łagodniej się oceniać (…) Nie czuj się zobowiązana do pogoni za doskonałością – fizyczną lub jakąkolwiek inną, to nieskuteczne i bezcelowe”.

Papadopoulos pisze ponadto o naszej tożsamości, o obecności w sieci, która skłania ludzi do tworzenia swoich alternatywnych osobowości, żyjących takim życiem, jakim żyć byśmy chcieli. Zauważa, że obecnie na wszystko jest odpowiedni scenariusz, opisujący zarówno to, jak mamy wyglądać czy się ubierać, ale też jak się zachowywać. Nasze znajomości coraz częściej zamieniają się w wirtualne, popularność zaczyna być mierzona liczą obserwatorów, czy liczbą kliknięć „lubię to!”, zaś komentarz lub jego brak, staje się podstawą do zwątpienia w siebie. Autorka porusza również kwestie dotyczące asertywności i oczekiwań, jakie wobec nas ma otoczenie. Zauważa, że mimo iż chęć zadowolenia otoczenia raz na pewien czas nie jest niczym złym, to jednak może stać się problemem wówczas, kiedy jesteśmy skupieni wyłącznie na poszukiwaniu akceptacji w oczach innych. Pisze ponadto o seksualności i uprzedmiotowieniu, o unikaniu prześladowania, osiąganiu niezależności czy obawach dotyczących starości. 

Wszystkie te tematy stają się współcześnie źródłem coraz większych kryzysów (w tym kryzysów tożsamości) oraz konfliktów. Dlatego też warto być świadomym zagrożeń, ale również tego, że wcale nie musimy uczestniczyć w tym zbiorowym szaleństwie, wcale nie musimy poddawać się presji. Autorka przytacza wiele przykładów, zarówno tych negatywnych, jak i tych przekonujących, że można inaczej, lepiej, korzystniej dla naszego zdrowia i równowagi. Dlatego też lektura „W końcu czyje to życie?” może być wykorzystana jako pomoc, pozwalająca nam uratować się przed dalszym podążaniem w kierunku, w jakim zmierzało nasze życie, zmieniająca nasze postrzeganie świata. Poradnik zmusza do refleksji, do odpowiedzi na pytanie, czego tak naprawdę pragniemy i co jest dla nas ważne, dostarcza nam narzędzi do zmiany. Co więcej, lektura książki przekonuje nas, że warto sięgnąć również po wydany przez REBIS poradnik autorstwa Papadopoulos: „Co mówią mężczyźni, co słyszą kobiety”.

sobota, 19 marca 2016

Andrea Pomerantz Lustig „Jak wyglądać olśniewająco”

Autor: Andrea Pomerantz Lustig
Wydawnictwo: Kobiece 


Mówi się, że mamy tylko kilkanaście sekund, by zrobić pierwsze wrażenie. Co więcej, pierwsze wrażenie, można zrobić – jak sama nazwa wskazuje – tylko raz, warto zatem zadbać o to, by było jak najlepsze. Wbrew temu, co wpajały nam jeszcze nasze babcie, szata jednak zdobi człowieka, podobnie zresztą, jak lśniące włosy, promienna cera czy nienaganny makijaż. Jak jednak sprawić, żeby wyglądać jak przysłowiowy milion dolarów? Co zrobić, żeby choć trochę przybliżyć się do ideału piękności, nie wydając przy tym majątku? 

Na te pytania próbuje odpowiedzieć Andrea Pomerantz Lustig, redaktorka działu urody amerykańskiego wydania „Glamour”, znana jako „Pani Detektyw ds. Piękna”. Kobieta, która większość swojego zawodowego życia spędziła doradzając tysiącom kobiet w sprawach urody, zdecydowała się zebrać wszystkie swoje wskazówki oraz spostrzeżenia i tak właśnie powstała książka „Jak wyglądać olśniewająco”. Ten gorący tytuł, wydany nakładem Wydawnictwa Kobiecego, to lektura obowiązkowa nie tylko dla stylistek, wizażystek czy innych osób zawodowo zajmujących się kreowaniem wizerunku, ale również dla setek kobiet zainteresowanych tym, by … wyglądać olśniewająco!

Jak pisze autorka, jej poradnik: „(…) nie jest tylko o tym, jak być próżną i wyglądać na superbogatą (jakie to płytkie!). Zawsze wierzyłam, że poprawienie wyglądu jest sposobem na poprawę życia”. Dlatego też, w kolejnych rozdziałach, Pomerantz Lustig zajmuje się poszczególnymi aspektami tego wyglądu, począwszy od włosów, które są symbolem statusu społecznego, aż po makijaż, rodzaj perfum oraz rady dotyczące ubioru. 

W pierwszym rozdziale poznamy pięć fryzur z górnej półki cenowej, które może ułożyć niedrogi fryzjer i to w taki sposób, że będą one wyglądały, jakby wyszły spod ręki prawdziwych mistrzów. Dowiemy się również, w jakie urządzenia do układania włosów warto się zaopatrzyć oraz jak samodzielnie wymodelować fryzurę i stworzyć elegancki kucyk. Rozdział drugi został poświęcony farbowaniu włosów i dobieraniu najlepszego ich koloru. Autorka omawia tu siedem cech olśniewającego koloru włosów, wskazuje również na największe błędy popełniane podczas farbowania. Specjaliści zajmujący się koloryzacją dzielą się z nami swoimi wskazówkami dotyczącymi olśniewającego koloru i procesu jego uzyskiwania. 

Rozdział trzeci dostarcza nam szeregu informacji dotyczących pięknej skóry – poznamy terminy powiązane z olśniewającą skórą, najlepsze produkty do jej pielęgnacji czy też popularne wśród celebrytów zabiegi warte fortunę, które my – przy znacznie mniejszych nakładach finansowych – możemy wykonać samodzielnie w domowym zaciszu. W rozdziale czwartym znajdziemy wiele cennych rad dotyczących wykonania idealnego makijażu. Poznamy zasady jego tworzenia, sporządzimy listę rzeczy niezbędnych do makijażu, dowiemy się czym różni się róż w kremie od tego w kamieniu, a także jak zrobić makijaż oczu na różne okazje. 

Rozdział piąty zdradza nam sekrety dobrego wyglądu, zatem możemy poszukiwać w nim informacji na temat optymalnego kształtu brwi, uśmiechu, który wygląda jak milion dolarów (poznamy również plan utrzymania „podrasowanego” uśmiechu), a także zwracających uwagę paznokci. Poradnik kończy podsumowanie, które zawiera dobre rady dotyczące wybranych szczegółów związanych z tworzeniem wizerunku, będących przysłowiową „wisienką na torcie”. 

Informacje zawarte w książce stanowią cenne źródło wiedzy na temat technik, ale i sztuczek, pozwalających wykonać pewne czynności taniej i lepiej. To jedna z niewielu książek dotyczących dbania o urodę, w której ceny kosmetyków nie rujnują domowego budżetu, zaś zawarte rady można wykorzystać natychmiast, bez konieczności dokonywania większych inwestycji. Autorka zwraca również uwagę na fakt, iż wygląd jest niezmiernie ważny i może stanowić decydujący czynnik wpływający na efektywność poszukiwania pracy czy realizowania własnych pomysłów. Angażując do współpracy szereg specjalistów Andrea Pomerantz Lustig sprawiła, że bez problemu możemy wykonywać pewne czynności dokładnie w taki sposób, jak to ma miejsce w przypadku celebrytów z pierwszych stron gazet, co więcej – możemy wyglądać równie dobrze. Dlatego też poradnik „Jak wyglądać olśniewająco”, z zawartymi w nim schematami cięć, listami kosmetyków, słowniczkami terminów czy omówionymi błędami jest pozycją pozwalającą wpłynąć pozytywnie na wygląd, poszerzyć nasza znajomość tematu oraz dokonywać najlepszych dla nas wyborów. Mam też nadzieję, że autorka nie poprzestanie na dzieleniu się swoją olbrzymią wiedzą, a jej kolejną książką będzie poradnik skoncentrowany wyłącznie na modzie – wówczas możliwe będzie dokonanie kompleksowej zmiany wizerunku, a może nawet … życia!

niedziela, 3 stycznia 2016

Agnieszka Olejnik "A potem przyszła wiosna"

Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Poznańskie (Czwarta Strona)



„Zac­ność, uro­da, moc, pieniądze, sława, wszys­tko to mi­nie ja­ko pol­na trawa” – te słowa Jana Kochanowskiego pokazują, jak bardzo ulotna jest popularność, że miarą człowieka nie jest liczba jego przygodnych znajomych, nie jest stan jego konta czy ilość publikacji na jego temat. Tymczasem świat mediów zapomniał o tym, co jest prawdziwą wartością, zaś celebryci za wszelką cenę starają się robić wszystko, by zadowolić zachłannych dziennikarzy, by dostarczyć tematów do plotek, by utrzymać się na fali popularności. Nie każdy jednak odnajduje się w tym świecie. Sława może męczyć, zaś nic tak naprawdę nie jest w stanie zastąpić ciepła domowego ogniska czy oddanych przyjaciół. Zbyt często jednak do takiego przekonania dochodzą oni dopiero wówczas, kiedy wydarzy się jakaś tragedia, która weryfikuje wszystko, co do tej pory brali za pewnik, która jest prawdziwym sprawdzianem dla rzekomych przyjaciół. Zwykle wtedy okazuje się, że te „gwiazdy” zostają same, a wokół nich nie ma nawet jednej osoby skorej do niesienia pomocy. Zostaje tylko pełne konto, puste ściany oraz świadomość, że zmarnowali kilka ostatnich lat za pogoń za czymś, co tak naprawdę nie istnieje. 

Tak właśnie stało się w przypadku Poli Gajdy, gwiazdy telewizyjnych seriali, znanej ze swojej urody oraz stylizacji celebrytki. Mogłoby się wydawać, że dziewczyna ma wszystko, o czym marzy wiele osób rozpoczynających karierę w mediach – sławę, pieniądze, propozycje od agentów oraz wspaniałego mężczyznę, Grzegorza. Aktorska para rozbudza wyobraźnie, ich związek wydaje się być niczym z bajki i tak naprawdę niewiele osób jest świadomych, jaką cenę płaci Pola za takie życie. Godziny spędzane na ćwiczeniach pozwalających utrzymać nienaganną figurę, nieustanne zabiegi kosmetyczne, ścisła dieta oraz świadomość, że trzeba się uśmiechać nawet wówczas, kiedy chce się płakać, nawet wówczas, kiedy ukochany mężczyzna jest coraz bardziej obojętny. 

Stała kontrola swojego wizerunku jest niezmiernie istotna, bowiem zawsze znajdzie się jakiś paparazzo, który może robić zdjęcie, który jednym naciśnięciem migawki może zmienić wszystko. Dla Poli takim przekleństwem jest Konrad, niestrudzony fotograf, który czai się za rogiem, którego błysk flesza towarzyszy kobiecie we wszystkich chwilach jej życia. To właśnie on zrobił zdjęcia Grześkowi, kiedy ten oddawał się przeżywaniu rozkoszy ze swoją kochanką, to właśnie z brukowca, w którym paparazzo pracuje, aktorka dowiedziała się, że jej partner ma gorący romans ze znaną modelką.

Paradoksalnie, to również Konrad towarzyszył jej w ostatniej drodze, choć tak naprawdę nie był świadomy, że odurzenie alkoholowe nie tylko ma zagłuszyć ból Poli, ale także dodać jej odwagi do realizacji samobójczych planów. O tym, jak wygląda życie celebrytki i jak bolesny jest upadek ze szczytu, o tajemnicach z przeszłości i słowach, które pozostając niewypowiedziane zatruwają nas od wewnątrz pisze Agnieszka Olejnik w swojej powieści „A potem przyszła wiosna”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Poznańskiego książka, jest jedną z piękniejszych historii, które miałam okazję poznać. Autorka obnaża w niej cały fałsz charakteryzujący świat celebrytów, pisze o upadku wartości, o utracie tego, co daje siłę, czyli pewności co do słuszności obranej drogi oraz o sprzedaży swoich ideałów, ich wymianie na pieniądze i sławę. Po książkę powinni sięgnąć ci, którzy marzą o staniu się częścią tego medialnego cyrku – muszą być bowiem w pełni świadomi, na co się decydują i w odpowiedniej chwili wyznaczyć granice. To również powieść dla tych, którzy stracili dawno nadzieję na lepsze jutro, a także dla tych wszystkich, którzy cenią sobie dobrze opowiedziane historie, kryjące głębokie przesłanie.

Paradoksalnie, Pola miała szczęście, że z powodów zawodowych Konrad nie opuszczał jej niemal na krok – to właśnie on uratował jej życie, kiedy położyła się na torach, a następnie, kiedy chciała skoczyć z mostu. To również on zabrał ją daleko od tego medialnego szumu, ukrywając na małej wsi, w domu swojego ojca. Czy to proste życie w otoczeniu ludzi, na których jej twarz i nazwisko nie robi wrażenia, pozwoli jej pogodzić się z przeszłością? Czy odnajdzie w sobie chęć do życia, której już dawno nie czuła? Czy pozwoli sobie na konfrontację z przeszłością? Czy jeszcze pamięta, jak to jest być zwyczajną Kasią Pietrą? Tego wszystkiego dowiemy się z pięknej książki Agnieszki Olejnik, opowiadającej o zdradzie, o rodzącej się nieśmiało miłości, o tym, co naprawdę w życiu ważne oraz o słowach i ich kojącym wpływie.

„A potem przyszła wiosna” jest nie tylko przykładem talentu autorki i mistrzowskiej konstrukcji fabuły, ale i historią, która trafia do serca każdego. Dzięki oddaniu głosu zarówno Kasi vel Poli, jak i Konradowi, mamy szansę śledzić wydarzenia z różnych perspektyw, poznajemy zarówno męski, jak i kobiecy punkt widzenia, dzięki czemu nie tylko zwiększa się ładunek emocjonalny zawarty na stronach powieści, ale też rozszerza grupa odbiorców – jestem przekonana, że niejeden mężczyzna nabierze ochoty na to, by zagłębić się w skomplikowaną opowieść o kobiecie z przeszłością, której życie wydaje się być jątrząca się raną. Kasia będzie musiała znaleźć w sobie siłę, by uporać się ze wszystkim swoimi problemami, w tym z przeszłością, zamiast uciekać – co do tej pory robiła. Dopiero wówczas może ruszyć przed siebie.

„I to było właśnie cudowne. Że niczego niemożna być pewnym. Że za rogiem może na nas czekać coś, na co nie liczymy, czego się nie spodziewamy i w co nie wierzymy” – pisze Olejnik, a nam pozostaje tylko gorąco wierzyć, że słowa te staną się drogowskazem dla Kasi i …dla nas samych.



środa, 27 maja 2015

Shannon McKenna Schmidt, Joni Rendon "Sekretne życie pisarzy"

Tytuł: Sekretne życie pisarzy
Autor: Shannon McKenna Schmidt, Joni Rendon
Wydawnictwo: MUZA SA

„Każdy pi­sarz przed­sta­wia w swych dziełach w pew­nym stop­niu sa­mego siebie, niekiedy na­wet wbrew woli” – mówił Johann Wolfgang Goethe. Zapewne doskonale wiedział, że najwdzięczniejsze, najbardziej pikantne i przyciągające uwagę historie pisze samo życie. Jednak zazwyczaj nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile w kolejnych publikacjach jest prawdy, a ile fikcji. Nie jesteśmy świadomi, iż gesty czy czyny bohaterów w rzeczywistości odzwierciedlają samych autorów bądź też osoby z ich otoczenia.
O tym, jak burzliwe było życie sławnych pisarzy, którzy przeszli do historii literatury, których dzieła są niezmiennie wydawane i czytane mimo upływu lat, możemy przekonać się podczas lektury znakomitej książki „Sekretne życie pisarzy”. Opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA SA pozycja autorstwa Shannon McKenny Schmidt i Joni Rendon przyciąga uwagę już samą okładką i obietnicą, że czeka nas lektura dotycząca „skandali miłosnych, legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury”. Atmosferę książki podgrzewa fakt, iż zawarte w niej wydarzenia faktycznie miały miejsce, nie ma tu zatem literackiej fikcji czy plotek. Są tylko twarde dowody bigamii, rozwiązłości, niestałości, chorób wenerycznych, szaleństw oraz wielu innych cech charakteru wielkich pisarzy i ich partnerów czy partnerek, a także obraz namiętności nimi targających.
„Bez trudu potrafimy wyobrazić sobie samotnych geniuszy tonących w rozmyślaniach, którzy za całe towarzystwo mają tylko poplamione atramentem manuskrypty. W rzeczywistości jednak spotkalibyśmy liczne grono erotomanów, oddających się dionizyjskim uciechom, oraz kochanków nękanych sercowymi rozterkami” – czytamy we wprowadzeniu, poznając jednocześnie powody, którymi kierowały się autorki zaglądając pisarzom pod kołdry, myszkując w ich osobistych rzeczach, przeglądając ich listy i  wsłuchując się w głosy otoczenia. W rezultacie otrzymujemy książkę odsłaniającą tajemnice (nierzadko wstydliwe) wielkich pisarzy, uwielbianych przez tłumy do dnia dzisiejszego. Otrzymujemy książkę, którą czyta się niczym najlepszą powieść erotyczną, rumieniąc się nawet na wieść o orgiach i oryginalnych praktykach seksualnych. Otrzymujemy wreszcie książkę, która pozwala nam dostrzec drugie dno w ich wiekopomnych dziełach i rozpoznać w bohaterach rysy samych autorów bądź ich kochanek i kochanków.
Jesteśmy świadkami tragicznego związku Arthura Millera i Marilyn Monroe, czyli Jajogłowego i Klepsydry; poznajemy szaloną żonę słynnego modernistycznego poety, Thomasa Stearnsa Eliota; uczestniczymy w „zaczarowanym” życiu S.Scotta Fitzgeralda i Zeldy Sayre, luksusowej pary uwielbiającej zbytki i szaleństwa na miarę powojennej Ameryki, w czasach nazwanych przez autora „epoką jazzu”. Autorki przedstawiają nam całą plejadę niegrzecznych chłopców, uwodzicieli i łobuzów, poczynając od Ernesta Hemingwaya, poprzez Normana Mailera i Lorda Byrona, po bitników, z Jackiem Kerouacem na czele. Będziemy się również rozkoszować seksem, wspólnie z Simone de Beauvoir czy Tennessee Williamsem, a także ubolewać nad nieszczęśliwie zakochanymi. Poznamy makabryczne losy wybranek Percy`ego Shelley`a oraz trudny związek cierpiącej na zaburzenia psychiczne Virginii Woolf i jej męża Leonarda.  
Książka pełna jest pikantnych szczegółów i informacji o ekscesach, których ówczesnym pisarzom mógłby zazdrościć niejeden celebryta. „Sekretne życie pisarzy” potwierdza tym samym teorię, iż pisarz, by tworzyć, potrzebuje doświadczać, próbować, wznosić się na wyżyny i … upadać! Autorki posłużyły się listami, fragmentami literackich dzieł, doniesień prasowych i opowieści ludzi z otoczenia pisarzy, by stworzyć portret tych (nie)zwyczajnych ludzi, wyjaśnić motywy ich działań i pokazać siłę targającej nimi namiętności i żądzy. Tym samym książka jest lekturą, której nie może pominąć żaden czytelnik, uważający się za wielkiego miłośnika książek, a także żaden nauczyciel od języka polskiego – jestem przekonana, że kilka nieprzyzwoitych szczegółów z życia pisarzy, uczyni ich interesującymi w oczach nastolatków. Dzięki temu chętnie sięgną po dowody talentu tych utalentowanych i niepokornych przedstawicieli świata literackiego.

czwartek, 30 maja 2013

Nora Roberts "Letnie rozkosze"

Tytuł: Letnie rozkosze
Autor: Nora Roberts
Wydawnictwo: MIRA









„Miłość ma niejedno imię”. „Od miłości do nienawiści jeden krok”. „Kto się lubi, ten się czubi”. Te stwierdzenia, choć dla wielu brzmiące zbyt banalnie, by zasługiwały na powtarzanie, są jednak prawdziwe. Przekonujemy się o tym każdego dnia obserwując otaczającą nas rzeczywistość, nawiązując znajomości i romanse, bądź też rozstając się w emocjach. Nie od dziś wiadomo, że życie bywa nieprzewidywalne, trzyma w zanadrzu szereg niespodzianek i potrafi nas zaskoczyć. Dlatego też najlepsze scenariusze to te, które są pisane przez życie.

Nora Roberts, poczytna pisarka, autorka wielu bestsellerów, wie o tym doskonale i dlatego jej powieści odnoszą spektakularny sukces. Ujmują nie tylko swoją prostotą, ale właśnie historiami, które mogą zdarzyć się każdemu. Identyfikując się z bohaterami puszczamy wodze fantazji i podążając za fabułą kochamy, cierpimy, śmiejemy się i płaczemy. Tym razem nie będzie smutku, ale nie ominą nas negatywne emocje (a nawet ślepa furia). „Letnie rozkosze” Nory Roberts, opublikowane nakładem wydawnictwa MIRA, to dwie historie, których lektura sprawi nam wielką przyjemność nie tylko latem, ale zawsze wtedy, kiedy zatęsknimy za miłością która rozpala, za ścinającym z nóg pożądaniem i za obietnicą wspólnego życia. 

Pierwszy tekst „Wywiad z potworem” to fascynująca opowieść o pisarzu, autorze horrorów, mistrzu narracyjnych niedopowiedzeń, który od wielu lat intryguje środowisko wydawnicze i samych czytelników. Hunter Brown od kilku lat uchodzi za mistrza gatunku, ma na swoim koncie kilka bestsellerów, a mimo to jego twarz pozostaje nieznana. Kim jest pisarz, który z zimną precyzją bada najciemniejsze zakątki ludzkiego umysłu ożywiając tkwiące tam demony? Czy rzeczywiście jest samotnikiem, który mieszka z wilkami, jak mówi się o nim wśród zainteresowanych? Tego właśnie pragnie dowiedzieć się Lee Radcliffe, dziennikarka popularnego magazynu „Celebrity”. 

Wychowana w duchu powściągliwości, przygotowana do tego by brylować na salonach i stać się przykładną żoną kilka lat temu odrzuciła wszystko, chcąc zachować niezależność i realizować marzenie o pisaniu. Wciąż zmaga się z niskim poczuciem własnej wartości pisząc powieść, która nigdy nie ma ujrzeć światła dziennego. Odnalazła się jednak doskonale w redakcji, w bezpiecznym świecie, w którym nikt nie może zarzucić jej braku talentu. Dlatego też wywiad z tajemniczym Hunterem Brownem jest jej osobistym wyzwaniem i sposobem, by wreszcie udowodniła rodzicom, że osiągnęła samodzielnie tak wielki sukces. 

Jedyny sposób, by poznać twarz autora, to udać się na zjazd pisarzy we Flagstaff, w którym ponoć Mistrz ma uczestniczyć. Kobieta nie spodziewa się jednak niespodzianki, którą szykuje jej los. Dostanie szansę, by przeprowadzić swój wywiad, ale tylko wówczas, kiedy spędzi z mężczyzną dwa tygodnie na kempingu w Oak Creek Canyon. A tam, w lesie, pod namiotem, wszystko może się zdarzyć …

„Pewnego lata” to kolejna opowieść, która niejako odsłania przed nami kulisy medialnego świata. Tym razem poznajemy branżę fotograficzną i to od najlepszej strony. Autorka przedstawia nam bowiem Shade`a, fotografa specjalizującego się w zdjęciach reportażowych, nominowanego do wielu nagród. Jego zdjęcia z Libanu, Laosu czy Ameryki Środkowej porażają swoim pięknem oraz uwidaczniają profesjonalizm ich autora. 

Bryan Mitchell jest przeciwieństwem surowego, powściągliwego mężczyzny. Jej specjalnością były dotąd portrety gwizd rocka i VIP-ów, niezbyt poważane przez Shade`a. Pochodzą jakby z dwóch światów, reprezentują dwa style, dwa charakteru i dwa skrajnie różne podejścia do życia. Jak poradzą sobie podczas wspólnej pracy?

Jedno z wydawnictw wpadło na intrygujący pomysł – planuje stworzyć ilustrowane studium Ameryki i do wykonania zadania wybrało właśnie wspomnianą dwójkę. Bryan i Shade mają spędzić ze sobą trzy miesiące przemierzając tysiące kilometrów i utrwalając rzeczy warte zobaczenia i zapamiętania. Czy owocem ich wspólnej podróży będzie tylko album?

Nora Roberts w „Letnich rozkoszach” po raz kolejny udowodniła, że nie ma konkurencji w miłosnej tematyce. Udaje jej się przy tym zachować równowagę pomiędzy sferą duchową a erotyczną, wplatając wątki romansowe w prostą choć intrygującą fabułę, dzięki czemu jej powieści dalekie są od banału. Dają natomiast nadzieję na wielką miłość, która może na nas czekać w każdym momencie życia.