I
Przy lipcowej drodze stoi proboszcz, nadzorując pracę swojego parobka. Życzliwie zagaduje każdego z przechodzących mieszkańców wsi. Między innymi zatrzymuje się przy nim na chwilę stara Agata, która – jak co roku – wybiera się w świat, aby zimę spędzić na żebraczych wędrówkach, ponieważ jej krewni nie mają dla niej o tej porze roku ani pracy, ani miejsca w chacie. Kobieta jednak nie narzeka, a nawet stara się przed księdzem usprawiedliwiać swoich krewnych.
W drodze powrotnej na plebanię proboszcz mija pole należące do Macieja Boryny. Grupa mężczyzn i kobiet zbiera tam ziemniaki. Kobiety umilają sobie pracę plotkami. Najbardziej oburzają się na postępowanie Kłębów, którzy późną jesienią wypędzają starą Agatę z domu. Krytyczne uwagi kierują również pod adresem Dominikowej, podejrzewanej o uprawianie czarów, oraz jej córki Jagny.
W pewnym momencie Józka, córka Boryny, przynosi Hance wiadomość, że zdycha jedna z krów. Hanka szybko wraca do domu. Pozostali pracują dalej aż do zmroku.


















