Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mag. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2019

Michał Bergiel "Iris McBlack. Kryształowe serce"

Tytuł: Iris McBlack. Kryształowe serce 
Autor: Michał Bergiel 
Wydawnictwo: Jaguar 


Za górami, za lasami … - tak zwykle zaczynały się bajki, które zabierały nas w świat księżniczek i rycerzy na białych koniach, ale i smoków, potworów, złych królowych, czarnoksiężników i ich magii. Wielokrotnie żałowaliśmy zwykle, że te bajki okazywały się być tylko bajkami, zaś wraz z wiekiem traciły swój powab i stawały się dla nas coraz mniej interesujące. 

Okazuje się jednak, że wcale tak nie musi być, a magia nie jest zarezerwowana tylko dla małych dzieci. Chętnie po historie o niej sięgają także nastoletni miłośnicy czarów, a nawet … dorośli. Dowodem na to może być książka Michała Bergiel, pt. „Iris McBlack. Kryształowe serce”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Jaguar pozycja, to pierwsza cześć serii, która porywa czytelników w każdym wieku i przykuwa ich do foteli, wciągając w wir akcji do tego stopnia, że świat rzeczywisty zupełnie przestaje się liczyć. Mimo iż główna bohaterka jest dwunastolatką, jestem przekonana, że po książkę mogą sięgnąć nie tylko jej rówieśnicy, ale i nieco starsi miłośnicy literatury, a także ich rodzice. Tych ostatnich wciągną nie tylko skomplikowane losy bohaterki, ale i świat Czajniczka tak barwnie wykreowany przez autora, zachwycający swoją złożonością i stopniem skomplikowania. 

piątek, 3 sierpnia 2018

Paulina Kuzawińska "Zaklęcie na wiatr"

Tytuł: Zaklęcie na wiatr 
Autor: Paulina Kuzawińska 
Wydawnictwo: Genius Creations 


Współcześnie, patrząc a kryształ, jesteśmy w stanie docenić jego piękno, postrzegamy go jednak wyłącznie w kategorii ozdoby, czy to biżuterii czy przedmiotu zdobiącego nasze cztery kąty. Nie zastanawiamy się nad ideową wartością kryształu, nad tym, w jaki sposób powstał, przez kogo został wydobyty czy też jakie może być jego zastosowanie. Tymczasem są krainy, w których mówi się, że kryształ to zastygły wielki ogień, do którego prawo mają wyłącznie bogowie. Kryształ miał bowiem powstać wówczas, kiedy okrzepła pierwotna, twórcza Iskra. Tych odłamków strzegą Przedwieczni bogowie ognia, choć – jak się okazuje – dostęp do nich mają również magowie. To oni siła wydzierają bogom kryształy wykorzystując je do swoich celów. Mamią ludzi, wmawiając im istnienie Przedwiecznych, tymczasem sami dążą do tego, by posiąść władzę, bogactwo, a także wiedzę. 

czwartek, 21 lipca 2016

Holly Black, Cassandra Clare "Miedziana rękawica"

Tytuł: Miedziana rękawica (tom 2 Magisterium)
Autor: Holly Black, Cassandra Clare
Wydawnictwo: Albatros


„Człowiek nie jest ani dobry, ani zły” – pisał Honore de Balzac, choć ze stwierdzeniem tym zapewne wielu mogłoby polemizować. Bo czy zawsze mamy wybór pomiędzy byciem dobrym, a złym, czy też rodzimy się już z wyraźnym pęknięciem na naszej osobowości, która pogłębia się wraz z upływem lat, coraz wyraźniej odsłaniając ciemną stronę natury ludzkiej? A może to, czy jesteśmy dobrzy czy źli, jest determinowane przez okoliczności? 

