poniedziałek, 20 czerwca 2016

Mo Willems „Mieszkamy w książce!”

Autor: Mo Willems
Wydawnictwo: Babaryba


Zwykle sięgając po książkę, nie tylko książkę dla dzieci, zatapiamy się w opisywaną historię, wraz z bohaterami przeżywamy emocjonujące chwile, niekiedy z nimi się utożsamiamy. Czasami zauważamy dwoistość ich natury, doceniamy autorów za kreacje postaci lub też mamy pretensje o ich sztuczność i jednowymiarowość. Rzadko jednak zastanawiamy się kim tak naprawdę ci bohaterowie są, co ich bawi, co zachwyca, a co smuci oraz jak postrzegają nas – czytelników.

Okazję do takiej refleksji daje książka dla najmłodszych czytelników, która stanowi bodziec wprowadzający dziecko w świat słowa pisanego oraz bohaterów literackich. Mowa tu o serii „Przygody Leona i Malinki” autora Mo Willemsa i wielkim odkryciu bohaterów, jakiego dokonują w tomie „Mieszkamy w książce!”. Po ten tytuł mogą sięgnąć zarówno dzieci, które jeszcze nie posiadły umiejętności czytania, jak i te starsze, dla których spotkanie z zabawną świnką i słonikiem będzie doskonałą okazją do nabywania kompetencji językowych oraz do zabawy. Jestem przekonana, że również opiekunowie zachwycą się zabawna historią i pokochają Malinkę i Leona tak samo, jak mali podopieczni. Sprzyja temu nie tylko zabawna, prosta historia, ale i ilustracje w minimalistycznej gamie kolorów, o mocnej kresce, pozwalające postaciom zaistnieć, ograniczające ilość bodźców i skłaniające do skupienia się zarówno na Leonie i Malince, jak i na wypowiadanych słowach.


Jakie to uczucie, kiedy nagle w ferworze zabawy odkryje się, że tak naprawdę otaczająca rzeczywistość jest wykreowana przez autora, bowiem mieszka się … w książce? Dla bohaterów Mo Willemsa było to nie lada przeżycie, ale szybko się zorientowali, że nawiązanie relacji z czytelnikiem jest doskonałą okazją do tego, by wprowadzić do swojego życia jeszcze więcej radości i śmiechu. I choć początkowo słoń Leon wydawał się poważnie zaniepokojony faktem, iż jest obserwowany, to obawa ta szybko zamieniła się w dumę z faktu, że jest ktoś, kto książkę czyta.


„Super, czad!!!” – krzyczy Leon, zaś młody czytelnik może tylko podzielać zadowolenie bohaterów ze spotkania i powtarzać za świnką i słoniem poszczególne słowa. Szkoda tylko, że „ta książka dzieje się za szybko!” i przychodzi czas rozstania. Całe szczęście, że zawsze możemy sięgnąć po nią ponownie, bądź też spotkać się z Malinką i Leonem również w innych tomach („Mogę grać z wami”, „Złamałem trąbę!”). Jedno jest pewne – każda chwila spędzona z bohaterami będzie chwila niezapomnianą! 





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza