Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lipca 2024

Thomas Schlesser "Oczy Mony"

Tytuł: Oczy Mony
Autor: Thomas Schlesser
Wydawnictwo: Literackie

O tym, jak cenny zasób w postaci zdrowia posiadamy, dowiadujemy się zwykle wówczas, gdy go tracimy. Ewentualnie w chwili, kiedy spotykamy na swojej drodze osobę niepełnosprawną, niezależnie od tego, jaka ta niepełnosprawność by była. Kiedy poznajemy osobę z niepełnosprawnością ruchową, poruszającą się na wózku, o kulach, lub nawet samodzielnie, ale z wysiłkiem, zaczynamy się wstydzić naszego lenistwa i tego, że mając dwie zdrowe nogi niekiedy nie chce nam się iść na spacer czy zejść po schodach. Spotykając osobę z niedosłuchem lub głuchą, zaczynamy nagle doceniać (i dostrzegać) dźwięki wypełniające naszą codzienność. Spotykając zaś osobę niewidomą lub słabowidzącą, zaczynamy spoglądać z ciekawością na świat, doceniając zarówno piękno, jak i brzydotę, kolory, światłocienie.

czwartek, 5 stycznia 2023

Daniel Silva "Portret nieznanej kobiety"

Tytuł: Portret nieznanej kobiety
Autor: Daniel Silva
Wydawnictwo: HarperCollins


Czy to możliwe, żeby średniowieczne malowidło powstało w XXI wieku? Czy ktokolwiek dopuszcza taką możliwość, że fałszywe dzieło sztuki może być znacznie lepsze, niż oryginał? Postacią, która jest znana chyba każdej osobie związanej ze sztuką, jest Elmyr de Hory, węgierski malarz i artysta, który zajął się w latach 50. XX wieku fałszerstwami. Stworzył około tysiąca obrazów, a część jego dzieł po odkryciu pochodzenia nawet nie została usunięta z muzeów – stanowią bowiem wartość samą w sobie. Tak naprawdę tajemnicą Poliszynela jest to, że niektóre dzieła wystawiane w muzeach nie są oryginałami. Niekiedy wynika to z faktu, że powstawały w pracowniach wielkich mistrzów, nierzadko pod ich czujnym okiem i dlatego przypisywano im wykonanie, a niekiedy kopie są tak dobre, że nawet profesjonalne laboratoria nie są w stanie ich odróżnić od oryginału. Zwykle też musi pojawić się jakaś uzasadniona wątpliwość co do oryginalności, by wzięto się za weryfikację danego eksponatu.

wtorek, 18 lutego 2020

Stefano Zuffi "Caravaggio. Zbliżenia"

Tytuł: Caravaggio. Zbliżenia
Autor: Stefano Zuffi
Wydawnictwo: Arkady


Przedstawiane na sposób rodzajowy sceny biblijne, martwe natury, charakterystyczne ostre kontrasty światła i cienia – wszystko to charakteryzuje wielkiego mistrza, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli wczesnego baroku, czyli Caravaggia (a właściwie Michelangela Merisi). Ten urodzony w lombardzkiej miejscowości Caravaggio malarz ze swoim niepowtarzalnym stylem, znalazł licznych naśladowców, zwanych caravaggionistami. Malarstwo mistrza Caravaggio jest na tyle uniwersalne, że do dziś rozpływamy się w zachwycie, niemal celebrując chwile kontaktu z jego dziełami. Stanowiące przykład zastosowania tzw. maniera tenebrosa, osadzenia scen w mrocznej, nocnej scenerii obrazy budzą niezwykłe emocje, od zachwytu, poprzez niepokój. Z ciemnego tła wyłaniać się mogą zarówno piękne klejnoty, kwiaty czy owoce, jak i straszliwe meduzy z otwartymi ustami czy pełne cierpienia twarze ukrzyżowanych.

niedziela, 12 stycznia 2020

Marek Kozubal, Marcin Faliński „Operacja Rafael”

Tytuł: Operacja Rafael
Autor: Marek Kozubal, Marcin Faliński
Wydawnictwo: Czarna Owca


W latach 1939-1945 na terenie Polski skonfiskowano, zagrabiono lub spalono kilkaset tysięcy dzieł sztuki. Część z tych skradzionych na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat udało się odzyskać, odnajdując je w prywatnych kolekcjach, na licytacjach czy też w drodze pertraktacji z różnymi władzami. Niestety los wielu pozostaje do dziś nieznany … 

Wśród tych najcenniejszych zaginionych dzieł, jest „Portret Młodzieńca”, namalowany na desce przez Rafaela Santi. Kilka lat temu obraz ten stał się bohaterem powieści Zygmunta Miłoszewskiego, dziś znów temat powraca, by za sprawą Marka Kozubala i Marcina Falińskiego rozpalać wyobraźnię czytelników. Obraz Rafaela należał do kolekcji Muzeum Czartoryskich, najstarszej placówki muzealnej w Polsce, założonej przez księżnę Izabelę z Flemmingów Czartoryską. We wrześniu 1929 roku wszystkie cenne dzieła sztuki zostały zrabowane przez wojska niemieckie z piwnicy pałacu w Sieniawie, gdzie były przechowywane. „Portret Młodzieńca” dostał się w ręce Kajetana Mühlmanna, pełnomocnika do spraw zabezpieczania dzieł sztuki i skarbów kultury w Generalnym Gubernatorstwie i był na liście obiektów przeznaczonych do zaplanowanego przez Hitlera Muzeum Sztuki w Linzu, jednak z rozkazu Hansa Franka trafił na Wawel. Zaginął podczas ewakuacji Urzędu Generalnego Gubernatora i dotychczas nie został odnaleziony – o jego nieznanym losie przypomina tylko pusta rama w Muzeum Czartoryskich. 

piątek, 19 lipca 2019

Ks.Witold Kawecki "Tajemnice Caravaggia"

Tytuł: Tajemnice Caravaggia
Autor: Ks.Witold Kawecki
Wydawnictwo: Jedność


„Zginiesz marnie, jak marnie żyłeś" – mawiał malarz Giovanni Baglione, a słowa te miały odnosić się do Caravaggia, urodzonego jako Michelangelo Merisi. Życie włoskiego malarza było niezwykle burzliwe, miał na swoim koncie nie tylko zabójstwo - prawdopodobnie nieumyślne - a także ciążyło na nim podejrzenie o pobicie jednego z kawalerów maltańskich. Sam zresztą przeżył zamach na swoje życie z rąk nieznanego sprawcy. Początkowo przypuszczano, że malarz nie żyje, jednak później po raz kolejny zaskoczył wszystkich, malując jeden ze swoich słynniejszych obrazów „Salome z głową Jana Chrzciciela", na którym (w rysach głowy świętego na tacy) można się dopatrzyć autoportretu Caravaggia. 

poniedziałek, 20 maja 2019

Maciej Sadowski "Kwiaty baroku"

Tytuł: Kwiaty baroku 
Autor: Maciej Sadowski 
Wydawnictwo: ARKADY 


Barok to epoka, która mocno zaistniała zarówno w literaturze, architekturze, jak i sztuce, po między XVI a XVIII wiekiem. Nastąpił on zaraz po renesansie i był swego rodzaju sprzeciwem wobec niego, a właściwie sprzeciwiał się jego rozumowemu podejściu do rzeczywistości, koncentrował się głównie na religijności i mistycyzmie. Z tego właśnie powodu kierunek uważany jest za jeden z najbardziej ulubionych w kościele katolickim – barokowe dzieła męczeństwa świętych doskonale pasują do świątyń. Choć dziś można długo dyskutować o wartościach, jakie barok niesie, o przepychu, feerii barw, światłocieniach, choć nie każdemu ten okres w sztuce się podoba, to tak naprawdę może nieść ze sobą zachwyty. 

sobota, 12 stycznia 2019

praca zbiorowa "Impresjonizm. Inspiracje i dziedzictwo"

Tytuł: Impresjonizm. Inspiracje i dziedzictwo 
Autor:praca zbiorowa  
Wydawnictwo: ARKADY 


Tematem impresjonizmu, nurtu w sztuce drugiej połowie XIX stulecia, jest wszystko to, co jest ulotne, przejściowe i co wyraża emocje. Takie wrażenie też mamy, kiedy patrzymy na obrazy, bowiem impresjoniści stosowali nietypową technikę malarstwa, zwaną dywizjonizmem. Na początku delikatnie szkicowali ogólny zarys obrazu, a później kładli farbę na płótno. Używali do tego czubek pędzla, a farba kładziona była bardzo gęsto, plamka przy plamce. Dlatego też możemy zachwycać się tymi pełnymi życia obrazami, 

piątek, 10 sierpnia 2018

Guillaume Musso "Apartament w Paryżu"

Tytuł: Apartament w Paryżu
Autor: Guillaume Musso 
Wydawnictwo: Albatros 


Każdy człowiek ma swoje demony z którymi się zmaga, każdy robi to też na własny sposób. Jedni rzucają się w wir pracy, inni próbują nadać sens swojemu życiu pomagając bliźnim, jeszcze inni wybierają drogę destrukcji i samounicestwienia. Sięgają wówczas po narkotyki, alkohol, rzucają się w wir towarzyskiego życia, kupcząc swoim ciałem, bądź wpadają w szał operacji plastycznych. Niektórzy przeżywają też kryzys własnych dokonań, pragną zniszczyć wszystko, co kiedykolwiek stworzyli. Są również tacy, którzy jedyny ratunek widzą w ucieczce – zarówno tej rozumianej dosłownie, jak i metafizycznie. 

niedziela, 5 sierpnia 2018

Till-Holger Borchert "Bosch. Zbliżenia"

Autor: Till-Holger Borchert 
Wydawnictwo: Arkady 


Hieronim Bosch przez całe wieku uważany był za ekscentryka, wręcz za dziwaka i samotnika. Wiele jego dzieł, to malowidła przepełnione makabrycznymi wizjami, potworami, dalece idącymi interpretacjami, wymyślnymi torturami czy karykaturami współczesnych dostojników. Zakładając, iż wszystko to wytwory jego bujnej wyobraźni nie dziwi fakt, iż te dziwaczne wyobrażenia pozwalają wątpić w kondycję psychiczną malarza. Może właśnie dlatego, tworzący w schyłku XV i na początku XVI wieku artysta, był postrzegany jako osoba chora umysłowo, żyjący w izolacji od społeczeństwa, co więcej – jako heretyk religijny, a nawet … zwolennik alchemii i okultyzmu. Nic jednak bardziej mylnego – poślubiwszy dość majętną pannę, Bosch objawił się jako artysta z wielkim talentem do interesów, który doskonale wiedział, jak obracać pieniędzmi, co się sprzedaje i na jakie dzieła jest zapotrzebowanie. Ta … elastyczność, pozwalająca zmieniać mu styl oraz charakter swoich dzieł w zależności od gustów i oczekiwań zleceniodawców sprawia, że w dziełach Boscha nawet współcześni odbiorcy sztuki znajdą coś dla siebie, zaś pełen przekrój zarówno tematów, jak i technik malarskich świadczy o wielkim talencie artysty. 

niedziela, 19 lutego 2017

Susie Hodge "Dlaczego sztuka pełna jest golasów?"

Autor: Susie Hodge
Wydawnictwo: PWN


„Istotą sztuki jest życie spotęgowane i najbardziej ludzkie. Ten tylko kocha twórczo sztukę, czyja miłość dla niej jest miłością dla człowieka i zawartych w nim możliwości i bogactw” – pisał Stanisław Brzozowski i te słowa doskonale oddają duszę i serce sztuki, doskonale pokazują przedmiot jej zainteresowań. To nie tylko życie rozumiane dosłownie, ale i jego przeciwieństwo – śmierć, a także wszystkie codzienne, prozaiczne czynności, do których nie przywiązujemy wagi, a także ciało, ono bowiem w pewnych okresach dla sztuki było niezwykle istotne.

środa, 2 września 2015

David Woodroffe „Połącz kropki. Ludzie. Zabytki. Przyroda”

Autor: David Woodroffe
Wydawnictwo: Buchmann

W ostatnich latach życie gwałtownie przyspieszyło. Chcąc pozostać aktywnym zawodowo, realizować się na kilku płaszczyznach jednocześnie,  również i my do tego tempa musimy się dostosować. Coraz częściej jednak w tym chaosie próbujemy szukać równowagi, tzw. life balance. Zapłaciliśmy wysoką cenę za rozwój cywilizacyjny, kosztem są rozbite małżeństwa, brak więzi społecznych, problemy ze zdrowiem, zatem teraz przyszedł czas na opamiętanie się. W celu wyciszenia niespokojnego ducha, obniżenia poziomu adrenaliny i nadania swojemu życiu zupełnie innej jakości, wcale nie musimy porzucać pracy, z hedonisty stać się ascetą czy też zaszywać się na odludziu. Wystarczy tylko zająć się czymś, co pozwoli odpocząć naszym myślom, co pomoże nam w skupieniu, koncentracji na rzeczach ważnych, a jednocześnie zrelaksuje.

Takim lekarstwem na stres i tempo dnia codziennego może być udział w zabawie, do której zaprasza nas wydawnictwo Buchmann. Książka „Połącz kropki. Ludzie. Zabytki. Przyroda” Davida Woodroffe, to jedna z publikacji, która zachęca nas do czynnego działania, zapewnia wspaniałą rozrywkę, a przy tym pomaga odpocząć. To doskonała propozycja zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych, stanowiąca prawdziwe wyzwanie, pozwalająca trenować spostrzegawczość oraz ucząca koncentracji na jednym zadaniu. Z uwagi na ilość rozpraszających nas w każdej minucie bodźców i tzw. multitasting, czyli wielozadaniowość,  która w rezultacie wcale nie podniosła, a w dłuższej perspektywie czasu wręcz obniżyła naszą efektywność, umiejętność skupienia się na czynności wykonywanej w danej chwili jest niezwykle ceniona przez pracodawców.

W „Połącz kropki” zachwyci nas nie tylko formuła – zaproszenie do swego rodzaju gry pełnej wyzwań – ale również same ilustracje, które wyłaniają się z gąszczu punktów wyłącznie dzięki naszej pracy. Mozolne łączenie setek kropek liniami pozwala na stworzenie dzieł, z których możemy być dumni. Niczym spod pędzla malarza, za sprawą ołówka czy cienkopisu stworzymy sylwetki dzikich zwierząt, piękne krajobrazy, zaprojektujemy słynne budowle, a nawet dzieła sztuki. Sportretujemy także gwiazdy sportu, odtworzymy zarysy pojazdów oraz wiele innych wspaniałych scen, sylwetek czy wydarzeń. Kiedy już poprzez łączenie punktów otrzymamy obrazy, możemy pokusić się o wypełnienie konturów barwami, z każdym kolorem użytym przy tworzeniu rysunku czując, jak napięcie opuszcza nasze ciało. Możemy również zaprosić do zabawy w kolorowanie nasze dzieci, bowiem ćwiczenia manualne ułatwiają ćwiczenie półkul mózgowych oraz przyspieszają rozwój.



„Połącz kropki” jest zatem pomysłem dla całej rodziny. Dzięki możliwości oddzielania kolejnych stron, możemy bawić się z rodziną czy przyjaciółmi równocześnie, a także stworzyć w domu prawdziwa galerię „dzieł sztuki”, wieszając je na ścianach. Uzyskując wspaniały efekt w wyniku swojej pracy odnosimy jeszcze jedną korzyść – przekonujemy się, że możemy dokonać wspaniałych rzeczy, że potrafimy tworzyć, a kto wie – być może do kolejnego dzieła nie będziemy potrzebowali nawet książki. Ja zaś, nawet nie licząc na przypływ weny twórczej, z przyjemnością sięgnę po kolejną książkę z tej serii, uprzednio wykańczając zakupionymi właśnie kredkami już stworzone rysunki w obecnej publikacji.



Książka została przekazana przez TaniaKsiazka.pl


niedziela, 14 czerwca 2015

Jacek Brzozowski „W oczach jej błękitu”

Tytuł: W oczach jej błękitu
Autor: Jacek Brzozowski
Wydawnictwo: e-bookowo.pl


Pośmiertne odbicie ciała Jezusa na Całunie Turyńskim to nie jedyna, niewytłumaczalna zagadka dla współczesnych badaczy. Wizerunek Maryi, pozostawiony podczas objawień w 1531 roku na płaszczu Indianina, Juana Diego, to kolejny przykład obrazu, o niezwykłych właściwościach i pochodzeniu. Na obrazie tym nie ma ponoć śladów pędzla, nie płowieją kolory, nie widać również zniszczeń spowodowanych przypadkowym oblaniem żrącym kwasem, znane są ponadto historie cudów z nim związanych. Nic zatem dziwnego, że obraz Matki Bożej z Guadelupe to dzieło bezcenne, zaś jego kradzież byłaby niepowetowaną stratą nie tylko dla mieszkańców Meksyku, ale wszystkich narodów.  
Okazuje się jednak, że są ludzie, którzy dla egoistycznych pobudek, są w stanie skalać świętość, którzy bez skrupułów są w stanie odebrać zastępom wiernych ten niezwykły skarb. W poszukiwania tego dzieła angażuje się Watykan, który jest zmuszony współpracować ze służbami wywiadowczymi poszczególnych krajów. O tym kuriozalnym zdarzeniu pisze Jacek Brzozowski, znany czytelnikom z fascynującej książki „Horyzont zdarzeń”. Jego najnowsza powieść, „W oczach jej błękitu”, opublikowana nakładem wydawnictwa e-bookowo.pl, to trzymająca w napięciu historia, odsłaniająca przed nami kulisy pracy wywiadowczej, a nawet … tajemnice konfesjonału. Odnaleźć tu można ślady Dana Browna czy Toma Knoxa, przygoda i sensacja łączą się z wątkiem miłosnym, a nad opowieścią unosi się atmosfera tajemniczości i podejrzliwości. Jak bowiem zaufać komukolwiek, kiedy sam Kościół wykorzystuje instytucje spowiedzi tylko po to, by zdobywać informacje? Kiedy tajemnica spowiedzi jest zaledwie przykrywką dla tego najsprawniej działającego wywiadu na świecie?
Akcja książki rozgrywa się między innymi we Francji oraz w Egipcie, zaś jej główny bohater - Jean Paul Bernard, agent francuskiego wywiadu to obdarzony talentem językowym i poszukujący miłości finansista. A właściwie były finansista, który rozczarowany korporacyjnymi układami, postanowił przywłaszczyć sobie prawie dwa miliony euro. Być może to genialny w swej prostocie plan Bernarda, a może umiejętność władania językami oraz sprawność fizyczna uchroniły go przed wieloma latami w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Służby specjalne poszukiwały bowiem analityka, który wsparłby swoimi umiejętnościami śledztwo dotyczące giełdowych spekulacji, składając skazanemu propozycję nie do odrzucenia.
Tym razem Jean Paul zostaje włączony do specjalnej grupy, mającej na celu odnalezienie świętego obrazu i przy okazji rozpracowanie podejrzanego Constantina Grigorescu, ambasadora Rumunii w Egipcie. Obdarzony niezwykłymi zdolnościami ambasador jest hipnotyzerem, a jego umiejętność wprowadzania ludzi w trans stwarza olbrzymie możliwości i jest śmiertelnie niebezpieczna. Prowadzona akcja zyskuje kryptonim „Trishagion”, zaś jej dowódcą operacyjnym jest … ksiądz, niejaki Giacomo.
Wraz z bohaterem odwiedzimy mediolański dom aukcyjny, przeniesiemy się również do Muzeum Kairskiego, w którego podziemiach odbywa się handel skradzionymi, bezcennymi dziełami sztuki. Niejednokrotnie otrzemy się o śmierć, której cień będzie nam towarzyszył przez całą akcję pod postacią karty Tarota. Nasze zmysły omami piękna kobieta o nieznanej tożsamości, towarzyszka ambasadora, zaś kult „Santa Muerte”, sekta czcicieli figurki śmierci, budził będzie przerażenie. Świat bezcennych dzieł sztuki, rytualnych mordów i pięknych kobiet przyciąga nas niczym magnes i nawet nie dostrzegamy, kiedy nasza przygoda z książką się kończy.
„W oczach jej błękitu” to kolejny etap rozwoju Jacka Brzozowskiego-autora, a  przy tom dowód jego szerokich zainteresowań. Lektura przynosi nie tylko sporo informacji na temat dzieł sztuki i obrotu nimi oraz brawurowych kradzieży, ale zmusza nas do ostrożności w formułowaniu swoich myśli, sądów i … grzechów. I choć pewne fragmenty powieści, pewne epizody niepotrzebnie rozpraszają, skróciłabym również część dialogów, rozbudowując przy tym wątek dotyczący działalności sekty, to mimo tego godziny spędzone na lekturze z pewnością nie były stracone. Doskonałym uzupełnieniem, a właściwie kontynuacją powieści jest również strona internetowa, na której możemy zapoznać się z wszystkimi obrazami, o których czytamy, w tym z obrazem Matki Bożej z Guadelupe. Dzięki temu możemy ponownie przeżywać wydarzenia rozgrywające się na kartach powieści, czekając na kolejną powieść Brzozowskiego. Jakie mity obali tym razem? Kogo zaczniemy się obawiać?