Niezależnie od funkcjonujących na ten temat koncepcji, niezależnie od naszej opinii, na świecie jest ktoś, kto przekonany jest o swojej mrocznej stronie. Dowody na jej istnienie są na tyle mocne, że trudno je podważyć, a jednak ten ktoś rozpaczliwie szuka potwierdzenia, że mrok nie opanował jego serca i duszy w pełni, kontrolując na każdym kroku swoje zachowanie i czerpiąc satysfakcję z każdego pozytywnego czynu. O kim mowa? O Callumie, chłopcu, który – według wszelkich znaków na niebie i ziemi – jest tylko naczyniem, w którym zamieszkała dusza Wroga Śmierci. 

środa, 9 marca 2016

Rosolska Ewa "Tajemnica starego witraża. Tom 1. Trzy krople życia"

Tytuł: Tajemnica starego witraża. Tom 1. Trzy krople życia 
Autor: Rosolska Ewa 
Wydawnictwo: Edukacyjne 


„Magia jest wszędzie (…) W muzyce, w książkach, w każdej innej sztuce. Wystarczy się tylko trochę rozejrzeć. A czasem magia sama nas znajduje (…)” – te piękne słowa pozwalają nam uświadomić sobie, że każda chwila naszego życia jest przepełniona cudami i magią. Niezależnie od tego, jaki mamy stosunek do nadnaturalnych zjawisk i czarów musimy przyznać, że nawet same narodziny człowieka mają w sobie coś z magii, nie mówiąc już o tak wyjątkowych chwilach, jak pierwszy pocałunek czy powiew wiatru na rozgrzanej słońcem twarzy. Niestety nie każdy potrafi dostrzegać wyjątkowość pewnych momentów czy drobnych rzeczy obecnych w naszym otoczeniu, a tym bardziej zdarzeń, w które zamieszana jest prawdziwa magia. 

Takie zdolności dostrzegania tego, co niedostrzegalne dla przeciętnego śmiertelnika oraz wyczuwania tego, co niewyczuwalne, ma nastoletnia Marta, bohaterka wciągającej opowieści o czarach, klątwie, miłości i samotności trwającej całe lata, a także o niezwykłym domu na Warmii i pewnym witrażu, którego nie sposób zapomnieć. Książka „Tajemnica starego witraża. Trzy krople życia”, autorstwa Ewy Rosolskiej, to pierwsza część przygód młodych bohaterów, którzy zgłębiają tajemnicę otaczającego nas świata. Niezwykły klimat powieści, postacie obdarzone charakterystycznymi cechami, wspaniałe, sugestywne opisy i magia, która wypełnia karty książki przyciągną do lektury nie tylko młodego czytelnika. Każdy, kto w młodości pragnął odkrywać tajemnice i uczestniczyć w niezwykłych wydarzeniach, dzięki książce Rosolskiej będzie mógł zaspokoić swoją żądzę przygód i rozbudzić w sobie ponownie ciekawość świata. 

Martę poznajemy w trudnym dla niej momencie – po długim pobycie poza granicami kraju rodzice umieszczają ją w domu wujka Jurka, w tym czasie planując dalsze posunięcia zawodowe. Starszy pan, obdarzony już własnymi wnukami, z chęcią zajmuje się córką chrześniaka, dostrzegając jednocześnie przepaść międzypokoleniową, a także odmienność zainteresowań. Wuj, pasjonat antyków, rozmiłowany w muzyce i literaturze, nie może uwierzyć, że Marta wcale nie jest zainteresowana książkami, nie lubi również muzyki poważnej. Ta bariera pomiędzy dziewczynką a mężczyzną nie trwa jednak zbyt długo – wujek okazuje się być niezwykle inteligentnym, otwartym i ciepłym człowiekiem, który traktuje Martę jak równą sobie i – co najważniejsze – wierzy w jej niezwykłe historie. A tych Marta jest w stanie opowiedzieć coraz więcej, dziwne jest też jej zachowanie – po odnalezieniu niezwykłego, błękitnego szkiełka w ogrodzie dziewczynka ze zdumieniem stwierdza, że jest w stanie rozmawiać z kotami, a nawet … widzieć duchy. Pozostając pod wrażeniem starego witraża, osadzonego w ścianie drewutni, maluje też - niczym w transie -różne jego ujęcia, zaś na jej nodze pojawia się dziwne znamię … 

Okazuje się, że miejsce, w którym Marta spędzić ma najbliższe tygodnie jest przepełnione tajemnicami i legendami, z których najbardziej poruszającą jest ta o czarowniku zamieszkującym pobliskie wzgórze, zwanym Wielkim Szklarzem oraz o jego siostrze, która dla swojej wielkiej miłości chciała poświęcić nawet nieśmiertelność. Tę niezwykłą, pełną smutku historię, Marta poznaje między innymi od …chrześnicy Wielkiego Szklarza, której niematerialna postać zamieszkuje starą szafę, stojącą w sypialni Marty. Pragnieniem dziewczynki jest powrócić do domu, gdziekolwiek on obecnie jest, ale pomoc Helenie to nie jedyne wyzwanie stojące przed młodą bohaterką. Musi bowiem odkryć tajemnicę starego witraża, zaś kluczem do niej jest odnalezienie trzech jego fragmentów – szkieł o niebieskiej, zielonej i purpurowej barwie. Pomocą w tym służyć Marcie będą wnuki wujka Jurka – Alicja i Kacper – z którymi dziewczynkę połączy nie tylko niezwykła historia sprzed lat, ale i prawdziwa przyjaźń. 

Jak zakończy się ta opowieść? Czy bohaterom uda się odnaleźć tajemnicze szkiełka? Czy zwrócą Miriam, siostrze Wielkiego Szklarza jej miłość i odwrócą klątwę, przez którą przez lata mijała się ona z ukochanym? Czy i tym razem ktoś straci życie przez niezwykle piękną, uwodzącą swoim zapachem różę, która wyrosła w ciągu jednego dnia okalając witraż i hipnotyzując? To tylko kilka z wielu pytań, które nasuwają się podczas lektury książki „Tajemnica starego witraża. Trzy krople życia” – powieści, która zabiera nas w świat magii i tajemnic, która przekonuje o tym, jak ważna w życiu jest literatura, która namawia nas do tego, by szukać magii w codziennym dniu, w małych rzeczach i krótkich chwilach. Autorce udało się stworzyć niezwykłą atmosferę oraz wykreować bohaterów, którzy stają się naszymi przyjaciółmi, których przygody wciągają do tego stopnia, iż mamy wrażenie, że książka rzuciła na nas czar. Czytamy zatem łapczywie, uczestnicząc aktywnie we wszystkich wydarzeniach i żałując, że nadchodzi moment, kiedy budzimy się z tego pięknego, tajemniczego snu. Całe szczęście, że w ramach pociechy możemy sięgnąć po obecny już na rynku kolejny tom powieści… 

sobota, 10 października 2015

Iga Wiśniewska "Spod flagi magii"

Tytuł: Spod flagi magii
Autor: Iga Wiśniewska
Wydawnictwo: Miasto Książek

„Pewnie, że znam słowo rasistka, paniusiu (…). Spotykam się z dyskryminacją od dnia moich urodzin, ludzie myślą, że skoro jestem krasnalem, czyni mnie to stworze­niem niższej kategorii!” – niezależnie od tego co myślicie, to musicie wiedzieć, że nawet krasnal ma swoją godność szczególnie, jeśli jest Gordomirem Szlachetnym. Bo kto powiedział, że krasnale nie maja prawa istnieć? Kto udowodni, że nie istnieją strzygi, utopce i inne osobliwości? Kto powiedział, że istoty kojarzące się z potworami są gorsze niż ludzie? 

Nigdy nie należy wątpić w magię, bowiem otaczają nas dowody na jej istnienie. Co więcej, gdyby nie magiczne zdolności niektórych, nasze życie byłoby w prawdziwym niebezpieczeństwie. Dlatego właśnie muszą istnieć ludzie pokroju Malice, wyrzuconej ze szkoły magii młodej kobiety, pracującej jako najemnik – w ramach pracy zawodowej oczyszcza ona ziemię z równego rodzaju paskudnych stworów. Pracuje na zlecenie niejakiego Toma, a zarobione pieniądze pozwalają jej wieść godne i spokojne życie, z dala od obowiązków i przymusu. Niekiedy jednak zdarzają się okazje, które warte są wyjścia ze swojej strefy komfortu, porzucenia wygodnego domu, dobrej książki i kota – jedną z nich może być zlecenie, warte sto tysięcy złotych. Co trzeba zrobić? Wystarczy tylko wyruszyć do krainy zwanej Elegestią, gdzie technikę zastępuje magia, a na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo. Celem, jest odnalezienie przywódczyni obozu magów i przekazanie jej tajemniczej przesyłki, a by wypełnić zadanie, kobieta musi dotrzeć do Warowni O`ren. Należy liczyć się z tym, że choć magowie i smoki stanowią zaledwie niewielki procent całej populacji krainy, to jednak mogą nie być przychylnie nastawieni do odwiedzin Malice. Podobnie zresztą jak wspomniani wieśniacy, po których trudno spodziewać się wyszukanych manier. Nie dość, że śmierdzą, to jeszcze wyznają prawo pięści, rabując i gwałcąc, nie mając szacunku nawet wobec kobiet.

O tym, jak wiele będzie musiała tym razem znieść Malice dowiemy się z powieści.”Spod flagi magii”, autorstwa Igi Wiśniewskiej. Książka, będąca drugim już tomem historii o buńczucznej kobiecie, której zdecydowanie daleko jest do eterycznych niewiast, zwraca uwagę właśnie kreacją bohaterki i dowcipnymi dialogami co sprawia, że choć nie jest wolna od niedoskonałości, to stanowi lekturę wciągającą. Przygody Malice mogą uzależnić szczególnie fanów fantasy, ale także tych, którzy lubią powieści drogi oraz nie wykluczają istnienia magii w codziennym życiu.

Pobyt w Elgestii temperuje nieco krnąbrną Malice, a może po prostu bohaterka dojrzewa i nabywa umiejętności panowania nad swoimi emocjami. Choć i tym razem nie zabraknie ironii i przemocy, bez których bohaterka tak naprawdę nie byłaby sobą, to w tym tomie zwraca uwagę przede wszystkim miękkie serce kobiety i jej skłonność do narażania swojego życia w obronie innych. Dlatego też, choć przyjdzie jej tym razem walczyć z utopcami, czyli topielcami gustującymi w ludzkim mięsie, choć z ledwością przeżyje atak strzyg, choć stanie do walki wręcz z bandytami czy gwałcicielami, będzie więziona i głodzona, to pomoże nastoletniemu Jaredowi, który wyruszy z nią w dalszą drogę w charakterze giermka, uratuje Evelin z rąk odrażających i owładniętych pożądaniem samców oraz odbije żonę krasnoluda z rąk porywaczy. Prawdziwą niespodziankę autorka zostawiła dla Malice jednak na koniec, ale żeby ją poznać, musicie koniecznie sięgnąć po powieść „Spod flagi magii”. 

Tm razem Iga Wiśniewska postawiła nieco zrehabilitować swoją bohaterkę w naszych oczach, nie odbyło się również bez odrobiny pikanterii i namiętnych pocałunków ze spotkanym w drodze Warrenem. Kolejne niebezpieczeństwa czyhające na drodze oraz przygody przeżywane przez Malice wciągają czytelnika, choć autorce znów nie udało się uniknąć monotonnych fragmentów i dialogów nic nie wnoszących do akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że po lekturze dwóch pierwszych tomów po prostu nie wyobrażam sobie rezygnacji z kolejnej części szczególnie, że akcja kończy się dość zaskakująco i jedynym pragnieniem po odłożeniu tego tomu jest to, by czytać dalej, niestrudzenie śledząc rozwój wydarzeń.



niedziela, 6 września 2015

Platte F.Clark „Zły jednorożec”

Tytuł: Zły jednorożec
Autor: Platte F.Clark
Wydawnictwo: CzyTam

W czasach średniowiecznych wizerunek dziewicy z jednorożcem spoczywającym na jej kolanach był motywem często pojawiającym się w sztuce chrześcijańskiej – jednorożec symbolizował samego Chrystusa. Wierzono, że zarówno róg zwierzęcia, jak i jego łzy mają magiczną moc oczyszczania, że są lekarstwem na wszelkie choroby. Również w sztuce okresu renesansu jednorożec był symbolem czystości oraz niewinności i tak zapisuje się w świadomości ludzi po dziś dzień. Dlatego też małe dziewczynki bawią się pluszowymi maskotkami z jednym rogiem, a na rynku pojawiają się te magiczne stworzenia w różnych wcieleniach, stanowiąc ozdoby piórników, zeszytów, a nawet kolekcji ubrań dla dzieci. Niewiele osób wie, że zupełnie inaczej jednorożce postrzegane były kilkanaście wieków temu, kiedy to uważano je za jedyne zwierzęta mające odwagę przeciwstawić się słoniowi, posiadające kopyta zdolne rozciąć przeciwnikowi brzuch.

Być może tą ostatnią wizją kierował się Platte F.Clark tworząc swoją wciągającą i makabryczną powieść „Zły jednorożec”. Opublikowana nakładem wydawnictwa CzyTam książka wydaje się być prześmiewczą wersją fantasy, ale to tylko złudzenie spotęgowane przez oryginalną okładkę. Lektura już tak zabawna nie jest, szczególnie kiedy do gry wkracza pewien złośliwy jednorożec, a właściwie okrutna księżniczka ze skłonnością do agresji i niezaspokojonym apetytem. Jeśli dodamy do tego nastolatka z magiczną księgą oraz całe zastępy stworzeń takich jak krasnoludy, frobbity, mechaniczne pająki, to otrzymujemy książkę, od której nie można się oderwać niezależnie od tego, czy mamy lat piętnaście czy też sto piętnaście.

Autor przedstawia nam Maxa Spencera, jedyną osobę zdolną odczytać zapisy zawarte w „Kodeksie nieskończonej poznawalności”, opracowanym pierwotnie przez Maximiliana Sporazo jako przewodnik turystyczny. Z biegiem czasu rozrastał się on w encyklopedię i został nasycony potężna magią, służącą pomocą w „ogromnym dziele katalogowania wszelkiej egzystencji”. Kodeks zawiera piętnaście Zaklęć Pierwotnych, będących fundamentem magii trzech krain, zaś jego posiadanie może oznaczać władzę nad światem. Dlatego też niejedna istota pragnie go zdobyć, a wraz z nim – dziedzica Sporaza, by posłużyć się nim do odczytania magicznych zapisów. Żyjący w krainie ludzi (Techrusie) Max nie jest nawet świadomy istnienia równoległych krajów. Jego świat ogranicza się wyłącznie do najlepszego przyjaciela – Dirka, a także Sary, niezwykle oczytanej i ambitnej dziewczynki o dalekosiężnych planach. Max nie wie zatem, że osoby naruszające prawa autorskie Kodeksu będą „nie tylko ukarane z całą surowością prawa, ale też przywiązane do Drzewa Niedoli i lizane przez ogniste kocięta”. Nie wie również, że księga ma magiczną moc i może przenieść czytelnika w czasie, a także, że jego życie i życie jego przyjaciół jest w niebezpieczeństwie.

Tropem Maxa podąża bowiem Księżniczka Niszczycielka czyli zły jednorożec, która dla rozrywki zjada frobbity na śniadanie, obiad i kolację. Jednak jej wrażliwe podniebienie coraz częściej sprzeciwia się przyjmowaniu pożywienia skażonego magią, a w krainie Magrus wszystko jest niestety nią przesiąknięte. Jej celem jest zatem przedostanie się do świata ludzi, pełnego „smakowitych i niemagicznych stworzeń do zjedzenia”. Pobyt w obfitującym w tłuste kąski Teksasie ma poprzedzać zdobicie przez Księżniczkę Kodeksu oraz samego Maxa dla żądnego władzy czarownika. Sytuacja dodatkowo się komplikuje, kiedy Max, Dirk i Sara trafiają do przyszłości, do świata opanowanego przez zbuntowane maszyny, które zwróciły się przeciwko swoim właścicielom i pomogły Księżniczce Niszczycielce unicestwić ludzi. Działo się to w czasach Wielkiego Przebudzenia, kiedy to maszyny odkryły wolną wolę i stały się świadome dokonywanych wyborów. I wybrały wolność od ludzi i ich rozkazów …

Jak zakończy się ta opowieść? Tego nie dowiemy się ze „Złego jednorożca”, bowiem jest to dopiero pierwszy tom cyklu, który zaledwie rozbudza naszą ciekawość i apetyt na fantasy. Platte F.Clark prezentuje nam oryginalna wersję świata, w którym odnajdziemy wiele znajomych motywów, ale składających się na nową jakość. Lekkości stylu autora przeciwstawiona została wielokrotnie złożona akcja, rozgrywająca się na wielu płaszczyznach i w różnym czasie. Mimo mnogości planów i bohaterów autor doskonale jednak panuje zarówno nad wykreowanymi postaciami, jak i nad skomplikowaną fabułą. Każda kolejna scena jest starannie przemyślana, każde wydarzenie przybliża nas do wielkiej walki w Mechanicznym Mieście i … no właśnie, jeśli chcecie przekonać się, czym jeszcze przyciąga nas do lektury autor, koniecznie sięgnijcie po powieść. Zarezerwujcie sobie jednak kilka godzin wolnego czasu bowiem jestem przekonana, że kto raz otworzy „Złego jednorożca”, ten nie wstanie z fotela aż do chwili, kiedy jego świadomość zarejestruje koniec tomu pierwszego. Nie oderwie się od lektury nawet wówczas, kiedy będzie lizany przez ogniste kocięta …


wtorek, 19 maja 2015

Holly Black, Cassandra Clare "Próba żelaza. Magisterium"

Tytuł: Próba żelaza. Magisterium
Autor: Holly Black, Cassandra Clare
Wydawnictwo: ALBATROS


„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga” – czytamy w Ewangelii według świętego Jana. Co jednak by się stało, gdybyśmy przekonali się, że na początku tak naprawdę był chaos? Chaos i magia? Gdyby istnienie świata okazało się być oparte na pięciu podstawowych prawach, związanych z żywiołami?

„Ogień chce płonąć, woda chce płynąć, powietrze chce się unosić, ziemia chce wiązać, chaos chce pożerać” – tego właśnie dowiaduje się Callum Hunt, niepełnosprawnych chłopiec, który zostaje wyrwany ze swojego bezpiecznego świata i rzucony wprost w objęcia magii. Wychowywany przez ojca chłopiec dorastał w przekonaniu, że jego matka była bohaterką i …, że magia jest zła. Dlatego też Callum nigdy nie pracował nad doskonaleniem swoich magicznych umiejętności, koncentrując się raczej na unikaniu ludzi, a nie pokazywaniu się im w roli szalonego maga. Jego niepełnosprawność – chora noga, utrudniająca mu chodzenie – to jego największa bolączka, a zarazem źródło kpin otoczenia. Na wszystkie negatywne komentarze reaguje buntem i gorzką ironią, woli przypuścić słowny atak, zanim jeszcze sam zostanie zaatakowany. Nic zatem dziwnego, że z takim podejściem zraża do siebie zarówno dzieci, jak i nauczycieli. Jedynym jego towarzyszem jest ojciec, dlatego tak ciężko znosi perspektywę rozstania z nim. 

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że rozłąka jest nieunikniona. Pomimo swoich starań i sabotowania wykonywanych ćwiczeń, Callum przechodzi Próbę Żelaza i dostaje się do Magisterium, szkoły kształcącej przyszłych magów, pomagającej obdarzonym niezwykłymi umiejętnościami zarządzać nimi w bezpieczny dla otoczenia i samego czarownika sposób. Callum trafia pod opiekę samego mistrza Rufusa, a wraz z innymi uczniami, Aronem Stewartem i Tamarą Rajavi, mają stanowić odpowiedzialny za siebie nawzajem zespół.

„Magowie nie dbają o nic ani o nikogo, zależy im tylko na zgłębianiu magicznej wiedzy. Odbierają dzieci rodzicom. To potwory, które eksperymentują na dzieciach” – te słowa ojca wciąż tkwią w pamięci Calluma, ale wbrew sobie zaczyna czuć się w szkole dobrze, nareszcie zostaje członkiem grupy i ma przyjaciół, którzy służą mu pomocą nie bacząc na jego złe humory i kąśliwe uwagi. Cała trójka ćwiczy pilnie, dzień po dniu rozwijając swoje umiejętności. Przez pięć lat, które spędzą w Magisterium, mają być pomocnikami, ale najważniejszy jest pierwszy, Żelazny Rok ich nauki. Jednak fakt bycia uczniami nie chroni ich przed zgubnym wpływem magii i nieodpowiedzialnych decyzji. Niebezpieczeństwo czyha na nich w krętych korytarzach Magisterium, w trakcie egzaminów, kiedy to zmuszeni są walczyć z żywiołakami, zaś każdy nieostrożny ruch może pociągnąć za sobą wzrost ich mocy i … pochłonięcie przez żywioł. 

Callum uczy się jednak nie tylko doskonalenia technicznych umiejętności posługiwania się magia czy też jej zasad. Przede wszystkim poznaje siebie lepiej, choć w tym przypadku prawda burzy jego dotychczasowe status quo. Okazuje się bowiem, że jego dzieciństwo otacza mroczna tajemnica, zaś prawda jest tak przerażająca, że zna ją tylko niewielu wtajemniczonych, świadków minionych wydarzeń.

O tym, jak Callum poradzi sobie z kolejnymi wyzwaniami, a przede wszystkim, jak upora się z odkrytymi faktami na temat swojej własnej osoby, przekonamy się z lektury porywającej powieści „Próba żelaza. Magisterium” Holly Black i Cassandry Clare. Opublikowana nakładem wydawnictwa ALBATROS książka, to jedna z najlepszych powieści fantasy, jakie dotąd miałam okazje czytać, szczególnie wśród pozycji skierowanych do młodszych czytelników. Choć w swojej koncepcji przypomina mi legendarnego już Harry`ego Pottera, to tak naprawdę autorki dużo lepiej wykorzystały potencjał tkwiący w tej historii. Książka pozbawiona jest bowiem infantylnych elementów, w postaci chociażby magicznych formuł. Wkraczamy do Magisterium niczym do innego świata, świata pełnego niebezpieczeństw kryjących się w żywiołach oraz w chaosie, zaś samo wspomnienie przeciwnika, Wroga Śmierci, czyli szalonego maga, który owładnięty pragnieniem życia wiecznego wstąpił na drogę zła, wywołuje dreszcz przerażenia. Akcja powieści toczy się wartko, wydarzenia następują po sobie w lawinowym tempie, zaś my z zapartym tchem śledzimy zmagania Calluma z przeciwnościami losu i z własnymi słabościami. Nie wiem, jak poradzę sobie z oczekiwaniem na kolejny tom, nie mogąc panować nad upływającym czasem i przyspieszyć jego biegu. Pozostaje mi jedynie żal, że nie posiadam umiejętności i mądrości magów …