wtorek, 21 czerwca 2016

Vaclav Smil " Tworzenie bogatego świata"

Autor: Vaclav Smil
Wydawnictwo: PWN


Zwykle z wypiekami na twarzy śledzimy informację dotyczące liczby najbogatszych Polaków czy przeglądamy „Listę Forbesa” identyfikując twarze najbogatszych ludzi świata, a także branże, w których oni działają. Ruchy na tej liście oraz zwiększający się odsetek milionerów i miliarderów zmuszają do zastanowienia się, w jaki sposób jest to powiązane ze zmianami występującymi we współczesnym świecie, z rozwojem nowych technologii, z nowymi trendami czy sposobami zaspokojenia rosnących potrzeb ludności.

Temat bogactwa ekscytuje, ale też motywuje do prześledzenia występujących tendencji na rynku i do weryfikacji tego, co to bogactwo na przestrzeni minionych lat, a nawet wieków, oznaczało. Służyć temu może książka będąca swego rodzaju studium postępu, dowodem gigantycznych skoków technologicznych i mentalnych, które miały miejsce od czasów prehistorycznych po współczesność. „Tworzenie bogatego świata. Perspektywy w ekonomii, przemyśle, środowisku”, autorstwa Vaclava Smila, to wyjątkowa publikacja adresowana nie tylko do ekonomistów czy specjalistów zarządzania, ale do każdego, kto pragnie być świadomym zmieniającego się otoczenia, kto chce patrzeć na świat i otwierające się możliwości rozwoju z szerszej perspektywy. 

Kolejne rozdziały książki odsłaniają przed nami historię podziałów na biednych i bogatych, pokazują również, jak wielki progres dokonał się nie tylko w naszej świadomości, ale i w wymaganiach wobec codzienności. Wystarczy tylko uświadomić sobie, że w latach 60. XX wieku, mniej niż dwadzieścia procent gospodarstwa domowych miało urządzenia, które teraz wielu wydają się w domu niezbędne, jak choćby zmywarki czy klimatyzację, by otrzymać dowód na to, jak bardzo zmieniły się czasy i jak bardzo jesteśmy w te zmiany uwikłani. 

Autor podejmuje temat złożoności przepływów materiałowych, podkreślając przy tym ich niepożądany czynnik środowiskowy, zbyt często pomijany przy analizowaniu określonych działań, choćby takich jak wydobycie czy hodowla. Wspólnie ze Smilem zastanawiamy się, jaką drogę ludzkość musiała przebyć, by dotrzeć do miejsca, w którym teraz się znajduje – zwracamy uwagę nie tylko na wykorzystanie różnorodnych materiałów przez człowieka, ale i przez organizmy, tak roślinożernych, jak i mięsożernych oraz wszystkożernych heterotrofów. Czytamy także o narzędziach używanych przez ludzi pierwotnych, o wykorzystaniu gliny w czasach starożytnych i w średniowieczu oraz o epoce nowożytnej, w której rozwinęła się produkcja broni. Autor zauważa, że tak naprawdę nawet zaawansowane społeczeństwa przedindustrialne XVIII wieku nie różniły się zbytnio od ich średniowiecznych prekursorów, przynajmniej jeśli chodzi o długość życia czy typowe warunki mieszkalne i dietę. Ten stan rzeczy zmienił dopiero XX wiek, a stało się to za sprawą zwiększonego wydobycia tradycyjnych materiałów budowlanych oraz gwałtownego wzrostu konsumpcji metali. 

Autor dokonuje także przeglądu podstawowych metod produkcji wielu materiałów i omawia niektóre spośród istotnych przejawów postępu przemysłowego ostatnich dziesięcioleci. Zwraca ponadto uwagę na cykl życia produktów, na koszt energetyczny materiałów, a także na kwestie recyklingu i największe jego zalety, jak choćby oszczędność energii i zmniejszenie negatywnego wpływu na środowisko. 

„Czy się dematerializujemy?” – to zaskakujące pytanie zadaje Smil pisząc o zastępowaniu fizycznych dokumentów ich wirtualną postacią. Autor zwraca uwagę na dematerializację pozorną, która wyeliminowała całe rzesze pracowników na ich komputerowe zamienniki, a także na dematerializację względną, czyli ograniczenie masy jednostkowej różnych produktów i półproduktów. Zastanawiamy się wspólnie nad konsekwencjami dematerializacji, a także nad procesem dekarbonizacji krajowych oraz światowych źródeł energii (czyli przejściem do spalania paliw o niższej zawartości węgla) i jego skutecznością. 

To zaledwie kilka z wielu poruszanych przez autora tematów, dowodzących skalę przemian, które na przestrzeni wieków miały miejsce w otaczającym nas świecie. Warto mieć świadomość coraz większego tempa tego progresu, a także kierunku, w jakim zmierza świat i starać się zintensyfikować te procesy, które zmierzają do tworzenia lepszych jakościowo, mniej energochłonnych, bardziej ekologicznych materiałów. Co więcej, publikacja „Tworzenie bogatego świata” jest również ciekawym studium z pogranicza wielu nauk, w tym socjologii, stanowi również wskazówkę dotyczącą długoterminowych inwestycji, bowiem – jak ostatecznie pisze autor o postępach: „ich łączny efekt nie spowoduje w żadnym stopniu jakiejkolwiek bezwzględnej dematerializacji w całkowitym ujęciu globalnym. Nie widziałem ani jednej prognozy, która wskazywałaby na jakikolwiek spadek globalnego zapotrzebowania na którykolwiek z głównych materiałów”.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza