czwartek, 24 grudnia 2020

Sona Charaipotra, Dhonielle Clayton „Tiny Pretty Things”

Tytuł: Tiny Pretty Things
Autor: Sona Charaipotra, Dhonielle Clayton 
Wydawnictwo: YA! 


Są takie grupy zawodowe, dla których praca jest całym życiem i wymaga absolutnego poświęcenia, jeśli kiedykolwiek chcą coś osiągnąć. Nierzadko odbywa się to nie tylko kosztem życia osobistego, ale nawet własnego zdrowia, z uwagi na specyficzne uwarunkowania czy wymagania tych zawodów. Mowa tu między innymi o muzykach, sportowcach czy tancerzach, którzy chcąc osiągnąć mistrzostwo, muszą podporządkować wszystko danemu zajęciu. Być może dlatego rywalizacja w tych zawodach jest szczególnie ostra i nierzadko wykracza poza granice fair play… 

Nie inaczej jest w przypadku tancerzy w balecie. Choć na scenie primabaleriny wydają się kruche i zwiewne, podobnie zresztą jak nieliczni mężczyźni realizujący się w tej dziedzinie, to nic bardziej mylnego. Taniec i osiągnięcie w nim najwyższego poziomu wymaga poświęceń, wymaga determinacji, a także niezwykłej kondycji psychicznej, by znieść mordercze treningi, nienaturalne pozycje podczas ćwiczeń, by uciszyć głos protestujących mięśni. Dlatego też tancerze baletowi to wyjątkowo groźni rywale, niebezpieczni, a nawet śmiertelnie niebezpieczni wówczas, kiedy ktoś może zagrozić ich pozycji. 

W ten świat baletu i morderczej rywalizacji wkraczamy dzięki niezwykle wciągającej powieści pt. „Tiny Pretty Things”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa YA! książka, na podstawie której powstał nawet serial telewizyjny przyciąga niczym magnes, nie tylko wyjątkową, nieco duszną atmosferą nienawiści, zawiedzionych nadziei i oczekiwań, ale doskonałym prowadzeniem akcji i zacieśnianiem pętli agresji. Sona Charaipotra oraz Dhonielle Clayton stworzyły opowieść, która aktualna jest niezależnie od upływającego czasu, która może być przestrogą dla wszystkich osób wybierających się do szkoły baletowej, podporą dla tych, którzy dopiero naukę w niej zaczynają. To również doskonała propozycja dla miłośników opowieści z tajemnicą w tle oraz dla tych, którzy docenią mistrzowsko skonstruowanych bohaterów. 

Wśród uczniów, a dokładnie uczennic szkoły baletowej, rywalizacja jest ogromna. Widać ją na każdym kroku, począwszy od dokładnego liczenia kalorii i prześcigania się w liczbie zgubionych kilogramów po akty sabotażu czy fizycznej agresji. Sytuacja robi się poważna szczególnie wówczas, kiedy nadchodzi pora pracy nad nowym przedstawieniem i kompletowania obsady do roli. Choć wszystko wskazywałoby na to, że rola Cukrowej Wróżki w balecie Dziadek do orzechów przypadnie jednej z faworyzowanych z uwagi na wspaniałą siostrę uczennic, Bette, to ostatecznie otrzymuje ją dziewczyna, której nikt nie brał pod uwagę. Nie dość, że Gigi jest nowa, to jeszcze ma odmienny kolor skóry, co w tym środowisku stanowi niemałą przeszkodę. A jednak dostrzeżono jej talent i postanowiono dać jej szansę. Jej dublerką jest jej współlokatorka, June o koreańskich korzeniach, która panicznie boi się zaszufladkowania z uwagi na kolor skóry, jak i tego, że matka nie pozwoli jej dalej tańczyć szczególnie, że roli tej drugiej nie uważa za osiągnięcie. 

Przekonanie o wysokim poziomie umiejętności, ale też i presja otoczenia – tu akurat ze strony toksycznych matek, to główne powody, dla których dziewczyny zaczynają traktować Gigi z niechęcią. Problem narasta z każdym dniem, podobnie jak doskonalsze stają się sposoby na uprzykrzenie rywalce życia. Jak daleko posuną się Bette i June? Czy są w stanie skrzywdzić kogoś fizycznie? Czy odejście jednej z dziewczyn a właściwie jej tajemniczy wypadek może być sprawą którejkolwiek z nich? Warto sięgnąć po książkę, która nie tylko umożliwia odpowiedzi na te pytania, ale przede wszystkim trzyma od pierwszych stron w napięciu… 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza