Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksperymenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksperymenty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lipca 2025

Podróże z dzieckiem: Centrum Nauki EXPERYMENT

Gdynia zawsze była dla mnie miastem na wskroś nowoczesnym, ale z duszą głęboko zakorzenioną w międzywojennej elegancji i morskim etosie pracy. To tutaj, w dzielnicy Redłowo, znajduje się miejsce, które od lat kusiło mnie swoim niecodziennym charakterem: Centrum Nauki EXPERYMENT. W końcu, w ciepły lipcowy poranek, postanowiłam sprawdzić, czy nowoczesna nauka wciąż potrafi zachwycić człowieka wychowanego na podręcznikach, kredzie i szkolnych tablicach.

niedziela, 25 października 2020

Delphine Grinberg "60 nowych eksperymentów"

Tytuł: 60 nowych eksperymentów 
Autor: Delphine Grinberg 
Wydawnictwo: Arkady 


Czy wiesz dlaczego mosty są w stanie zawisnąć nad pustą przestrzenią, jak zbudowana jest piramida, albo w jaki sposób Księżyc krąży dookoła Ziemi? Czy chciałbyś odbyć podróż przez rozgwieżdżone niebo a także obudzić drzemiące nasionka? Nie ma lepszego sposobu na naukę, na poznanie świata i rozbudzenie w sobie pasji, niż osobiste doświadczenie. Dlatego też tak cenne są eksperymenty, dają bowiem możliwość nie tylko weryfikacji naszych teorii, ale także pozwalają się uczyć, nawet wówczas, kiedy są nieudane. 

niedziela, 12 maja 2019

Mario Escobar "Kołysanka z Auschwitz"

Tytuł: Kołysanka z Auschwitz 
Autor: Mario Escobar 
Wydawnictwo: Kobiece 


Mimo iż od II wojny światowej minęło wiele lat, wciąż bolesne są wspomnienia o niej, wciąż też odkrywamy nieznane wcześniej fakty, dotyczące ludzi, którzy w ten czy inny sposób brali w niej udział, a także wydarzeń, w których uczestniczyli. Bestialstwo wojny pochłonęło wiele istnień, i bez znaczenia jest to, czy byli to sami Niemcy, czy też Cyganie, Żydzi bądź Polacy. Idea czystości rasowej, która dał sobie zaszczepić naród niemiecki, doprowadziła do tragedii i pokazała, jak okrutny potrafi być człowiek, zabijając – w przeciwieństwie do zwierząt – nie z konieczności, a dla przyjemności bądź fałszywie pojętej słuszności sprawy. 

czwartek, 27 października 2016

Marta Panas-Goworska, Andrzej Goworski "Naukowcy spod czerwonej gwiazdy"

Autorzy: Marta Panas-Goworska, Andrzej Goworski
Wydawnictwo: PWN


Stany Zjednoczone plasują się w ścisłej czołówce w wielu dziedzinach życia. To dążenie do bycia najlepszym, do wyrażania siebie i pokonywania własnych ograniczeń, idzie w parze z wysokimi nakładami na projekty badawcze, z rozwojem nowych technologii i stosunkowo wąską specjalizacją. Być może to właśnie są bodźce do własnego rozwoju, do kreatywności, do przecierania wciąż nowych szlaków. Wynikiem tego jest chociażby ilość laureatów Nagrody Nobla, który to medal często wędruje za Atlantyk.

czwartek, 8 stycznia 2015

Jérôme Delafosse "Krwawy Krąg"

Tytuł: Krwawy Krąg
Autor: Jérôme Delafosse
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się w szpitalu na oddziale neuropsychiatrii nie wiedząc, kim jesteś, ani jak się w nim znalazłeś. Okazuje się, że cierpisz na jedną z form amnezji osobowości, nazwana wsteczną, mającą podłoże psychogenne. Nie masz możliwości przypomnienia sobie żadnych faktów związanych z własną przeszłością, nikt cię nie odwiedza, a na dodatek lekarka twierdzi, że jesteś ofiarą wypadku. Czujesz się niepewnie, wydaje ci się, że jesteś obserwowany, zaś medyczna diagnoza sugeruje paranoje….
Wbrew pozorom to nie książka „Inferno” Dana Browna, ale wciągająca powieść opublikowana nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka „Krwawy Krąg”. Jérôme Delafosse otwiera przed nami bramy piekła, gdzie szaleją demony pozbawiające ludzi mózgów i płuc, gdzie panoszą się tajemnicze wirusy, a nad wszystkim unosi się mroczna atmosfera klątwy. Z pewnością nie jest to pozycja dla wszystkich – autor nie szczędzi niezwykle plastycznych opisów makabrycznych eksperymentów, trup ściele się tu gęsto, a ziemia czerwona jest od krwi. Mimo tego, w książce znaleźć można wszystko, co jest potrzebne, by przyciągnąć czytelnika i utrzymać jego uwagę. Napięcie sięga zenitu, zaś doskonałe zakończenie jest w stanie nas zaskoczyć, mimo kilku tropów na nie wskazujących. Tym samym lektura „Krwawego Kręgu” staje się ryzykowną przygodą, w której uczestnictwo podejmujemy wyłącznie na własne ryzyko.
Z informacji uzyskanych od lekarza prowadzącego, mężczyzna, który obudził się w szpitalu na północnym krańcu Norwegii, dowiaduje się o wypadku, którego rzekomo był uczestnikiem. Poznaje również swoją tożsamość – Nathan Falh, choć dla niego to wyłącznie puste słowa. Ponoć wypadek miał miejsce podczas podmorskiego nurkowania na Arktyce. Przebywał on na pokładzie „Pole Explorera”, lodołamacza, czarterowanego przez przedsiębiorstwo robót podmorskich Hydra, w którym zatrudniony był Nathan. Celem ekspedycji w której uczestniczył, było odzyskanie niebezpiecznych odpadów, znalezionych w ładowni starego wraku, uwięzionego w górze lodowej. Dlaczego jednak nikt w firmie nie chce z nim rozmawiać? Dlaczego próba wydostania się ze szpitala, kończy się walką o własne życie?
Mężczyzna próbuje krok po kroku odtworzyć swoją przeszłość, poszukiwania rozpoczynając od wizyty w swoim mieszkaniu w Paryżu. Tyle tylko, że zastaje je zupełnie puste, bez jakiegokolwiek śladu jego obecności, osobistych drobiazgów czy wskazówek, które mogłyby naprowadzić na trop. Jedyny kontakt, jaki znajduje w pamięci faksu, prowadzi go do biblioteki w Ceseni, do niejakiego Ashleya Woodsa. Okazuje się, że podczas pobytu we Włoszech, Nathaniel pozostawił stary manuskrypt, pochodzący z XVII wieku, prosząc o przetłumaczenie tekstu i odtworzenie brakujących fragmentów. Naukowiec zdołał poznać tożsamość autora pamiętnika – był nim szlachcic, Elias de Tanovarn, pochodzący z dawnego korsarskiego miasta.
Woods, jest nie tylko pracownikiem biblioteki i kryptografem, ale i byłym pracownikiem wywiadu. To on właśnie pomaga Nathanowi ustalić prawdziwą tożsamość. W chwili pobytu we Włoszech Nathan przedstawiał się bowiem jako Pierre Huguier, choć i ta tożsamość była fałszywa… Podejmując kolejne tropy mężczyzna nie zdaje sobie nawet sprawy, z czym przyjdzie mu się zmierzyć – tajemnice z przeszłości, niewyjaśnione zgony, białe demony porywające ludzi, eksperymenty na ludziach oraz klątwa, zwana Krwawym Kręgiem. Odkryje makabryczne szczegóły z historii ludzkości, sięgające aż okresu prześladowań chrześcijan aleksandryjskich przez Cesarstwo Rzymskie. Pozna również szczegóły dotyczące swojego pochodzenia, choć w tym wypadku lepiej, by o nich nie pamiętał …
„Krwawy Krąg” to powieść będąca kompilacją kilku gatunków – znajdziemy tu elementy powieści przygodowej, horroru, a nawet thrillera medycznego. Jérôme Delafosse stworzył powieść porywającą, z doskonale nakreślonymi bohaterami i wartką akcją, Kolejne tropy coraz bardziej wciągają nas w siec intryg, jesteśmy bezsilni wobec zbliżającego się zagrożenia, ale … nie możemy przestać czytać. Jestem przekonana, że fani Dana Browna łapczywie rzucą się również na „Krwawy Krąg”, bo choć autor sięga po schematyczne rozwiązania, to jednak daleko mu do banału czy powielania fabuły zbliżonych gatunkowo pozycji.


Recenzja książki jest efektem podjętego wyzwania "Czytam fantastykę III"


wtorek, 16 grudnia 2014

Christiane Fux "Ostatnia posługa"

Tytuł: Ostatnia posługa
Autor: Christiane Fux
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy PWN


Nazistowskie dążenie do czystości rasy, do stworzenia nadludzi zdolnych panować nad światem, doprowadziło do masowych czystek. Mordowani byli nie tylko przedstawiciele innych nacji – Żydzi, Cyganie, Polacy, ale również Niemcy, którzy nie spełniali wyśrubowanych wymagań. Jednostki niepełnosprawnie fizycznie lub psychicznie, niezależnie od tego, czy owa niepełnosprawność była wynikiem jakiegoś wydarzenia, czy też istnieje od urodzenia, były również eliminowane, jako stanowiące niepełnowartościowy materiał genetyczny, obciążające dodatkowo budżet państwa oraz opiekujących się nimi ludzi. Zanim jednak osoby takie (w tym również dzieci) poddawano eksterminacji, często posługiwano się nimi, jako obiektami badań, byli swego rodzaju „królikami doświadczalnymi”.

Czy rozwój medycyny rzeczywiście wymaga ofiar? Gdzie leży granica pomiędzy dążeniem do przekraczania granic poznania, a działaniem niezgodnym z prawem, nieetycznym? Czy lekarze dokonujący eksperymentów to wizjonerzy czy zwyczajni przestępcy? Te pytania, choć nie stanowią sedna powieści Christiane Fux, to jednak pojawiają się podczas lektury. Powieść „Ostatnia posługa”, to porywające studium zbrodni, dokonywanych przez pozbawionego uczuć psychopatę. Choć aspekt moralny jest wszechobecny, to jednak zachwyca również plejada wspaniale skonstruowanych bohaterów, z ekscentrycznym idealistą Theo na czele. To jedna z tych historii, która zapada nam w pamięć, o której dyskutujemy z przyjaciółmi, którą polecamy szerszemu gronu znajomych. To również książka, która porusza tematy kontrowersyjne, nierozwiązane kwestie, co do których społeczeństwo nigdy nie znalazło jednej, właściwej odpowiedzi.

Autorka przedstawia nam wspomnianego Theo, mieszkańca Wilhelmsburga, byłego chirurga, który z wyboru został … przedsiębiorcą pogrzebowym. W pewnym sensie ta praca, obcowanie ze zmarłymi, pomaga mu oswoić śmierć, pogodzić się z jej nieuchronnością, choć do dziś nie może on zrozumieć, dlaczego jego ciężarna żona musiała umrzeć na raka, zabierając ze sobą również nienarodzoną córkę. Wykonywanym zadaniom oddaje się z pasją, mając u boku oryginalną asystentkę May i jej nad wyraz dojrzałą i przemądrzałą córkę, a także pomocnego przyjaciela Larsa. 

To właśnie zaangażowanie, a także wrodzona dobroć i szacunek do drugiego człowieka nie pozwalają mu przejść obojętnie obok zagadkowej śmierci. Zwłoki starszej kobiety, Anny Florin, trafiły do jego zakładu już po sekcji przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej. Mimo nietypowej przyczyny śmierci – staruszka zamarzła, leżąc na ziemi w pobliżu latarni morskiej – nie znaleziono dowodów wskazujących na morderstwo. Być może również Theo nie zwróciłby uwagi na nakłucia za uchem gdyby nie wykształcenie medyczne i świadomość, że nie jest to typowe miejsce do dokonywania iniekcji. 

Lokalna policja nie chce podjąć śledztwa, zatem Theo, przy współudziale znajomych oraz niezwykłego przyjaciela Anny, młodego Turka Fatiha, postanawia odtworzyć ostatnie dni z życia staruszki i odkryć rzeczywistą przyczynę śmierci. Okazuje się, że Anna była kobietą dość niezwykłą, wręcz ekscentryczną, choć nic nie wskazuje na to, że cierpiała na demencję lub starcze otępienie. Tymczasem starością próbuje wytłumaczyć niezwykły atak słowny, Jonathan Bergman, wybitny specjalista w dziedzinie badania mózgu ludzkiego. Okazuje się, że przed śmiercią, kobieta wtargnęła bez akredytacji na naukowy kongres i publicznie oskarżyła jednego z nagrodzonych za pracę nad siecią neuronów – właśnie Bergmana – zarzucając mu zbrodnie wojenne.

Czy to rzeczywiście chwilowa niepoczytalność, czy może przenikliwość Anny sprawiły, że wpadła na trop mordercy, który nigdy nie poniósł kary za eksperymenty wykonywane na ludziach podczas drugiej wojny światowej? Biorąc pod uwagę fakt, że w 1943 roku, była pielęgniarką na oddziale dziecięcym w klasztorze Eichenhof, w którym podczas II wojny światowej na mocy dokumentu podpisanego przez Hitlera, uśmiercono około dwieście dzieci, oskarżenia Anny brzmią prawdopodobnie. 

Jak zakończy się ta historia? Co wspólnego może mieć Bergman, rzekomo od 1940 roku jeniec obozu wojennego w Neuengamme, z lekarzami pracującymi w klasztorze Eichenhof? Jaka jest prawda o śmierci Anny? Czy Theo, przy współudziale dociekliwej dziennikarki, zdoła odnaleźć choć jednego, żyjącego świadka, mogącego potwierdzić co tak naprawdę działo się w klasztornych murach? Na te wszystkie pytania znajdziemy odpowiedzi w doskonałej powieści Fux – powieści rodzącej pytania o lekarską etykę, a także o człowieczeństwo. Autorka, posługując się dwoma planami i dwoma liniami czasowymi (wydarzenia rozgrywają się w czasach współczesnych, ale poszukując prawdy wracamy również do 1943 roku), stworzyła tekst porywający, od którego nie można się wprost oderwać. Zwroty akcji, niespodziewane zakończenie, a także wyraziste tło w postaci okrutnych, nazistowskich zbrodni – to wszystko sprawia, że po „Ostatnią posługę” sięgnąć warto. Ja zaś, niecierpliwie wyglądam kolejnej powieści autorki, równie mocnej i równie dobrej!