wtorek, 3 listopada 2020

Richard Osman "Morderców tropimy w czwartki"

Tytuł: Morderców tropimy w czwartki 
Autor: Richard Osman 
Wydawnictwo: MUZA 


„Wesołe jest życie staruszka” – śpiewał Wiesław Michnikowski, ale ta piosenka o zabawnym wydźwięku niestety nijak się ma do funkcjonowania większości emerytów. A już szczególne tych, którzy nie mają za dobrej sytuacji finansowej, a także dla tych, którzy nie mają też żadnej pasji. W polskiej rzeczywistości życie emeryta jest zwykle nudne, ograniczone do czterech ścian, czasami jeszcze ogródka działkowego. Jego rytm wyznaczają kolejne seriale telewizyjne, ewentualnie wizyty lekarskie, choć na te doczekać się jest trudno. Tematyka rozmów oscyluje zaś pomiędzy utyskiwaniem na rząd, swoje zdrowie, ewentualnie na dzieci, które takiego emeryta odwiedzają w jego mniemaniu zbyt rzadko. 

Zupełnie inaczej wygląda emeryckie życie chociażby w Wielkiej Brytanii szczególnie, jeśli jest się emerytem, który osiągał dość znaczne dochody. Teraz można sobie za nie zapewnić spokojną starość i ekskluzywne mieszkanie na luksusowym osiedlu dla seniorów, Coopers Chase i w porze lunchu sączyć wino przy smacznym posiłku. Co więcej, by nie stracić wigoru, błyskotliwości, ćwiczyć szare komórki, zawsze można założyć klub specjalizujący się w rozwiązywaniu zagadek, i to nie byle jakich, bo tych detektywistycznych. 

O tym wyjątkowym klubie, o staruszkach, którym do starości jest bardzo daleko, przeczytać możemy w uroczej książce pt. „Morderców tropimy w czwartki”, autorstwa Richarda Osman. Opublikowana nakładem Wydawnictwa MUZA książka nie tylko bawi, ale i pokazuje modele zachowań, do których warto dążyć, pokazuje nam, jak może wyglądać życie na emeryturze, ale przede wszystkim dowodzi, że starość to stan umysłu. Po książkę sięgnąć mogą nie tylko osoby na emeryturze czy też takie, które się do wieku emerytalnego zbliżaj i planują rezygnację z pracy. To także doskonała lektura dla tych młodszych, którzy – podobnie jak posterunkowa Donna DeFreitas zachwycić się mogą seniorami, ich ostrymi jak brzytwa umysłami i jeszcze ostrzejszym językiem. Szczególnie, że życiowe doświadczenie czyni z nich ludzi mogących rozwiązać niejedną tajemnicę. 

Współzałożycielką niezwykłego klubu detektywistycznego była emerytowana policjantka, która oczywiście całkiem przypadkiem zachowała stare akta umorzonych spraw. Umorzonych, czyli niewyjaśnionych, a fakt, że sprawcy zbrodni pozostają na wolności, nie dawał jej spokoju. Tak właśnie powstał Czwartkowy Klub Zbrodni, bowiem jego członkowie właśnie we czwartki się spotykają. Choć skład klubu nieco się ostatnio zmienił, z uwagi na przeprowadzkę inicjatorki klubu, to jednak zaangażowanie seniorów wcale nie maleje. 

I bardzo dobrze, bo oto na horyzoncie pojawia się kolejna sprawa, tym razem całkiem aktualna. Chodzi o zamordowanie lokalnego biznesmena, dewelopera, Tony`ego Currana, zresztą jednego z twórców osiedla, na którym mieszkają. Elizabeth, Joyce, Arig, Ibrahim oraz słynny przywódca związkowy Ron Ritchie stają na posterunku, współpracując zresztą ze wspomnianą posterunkową De Freitas, która marzy o tym, żeby otrzymać prawdziwą broń i tropić morderców. Teraz, dzięki emerytom, wszystko jest możliwe szczególnie że ruszają oni do działania z niezwykłą brawurą i energią, której mógłby pozazdrościć im niejeden młodzian. 

Teoretycznie trzymamy zatem w ręku powieść kryminalną, dość niekonwencjonalną, podobnie zresztą jak jej bohaterowie. Tak naprawdę jednak Richard Osman mimo tych oczywistych wątków kryminalnych stworzył powieść obyczajową, bowiem spotkania klubu, rozmowy pensjonariuszy, stają się również pretekstem do tego, by opowiedzieć ich osobistą historię. Wszystko to składa się na książkę wyjątkową, którą pokochają wszyscy wielbiciele oryginalnych opowieści, z bohaterami dalekimi od przeciętności. Książka zarówno bawi, jak i wzrusza, skłania do refleksji, a także dopinguje do działania. Bo – jak możemy przeczytać – „W starszym wieku można robić prawie wszystko na co się ma ochotę. Nikt już nas nie beszta poza lekarzami i własnymi dziećmi”. Zatem seniorzy, do dzieła!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza