Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 czerwca 2017

Quizy dla małych geniuszy – ZAKOŃCZONY

Czy jesteś gotowy na prawdziwe wyzwanie? W tej książce znajdziesz 80 quizów. Każdy z nich będzie gimnastykował twój umysł. Wszystkie główkołamacze podzielone zostały na trzy poziomy trudności. Możesz więc zacząć od tych najłatwiejszych, by stopniowo przechodzić do tych bardziej skomplikowanych. 
Jeśli chcesz, wciągnij do zabawy kogoś dorosłego. Pamiętaj jednak, że to twój młody umysł posiada znacznie większe możliwości niż umysły osób dorosłych! 
Na końcu książki znajdziesz odpowiedzi, dzięki którym sprawdzisz swoją wiedzę, nie przejmuj się jednak, jeśli nie wszystko będzie się zgadzało, nikt nie jest doskonały! 
Trenuj szare komórki każdego dnia! Wszyscy geniusze tak robią!
/źródło: Wydawnictwo Jedność/

poniedziałek, 14 listopada 2016

Ewa Jarocka, Sebastian Kuffel "Zeszyt łobuza i jego kumpli"

Autor: Ewa Jarocka, Sebastian Kuffel
Wydawnictwo: Septem


Mówi się, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nudzą się także wówczas, kiedy oderwane od ekranów komputera czy smartfonów nie mają żadnej alternatywy, żadnej propozycji na wypełnienie wolnego czasu. Wówczas do głowy przychodzić im mogą najbardziej szalone i często niezbyt bezpieczne pomysły, które pojawiają się równie szybko, jak zmarszczki na czołach zmartwionych rodziców. Głośna, niekiedy nawet pełna agresji „zabawa”, jest też sposobem na zwrócenie na siebie uwagi opiekunów, jest wołaniem o zainteresowanie.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Ewa Podsiadły-Natorska "Nie omijaj szczęścia"

Autor: Ewa Podsiadły-Natorska
Wydawnictwo: Akurat

Mówi się, że szczęście jest odczuciem subiektywnym, bowiem tak naprawdę dla każdego z nas oznacza coś innego. Jedni czują się szczęśliwi tylko wówczas, kiedy mają luksusowe domy, markowe ubrania i wysokie stanowiska, dla innych szczęściem jest posiadanie rodziny, jeszcze inni czują się szczęśliwi obserwując promienie słoneczne przebijające się przez chmury i znajdując w trawie czterolistną kończynę. Radość z małych rzeczy, poczucie szczęścia płynące z każdej celebrowanej chwili jest niestety coraz rzadszym zjawiskiem. Jesteśmy uwikłani w pętle oczekiwań, obsadzeni w rolach, wydaje nam się, że żeby przetrwać, trzeba biec coraz szybciej i szybciej. Skutkiem tego, coraz częściej dopada nas wyczerpanie, przygnębienie przeradza się we frustrację i wypalenie zawodowe, to zaś pociąga za sobą negatywne konsekwencje dla zdrowia.

sobota, 10 października 2015

Iga Wiśniewska "Spod flagi magii"

Tytuł: Spod flagi magii
Autor: Iga Wiśniewska
Wydawnictwo: Miasto Książek

„Pewnie, że znam słowo rasistka, paniusiu (…). Spotykam się z dyskryminacją od dnia moich urodzin, ludzie myślą, że skoro jestem krasnalem, czyni mnie to stworze­niem niższej kategorii!” – niezależnie od tego co myślicie, to musicie wiedzieć, że nawet krasnal ma swoją godność szczególnie, jeśli jest Gordomirem Szlachetnym. Bo kto powiedział, że krasnale nie maja prawa istnieć? Kto udowodni, że nie istnieją strzygi, utopce i inne osobliwości? Kto powiedział, że istoty kojarzące się z potworami są gorsze niż ludzie? 

Nigdy nie należy wątpić w magię, bowiem otaczają nas dowody na jej istnienie. Co więcej, gdyby nie magiczne zdolności niektórych, nasze życie byłoby w prawdziwym niebezpieczeństwie. Dlatego właśnie muszą istnieć ludzie pokroju Malice, wyrzuconej ze szkoły magii młodej kobiety, pracującej jako najemnik – w ramach pracy zawodowej oczyszcza ona ziemię z równego rodzaju paskudnych stworów. Pracuje na zlecenie niejakiego Toma, a zarobione pieniądze pozwalają jej wieść godne i spokojne życie, z dala od obowiązków i przymusu. Niekiedy jednak zdarzają się okazje, które warte są wyjścia ze swojej strefy komfortu, porzucenia wygodnego domu, dobrej książki i kota – jedną z nich może być zlecenie, warte sto tysięcy złotych. Co trzeba zrobić? Wystarczy tylko wyruszyć do krainy zwanej Elegestią, gdzie technikę zastępuje magia, a na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo. Celem, jest odnalezienie przywódczyni obozu magów i przekazanie jej tajemniczej przesyłki, a by wypełnić zadanie, kobieta musi dotrzeć do Warowni O`ren. Należy liczyć się z tym, że choć magowie i smoki stanowią zaledwie niewielki procent całej populacji krainy, to jednak mogą nie być przychylnie nastawieni do odwiedzin Malice. Podobnie zresztą jak wspomniani wieśniacy, po których trudno spodziewać się wyszukanych manier. Nie dość, że śmierdzą, to jeszcze wyznają prawo pięści, rabując i gwałcąc, nie mając szacunku nawet wobec kobiet.

O tym, jak wiele będzie musiała tym razem znieść Malice dowiemy się z powieści.”Spod flagi magii”, autorstwa Igi Wiśniewskiej. Książka, będąca drugim już tomem historii o buńczucznej kobiecie, której zdecydowanie daleko jest do eterycznych niewiast, zwraca uwagę właśnie kreacją bohaterki i dowcipnymi dialogami co sprawia, że choć nie jest wolna od niedoskonałości, to stanowi lekturę wciągającą. Przygody Malice mogą uzależnić szczególnie fanów fantasy, ale także tych, którzy lubią powieści drogi oraz nie wykluczają istnienia magii w codziennym życiu.

Pobyt w Elgestii temperuje nieco krnąbrną Malice, a może po prostu bohaterka dojrzewa i nabywa umiejętności panowania nad swoimi emocjami. Choć i tym razem nie zabraknie ironii i przemocy, bez których bohaterka tak naprawdę nie byłaby sobą, to w tym tomie zwraca uwagę przede wszystkim miękkie serce kobiety i jej skłonność do narażania swojego życia w obronie innych. Dlatego też, choć przyjdzie jej tym razem walczyć z utopcami, czyli topielcami gustującymi w ludzkim mięsie, choć z ledwością przeżyje atak strzyg, choć stanie do walki wręcz z bandytami czy gwałcicielami, będzie więziona i głodzona, to pomoże nastoletniemu Jaredowi, który wyruszy z nią w dalszą drogę w charakterze giermka, uratuje Evelin z rąk odrażających i owładniętych pożądaniem samców oraz odbije żonę krasnoluda z rąk porywaczy. Prawdziwą niespodziankę autorka zostawiła dla Malice jednak na koniec, ale żeby ją poznać, musicie koniecznie sięgnąć po powieść „Spod flagi magii”. 

Tm razem Iga Wiśniewska postawiła nieco zrehabilitować swoją bohaterkę w naszych oczach, nie odbyło się również bez odrobiny pikanterii i namiętnych pocałunków ze spotkanym w drodze Warrenem. Kolejne niebezpieczeństwa czyhające na drodze oraz przygody przeżywane przez Malice wciągają czytelnika, choć autorce znów nie udało się uniknąć monotonnych fragmentów i dialogów nic nie wnoszących do akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że po lekturze dwóch pierwszych tomów po prostu nie wyobrażam sobie rezygnacji z kolejnej części szczególnie, że akcja kończy się dość zaskakująco i jedynym pragnieniem po odłożeniu tego tomu jest to, by czytać dalej, niestrudzenie śledząc rozwój wydarzeń.



środa, 2 września 2015

David Woodroffe „Połącz kropki. Ludzie. Zabytki. Przyroda”

Autor: David Woodroffe
Wydawnictwo: Buchmann

W ostatnich latach życie gwałtownie przyspieszyło. Chcąc pozostać aktywnym zawodowo, realizować się na kilku płaszczyznach jednocześnie,  również i my do tego tempa musimy się dostosować. Coraz częściej jednak w tym chaosie próbujemy szukać równowagi, tzw. life balance. Zapłaciliśmy wysoką cenę za rozwój cywilizacyjny, kosztem są rozbite małżeństwa, brak więzi społecznych, problemy ze zdrowiem, zatem teraz przyszedł czas na opamiętanie się. W celu wyciszenia niespokojnego ducha, obniżenia poziomu adrenaliny i nadania swojemu życiu zupełnie innej jakości, wcale nie musimy porzucać pracy, z hedonisty stać się ascetą czy też zaszywać się na odludziu. Wystarczy tylko zająć się czymś, co pozwoli odpocząć naszym myślom, co pomoże nam w skupieniu, koncentracji na rzeczach ważnych, a jednocześnie zrelaksuje.

Takim lekarstwem na stres i tempo dnia codziennego może być udział w zabawie, do której zaprasza nas wydawnictwo Buchmann. Książka „Połącz kropki. Ludzie. Zabytki. Przyroda” Davida Woodroffe, to jedna z publikacji, która zachęca nas do czynnego działania, zapewnia wspaniałą rozrywkę, a przy tym pomaga odpocząć. To doskonała propozycja zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych, stanowiąca prawdziwe wyzwanie, pozwalająca trenować spostrzegawczość oraz ucząca koncentracji na jednym zadaniu. Z uwagi na ilość rozpraszających nas w każdej minucie bodźców i tzw. multitasting, czyli wielozadaniowość,  która w rezultacie wcale nie podniosła, a w dłuższej perspektywie czasu wręcz obniżyła naszą efektywność, umiejętność skupienia się na czynności wykonywanej w danej chwili jest niezwykle ceniona przez pracodawców.

W „Połącz kropki” zachwyci nas nie tylko formuła – zaproszenie do swego rodzaju gry pełnej wyzwań – ale również same ilustracje, które wyłaniają się z gąszczu punktów wyłącznie dzięki naszej pracy. Mozolne łączenie setek kropek liniami pozwala na stworzenie dzieł, z których możemy być dumni. Niczym spod pędzla malarza, za sprawą ołówka czy cienkopisu stworzymy sylwetki dzikich zwierząt, piękne krajobrazy, zaprojektujemy słynne budowle, a nawet dzieła sztuki. Sportretujemy także gwiazdy sportu, odtworzymy zarysy pojazdów oraz wiele innych wspaniałych scen, sylwetek czy wydarzeń. Kiedy już poprzez łączenie punktów otrzymamy obrazy, możemy pokusić się o wypełnienie konturów barwami, z każdym kolorem użytym przy tworzeniu rysunku czując, jak napięcie opuszcza nasze ciało. Możemy również zaprosić do zabawy w kolorowanie nasze dzieci, bowiem ćwiczenia manualne ułatwiają ćwiczenie półkul mózgowych oraz przyspieszają rozwój.



„Połącz kropki” jest zatem pomysłem dla całej rodziny. Dzięki możliwości oddzielania kolejnych stron, możemy bawić się z rodziną czy przyjaciółmi równocześnie, a także stworzyć w domu prawdziwa galerię „dzieł sztuki”, wieszając je na ścianach. Uzyskując wspaniały efekt w wyniku swojej pracy odnosimy jeszcze jedną korzyść – przekonujemy się, że możemy dokonać wspaniałych rzeczy, że potrafimy tworzyć, a kto wie – być może do kolejnego dzieła nie będziemy potrzebowali nawet książki. Ja zaś, nawet nie licząc na przypływ weny twórczej, z przyjemnością sięgnę po kolejną książkę z tej serii, uprzednio wykańczając zakupionymi właśnie kredkami już stworzone rysunki w obecnej publikacji.



Książka została przekazana przez TaniaKsiazka.pl


niedziela, 2 sierpnia 2015

Matthew Ward „Rekordowa rodzinka”

Tytuł: Rekordowa rodzinka
Autor: Matthew Ward
Wydawnictwo: Znak


Nie ma chyba osoby, która nie znałaby sympatycznego Mikołajka i nie czytała jeszcze o jego zwyczajnych i niezwyczajnych przygodach. Teraz jednak nadchodzi czas nowych znajomych chłopca – Jaśków, Bratków i … Whipple`ów. Właśnie o tych ostatnich pisze Matthew Ward, autor zabawnej i porywającej książki „Rekordowa rodzinka”, opublikowanej nakładem wydawnictwa Znak. Książka, adresowana do czytelników w wieku od lat pięciu do stu pięciu, to opowieść o oryginalnej rodzince, której treścią życia jest pobijanie rekordów. Do tej pory byli w tym prawdziwymi mistrzami, ale czy już zawsze uda im się zachować tę dobrą passę?

Na czele rodziny Whipple`ów stoi mężczyzna, który jako jedyny człowiek na świecie zdobył szczyt Kilimandżaro na szczudłach. Niezwykłe są również jego dzieci, z których każde (no, prawie każde) ma predyspozycje do tego, by zwiększać pulę rekordów na rodzinnym koncie. Najstarszy, siedemnastoletni Henry, jest najbardziej atletyczny z rodzeństwa, Simon jest trzynastoletnim muzykiem wynalazcą amatorem, dwunastoletnia Kordelia opanowała już grę na skrzypcach i klawesynie, hobbystycznie para się operacjami mózgu i wystrzeliwaniem modeli rakiet, ale jej prawdziwą pasją jest architektura. Do rodziny należą również ośmioraczki: Penelopa marząca o zawodzie entomologa, Edward – najmłodszy podróżnik, który zdobył szczyt Kanczendzongi, Charlotte – uznany czteroletni malarz, śpiewaczka operowa Lenora, marynista Franklin, Abigail mająca niezwykły talent do tresury i opieki nad zwierzętami, Beatrice – mistrzyni w jedzeniu na czas oraz George, który zajmował się wszystkim, co w danej chwili go interesowało. Najmłodszą latoroślą państwa Whipple`ów jest Ivy, która mając dwadzieścia trzy miesiące zdołała już pobić rekord liczby takich samych ubrań noszonych przez zabawkę i jej właścicielkę. Jest jeszcze jedenastoletni Artur, zakała rodziny, chłopiec tak zwyczajny, że każdy jego krok rozczarowuje rodzinę.

Artur sprawił zawód swojej rodzinie już w chwili przyjścia na świat, bowiem jako jedyny odważył się narodzić dwudziestego dziewiątego lutego o jedenastej trzydzieści cztery, podczas gdy wszyscy członkowie rodziny pojawili się w tym samym miesiącu i dniu – pierwszego marca. Artur również, jako jedyny Whipple, nie pobił jeszcze żadnego rekordu, zaś kolejne próby kończą się porażkami. Nic zatem dziwnego, że chłopiec odczuwa wielką presję i odpowiedzialność na nim spoczywającą, zresztą nie daje mu o tym zapomnieć ambitny ojciec. 

Wydaje się jednak, że pasmo sukcesów, jakim były ostatnie lata działalności rodziny, zostanie przerwane. Nie dość, że w ich domu zdarzył się bardzo niebezpieczny wypadek podczas śniadania, kiedy to Beatrice została przygnieciona olbrzymim tostem i w ostatniej niemal chwili zdołał uratować ją Artur, to jeszcze podczas przyjęcia urodzinowego Whipple`ów miała miejsce prawdziwa katastrowa. Prawie tuzin gigantycznych urodzinowych świeczek spadło z wysokiego na sześć metrów tortu, prosto na tłum gości i wzniecając groźny pożar. Czyżby nastąpił powrót tajemniczej „Klątwy Lyona”, szeregu nieszczęść, które miały już miejsce w przeszłości? A może wszystkie te wydarzenia są powiązane z powrotem największego rywala pana Whipple, Rexa Goldwina, który po prawie dwudziestu latach przerwy znów chce stanąć do walki o rekordy? Kim są klauni, którzy podczas przyjęcia dziwnie się zachowywali, wzbudzając podejrzenia Artura? 

Na te wszystkie pytania (a przynajmniej na część z nich) odpowiada Matthew Ward, gwarantując nam prawdziwie ekstremalne przeżycie, jakim jest spotkanie z rodzinką Whipple`ów. Wkraczając do ich domu Neverfall Hall i do ich życia, musimy być przygotowani na niezwykłe wydarzenia i niezwykłych ludzi, jakimi się otaczają. Ich kucharz, Sammy „Szpatułka” Smith, jest byłym gangsterem i hazardzistą, zaś domowymi zwierzętami opiekuje się pan Mahankali, niezwykle przywiązany do Shivy, największego na świecie słonia indyjskiego. Jest jeszcze serdeczna gosposia, pani Waite, która z trudem przyzwyczaja się do ekscentrycznych pracodawców oraz wujaszek Mervyn, a właściwie Mervyn McCleary, kontroler rekordów z „Przewodnika po światowych rekordach i wybitnych wyczynach Grazelby`ego”. Dzięki tej plejadzie charakterystycznych postaci i ich niezwykłym wyczynom, lektura książki dostarcza nam niezapomnianych wrażeń. Wygląda na to, że Mikołajkowi rośnie poważna konkurencja, bowiem natychmiast po odłożeniu powieści chcemy jeszcze i jeszcze … Możemy zatem wszyscy pobić rekord w powtórnym czytaniu historii o Arturze i jego niekonwencjonalnej rodzinie. Jesteście gotowi podjąć wyzwanie?

niedziela, 8 lutego 2015

Kristin Cashore "Wybrańcy"

Tytuł: Wybrańcy
Autor: Kristin Cashore
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Mimo, iż ta historia nie rozpoczyna się słowami: „Za górami, za lasami…”, to jednak opowiada o krainach, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Owe siedem królestw znajdujących się na pewnym kontynencie, którymi władało siedmiu władców. Król Ror, władca Lienidu, był władcą sprawiedliwym, nie zawierał sojuszy, ale też i nie wszczynał wojen. Randa, król Middlanów, to zarządca bezwzględnie egzekwujący rozkazy. Jego ziemie graniczą z dwóch stron z wrogimi królestwami: Estillem i Westerem, zaś z dwóch pozostałych z Nanderem i Sunderem. Siódme królestwo stanowiła Monsea, podobnie jak Lienid oddzielona od reszty kontynentu łańcuchem górskim. Rządził nią Leck, król wyrozumiały, mający w sobie wiele serdeczności dla poddanych, opiekujących się szczególnie dziećmi oraz zwierzętami. Poślubił on Ashen, siostrę Rora, króla Lienidu, zaś z tego związku narodziła się księżniczka Bitterblue. W przeciwieństwie do wielu dzieci  narodzonych w królestwach, dziewczynka jest normalnym dzieckiem – nie została obdarzona.
Dar objawił się jednak u Katsy, krewnej króla Randa, bohaterki wciągającej i brawurowo napisanej powieści fantasy „Wybrańcy”. Kristin Cashore stworzyła świat surowy i pełen reguł współżycia społecznego, a jednocześnie świat niejednoznaczny, pełen osób obdarzonych niezwykłymi talentami, które można wykorzystać do czynienia dobra bądź też zła. To pozycja adresowana szczególnie do miłośników gatunku, ale również dla tych wszystkich, które dopiero rozpoczynają przygodę z fantastyką.
Autorka przedstawia nam Katsę, dziewczynę mającą Dar zabijania. Jest jedną z Obdarzonych, czyli tych, których oczy mają różny kolor, którzy odznaczają się wyjątkowymi zdolnościami. Są oni odbierani rodzicom po urodzeniu i oddawani do dyspozycji władcy danego królestwa – to on decyduje, jak bardzo przydatny jest ów Dar. Katsa, dysponująca niezwykłą siłą i zdolnością walki, jest szczególnie przydatna w królestwie, zaś Rada bez skrupułów korzysta z jej usług, bezwzględnie egzekwując za jej pomocą swoje rozkazy i wytyczne. Do czasu, aż dziewczyna zaczyna się buntować przeciwko bezmyślnemu okrucieństwu, sabotując jego działania i zakładając tajną organizację niosącą pomoc potrzebującym.
To właśnie z ramienia Rady przybywa do Sunderu, gdzie w pałacowych lochach jest przetrzymywany pewien starzec, ojciec króla Rora. Dlaczego jednak ktoś chciałby porywać księcia Tealiffa, ojca króla Lienidu? Kto naprawdę stoi za tym porwaniem i jaki jest jego cel? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Katsa, która wraz z wnukiem staruszka, księciem Greeningiem, zwanym przez rodzinę Po, wyrusza w drogę, poszukując winnego uprowadzenia. Droga wiedzie do najmniej podejrzanego władcy, króla Monsei, którego przeszłość niknie w mrokach niewiedzy, zaś sposób sprawowania rządów budzi wiele wątpliwości. Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak Po i Katsa jest on Obdarzony, choć doskonale ukrywa ten fakt symulując uszkodzenie oka. Jego Dar jest jednak o wiele bardziej niebezpieczny niż umiejętności walki pary bohaterów – ma on bowiem zdolność wpływania na innych, zatruwania ich umysłów, mącenia myśli w taki sposób, by niczemu się nie dziwili i nie zwracali uwagi na jego sadystyczne praktyki. Mocy prezentowanej przez Lacka nie może oprzeć się nawet Katsa, dlatego też to Po postanawia z nim walczyć szczególnie po wydarzeniach, których byli świadkami.
W rezultacie Katsa, mając pod opieką księżniczkę Monsei, będzie musiała zmierzyć się z licznymi przeciwnościami, a dodatkowo … ze strachem o ukochanego. Odżegnująca się od małżeństwa dziewczyna, której pragnieniem jest wieczna wolność, została złapana w sidła miłości i wszystko wskazuje na to, że jest to odwzajemnione uczucie. Kiedy jednak jest się Obdarzonym, nic nie jest takie proste.
„Wybrańcy” Kristin Cashore to pierwszy tom z cyklu Siedem Królestw, który zaspokoi nawet najbardziej wymagających czytelników. Znajdziemy tu dynamiczną akcję, pieczołowicie nakreślone światy, których plastyczność uruchamia wyobraźnię, a także doskonale skonstruowanych bohaterów. Mimo stopnia skomplikowania, autorka doskonale poradziła sobie z zachowaniem logicznego ciągu wydarzeń, zabierając nas w niebezpieczną wyprawę do siedmiu królestw. Czy wyjdziemy z tej podróży żywi?