Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legenda. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2022

Dorota Skwark „Najpiękniejsze legendy polskie”

Autor: Dorota Skwark
Wydawnictwo: Jedność


Legendy są dziedzictwem każdego narodu. To opowieści o powstaniu określonych miejsc czy miast, opiewają bohaterskie czyny, nierzadko mają w sobie domieszkę magicznego klimatu. Niezależnie od tego, jak bardzo fantastyczne i nierealne nam się wydają, wszystkie wypełnione są pozytywnymi wartościami, pokazują różnicę pomiędzy dobrem i złem, piętnują określone przywary i podkreślają zalety danej osoby czy sytuacji. Stanowią fundament tożsamości, pozwalają poczuć się częścią pewnej wspólnoty.

czwartek, 29 października 2020

Phoebe Locke "Człowiek z lasu"

Tytuł: Człowiek z lasu 
Autor: Phoebe Locke 
Wydawnictwo: Czarna Owca 



Niemal każde miasto ma swoją legendę, a im bardziej jest mroczna, przerażająca, tym więcej osób ją powtarza, tym dłużej ona żyje w świadomości mieszkańców. Są nawet takie legendy, które przyciągają do danego miejsca turystów, a także takie, którymi tłumaczy się wszystkie wydarzenia, które rozgrywają się w danym mieście. Dla wiele osób legendy są też narzędziem do dyscyplinowania dzieci – nie wolno chodzić samemu po ulicach, bo może dziecko porwać czarna wołga, nie wolno wchodzić do lasu, bo tam czai się zły zwierz. Takimi ostrzeżeniami są karmieni młodzi ludzie i w przypadku niektórych to rzeczywiście działa. Są jednak takie dzieci, które odczuwają nieodpartą chęć weryfikacji tych głoszonych przez rodziców stwierdzeń, a to może przerodzić się w niebezpieczną zabawę… 

wtorek, 19 lutego 2019

Bożena Mazalik "Kryminalne przypadki Matyldy"

Tytuł: Kryminalne przypadki Matyldy 
Autor: Bożena Mazalik 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 



Co zwykle robi kobieta porzucona przed ołtarzem kobieta? Może wyruszyć samotnie albo z przyjaciółkami w podróż poślubną? Ma złorzeczyć narzeczonemu i szukać dróg zemsty? A może powinna pogrążyć się w odmętach depresji i już nigdy nawet nie próbować szukać szczęścia? Zapewne każda z nas odpowie na to pytanie inaczej, w zależności od typu osobowości, temperamentu czy życiowych doświadczeń. 

wtorek, 12 lutego 2019

Marta Kisiel "Nomen Omen"

Tytuł: Nomen Omen
Autor: Marta Kisiel
Wydawnictwo: Uroboros


Czy można wieść zwyczajne życie mając na imię Salomea Klementyna? A na nazwisko – jakby mało było jeszcze nieszczęść - Przygoda? Ten fatalny start z takim imieniem zapowiada wcale nie lepszą przyszłość, bowiem kogoś o takiej tożsamości mogą spotykać wyłącznie klęski żywiołowe i same tragiczne przypadki. I jeśli wydaje ci się drogi czytelniku, że to tobie pech depcze po piętach, to koniecznie musisz sięgnąć po przygody panny Przygody. Poprawa humoru – gwarantowana.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Aleksander R.Michalak „Denar dla szczurołapa”

Tytuł: Denar dla szczurołapa
Autor: Aleksander R.Michalak 
Wydawnictwo: Replika 


„Wierzę, że są gry, w których się przegrywa przez samo to, że się do nich przystąpiło” – o prawdziwości tych słów może zaświadczyć każdy, kto przynajmniej raz odczuł gorycz porażki, mimo iż zrobił wszystko tak, jak powinno być zrobione, mimo iż postępował według ogólnie przyjętych zasad. Niekiedy ta przegrana wynika z celowego działania organizatora, przeciwnika, niekiedy zaś odpowiedzialne są za nią siły wyższe, na które nie mamy wpływu. 

sobota, 21 lipca 2018

Nathalie Semenuik "Tajemniczy czarny kot"

Autor: Nathalie Semenuik 
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Alma-Press



„– Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta! Ani konduktorki, ani pasażerów nie zdziwiło to, co było najdziwniejsze – nie to więc, że kot pakuje się do tramwaju, to byłoby jeszcze pół biedy, ale to, że zamierza zapłacić za bilet!” – ten cytat pochodzący z „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa to jeden z wielu dotyczących kota, który często zresztą staje się bohaterem różnego gatunku powieści, nierzadko odgrywając w nich główną rolę. Cokolwiek by o kotach nie napisać i tak nie będzie w pełni oddawało ich geniuszu, nie będzie gloryfikowało kotów w takim stopniu, jak na to zasługują. 

czwartek, 5 października 2017

Joanna Rajch "Ernesto"

Tytuł: Ernesto
Autor: Joanna Rajch


„Kuba, wyspa jak wulkan gorąca” - ten fragment tekstu piosenki autorstwa Zygmunta Sztaby przychodzi nam na myśl, kiedy tylko pomyślimy o magicznej Hawanie i Hemingway`u, kolonialnym Cienfuegos czy wypoczynku w Varadero. Tak naprawdę jednak prawdziwe życie na Kubie dalekie jest od sielanki stworzonej na potrzeby turystów, choć bez wątpienia nawet lokalny koloryt i trudności egzystencji w tym wyspiarskim państwie, mają swój nieoczywisty czar i urok. Przesiąknięta smakami, zapachami i kolorami Kuba, ze swoimi wierzeniami i przesądami, ze skomplikowaną historią i kontrowersyjnym bohaterem Che Guevarą, stała się miejscem, w którym swoją wyjątkową historię osadziła Joanna Rajch. 

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Cecily Wong "Diamentowa góra"

Autor: Cecily Wong
Wydawnictwo: Kobiece


Stara chińska legenda mówi, że każdy mężczyzna i każda kobieta są ze sobą połączeni niewidzialną czerwoną nicią, która jest zawiązana wokół kostek ich obojga. Nić ta łączy kochanków niezależnie od miejsca, czasu i okoliczności. Jeśli nie odnajdą się od razu, a w trakcie swojego życia dokonywać będą błędnych wyborów partnerów, to z każdą taką niewłaściwą decyzją, na nici przybywać będzie jeden supeł. W konsekwencji, maleć też będzie szansa na odnalezienie tej właściwej osoby w doczesnym życiu. Co więcej, owe supły dziedziczony są przez kolejne pokolenia, w których dana osoba już na początku swojego życia ma niewielkie szanse na szczęście u boku ukochanego czy ukochanej. 

czwartek, 10 listopada 2016

Kathrin Lange "Serce z popiołu"

Autor: Kathrin Lange
Wydawnictwo: Muza


Choć współczesny świat wydaje się być racjonalny, oparty na konsumpcji i materializmie, to jednak wciąż pozostaje sfera, która wymyka się naszemu postrzeganiu, której do końca nie jesteśmy w stanie zgłębić czy zrozumieć. Zazwyczaj podchodzimy do niej ostrożnie, a choć deklarujemy brak wiary w nadprzyrodzone zjawiska, legendy czy klątwy, to jednak na wszelki wypadek wolimy od pewnych tematów czy miejsc trzymać się z daleka. Jednocześnie przed ekrany kin przyciągają nas horrory, czytamy o ludziach uczestniczących w dziwnych zdarzeniach, niewytłumaczalne zjawiska zapadają nam w pamięć. Być może ta fascynacja wynika ze świadomości, że nie wszystko można opisać i zmierzyć, a nasz świat, nie jest tym jedynym.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Maciej Lewandowski "Splątanie"

Tytuł: Splątanie
Autor: Maciej Lewandowski
Wydawnictwo: Videograf


Zapewne większość z nas, w dzieciństwie, odczuwała lęk przed ciemnością, wiążąc jej obecność z czającymi się potworami nieokreślonego pochodzenia. Być może – nawet jeśli już dawno przestaliśmy wierzyć w potwory – to ten lęk przed ciemnością wciąż mieszka w naszym ciele. Okazuje się, że ten strach to spadek po naszych przodkach, którzy musieli być czujni, chroniąc się przed drapieżnikami, które polowały właśnie w porze nocnej, w ciemnościach. Obecnie, kiedy ten naturalny wróg został wyeliminowany, tworzymy w naszych umysłach potwory, wypełniające pustkę po zagrożeniu ze strony dzikich zwierząt. Tak przynajmniej tłumaczą strach przed ciemnością psychologowie. Czy to jednak możliwe, żeby ten lęk, również współcześnie, miał swoje uzasadnione podstawy? Twórcy kolejnych horrorów przekonują nas, że tak. Nie dość, że w ciemnościach konfrontujemy się sami ze sobą, ze swoimi wspomnieniami i obawami, to jeszcze z energią, która wypełnia każdy fragment przestrzeni. Z energią, która nie zawsze jest pozytywna, która nie zawsze ma dobre zamiary. Nie bez przyczyny z porą nocną powiązany jest żer wampirów czy wilkołaków, nie bez przyczyny mówi się, że w ciemności kryją się złe myśli, że mieszkają w niej demony…

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Bytom to nie tylko tramwaj nr 38!

Inspiracją do wizyty w Bytomiu, była możliwość przejazdu linią 38 - jedną z najkrótszych linii tramwajowych w Europie, której długość wynosi 1350 metrów, a czas przejazdu 6 minut. Jest to linia w całości jednotorowa, która nie posiada pętli torowych na przystankach końcowych. Jednak, zapoznając się z tą osobliwością, warto wybrać się również na spacer po Bytomiu, odwiedzając przy tym muzeum czy odpoczywając na rynku, w pobliżu rzeźby śpiącego lwa.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Marta Alicja Trzeciak "Dwadzieścia siedem snów"

Tytuł: Dwadzieścia siedem snów
Autor: Marta Alicja Trzeciak
Wydawnictwo: Kobiece


„Nigdy nie malowałam swoich snów. Malowałam rzeczywistość.” – mówiła Frida Kahlo, choć słowa te mogłoby wypowiedzieć wielu twórców i to niezależnie od tego, czy na papier przelewają obrazy, czy też słowa. Niekiedy bowiem sami nie wiemy, w którym miejscu zaczyna się i kończy rzeczywistość, w którym miejscu pojawia się sen, bardziej realny, niż cokolwiek innego. Może on stanowić prawdziwą inspirację, może też być przekleństwem, zawsze jest jednak dowodem na istnienie ogromnej siły naszej podświadomości, której podszeptów warto słuchać.

niedziela, 14 października 2012

Katarzyna Enerlich "Studnia bez dna"

Tytuł: Studnia bez dna
Autor: Katarzyna Enerlich
Wydawnictwo: MG
„Jedno przypadkowe zdarzenie, na przykład upuszczenie na podłogę dłuta, może pociągnąć całą lawinę kolejnych. To jest właśnie nieuchronność losu” – takie zdanie, choć zawarte w epilogu, równie dobrze mogłoby rozpoczynać pewną książkę. Książkę o zdumiewających zrządzeniach losu, a może i nawet o przeznaczeniu. Książkę o Toruniu, legendach i wyborach, jakich dokonujemy każdego dna. Książkę o tym, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje, a najbardziej zaskakują nas … najbliżsi ludzie.
Nie będzie to recenzja baśni, choć Toruń ma w sobie coś magicznego, podobnie jak powieść Katarzyny Enerlich, w której wspomnieniach gości nawet szeptucha. „Studnia bez dnia” to jednak książka głęboko osadzona w rzeczywistości – a właściwie szarej rzeczywistości, która za sprawą życzliwości może jednak przybrać barwy tęczy. Kolejna już w dorobku autorki pozycja nie traci nic ze wspaniałego stylu i klimatu, którymi Enerlich uwodzi nas już od momentu powstania „Prowincji pełnej marzeń”. Tym razem opuszczamy ukochane Mazury autorki i przenosimy się do miasta pełnego legend o flisakach i żabach, do miasta aniołów i kupców.
Główna bohaterka powieści, Marcelina, jest osobą, która wydaje się mieć wszystko – piękne mieszkanie, przystojnego męża, z którym seks gwarantuje niesamowite doznania i hobby przynoszące dochód. Los jednak okrutnie postanowił sobie z niej zakpić, bowiem kobieta w jednym dniu najpierw dowiaduje się o zdradzie męża, a chwile później staje się mimowolnym świadkiem jego wypadku. „On leżał całkiem nieprzytomny, a ona … całkiem przytomnie przestawała go kochać” – pisze Enerlich ukazując zobojętniałą Marcelinę. Na OIOM-ie poznajemy też tę drugą, kochankę męża, przeświadczoną o miłości i uczciwości ukochanego. Kiedy ten umiera, kobiety jakby zjednoczone wspólnymi przeżyciami stają się sobie bliskie, niczym przyjaciółki.
Śmierć męża oznacza jednak dla Marceliny koniec pewnego etapu w życiu. Aby utrzymać się ze skromnych dochodów, jakie przynoszą jej zlecenia na renowacje ram obrazów i mebli musi przeprowadzić się do mniejszego mieszkania, jest zmuszona stanąć też przed koniecznością znalezienia pracy, która pozwoliłaby jej przetrwać w Toruniu. Ścieżka przeznaczenia prowadzi ją do Tadeusza Zawiejskiego, lokalnego rzeźbiarza. Marcelina zaczyna u niego pracę na stoisku z pamiątkami, pomaga też w pracowni artysty, a w wolnych chwilach zaczytuje się w historii miasta. Ta, dzięki Annie Kot, sąsiadce i przewodniczce po Toruniu wydaje się niezwykle fascynująca szczególnie, że tworzą ją też legendy, takie jak opowieść o zaginionym pierścieniu z najpiękniejszym w Europie rubinem wydobytym w Górach Izerskich. Wykonany przez mistrza Jakuba Hermana dla handlarza modrzewiem Marthusa Teschnera klejnot zaginął przed laty w niewyjaśnionych okolicznościach wraz z jego właścicielem i do dnia dzisiejszego nie został odnaleziony. A przynajmniej do czasu, kiedy Marcelina, pod nieobecność swojego pracodawcy, rozpoczyna porządkowanie pracowni i przez nieuwagę upuszcza pamiątkowe dłuto. To uruchamia lawinę wydarzeń, które zmieniają nie tylko jej życie, ale i historię miasta.
„Studnia bez dnia” opublikowana przez Wydawnictwo MG to wspaniała podróż szlakiem toruńskich legend, pruskich zwyczajów i drogą przeznaczenia. Podczas lektury zyskujemy możliwość spaceru po uliczkach Torunia, a dzięki załączonym zdjęciom (wielka szkoda, że nie są one kolorowe)  czujemy niezwykły klimat opisywanych miejsc. Jednak Katarzyna Enerlich odsłania przed czytelnikiem nie tylko tajemnice pięknego miasta, ale i tajemnice ludzkiej duszy przekonując nas, że życie jest pełne niespodzianek. I tych dobrych, i tych złych, jednak warto na nie czekać, bowiem los może odmienić się w każdym momencie. Wszak czeka na nas niejedna studnia bez dna, a Annuszka jeszcze nie raz rozleje swój olej…
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl