Nad brzegiem stawu, na skraju Wielkiego Miasta rozciąga się Las Kabacki, zamieszkany przez różne zwierzęta. Las ten jest często odwiedzany przez ludzi, którzy spacerują po nim albo jeżdżą na rowerze, co z perspektywy zwierząt wygląda nieco dziwnie. Mieszkańcy lasu przyzwyczaili się jednak do tych ludzi i wydawanych przez nich odgłosów, chociaż zdecydowanie wolą oni spokój i ciszę.
Wśród zwierząt ceniących sobie dyskrecję są na przykład dziki, w tym dzik Dzikus. Trzymał się on razem ze stadem dorosłych i prosiąt, a podczas przemierzania lasu trzymał zwykle tylną straż pilnując, by jakiś wędrujący przed nim malec nie zbłądził. Dzik Dzikus był już prawie dorosły i odpowiedzialny, pomagał zatem pilnować prosiąt a szczególnie Drobinki, najmniejszemu i najsłabszemu ze wszystkich maluchów. W trakcie wędrówek, Dzikus rozmyślał głównie o tym, jak dobrze być dzikiem w lesie pełnym pożywienia, układał też w myślach piosenki.
