Autor: Agata Kołodziejczyk
Wydawnictwo: Axis Mundi
Niezależność nie została kobietom podarowana. Musiały o nią zawalczyć – często w ciszy, bez sztandarów, bez prawa do własnego głosu, a przede wszystkim wbrew społecznym oczekiwaniom. Historia emancypacji nie składa się wyłącznie z wielkich manifestów i przełomowych ustaw. To również opowieść o kobietach, które każdego dnia próbowały decydować o własnym życiu, edukacji, uczuciach czy przyszłości. W XIX wieku nawet pozornie proste wybory wymagały odwagi, ponieważ wykraczały poza sztywne ramy narzucone przez obyczaj. Właśnie do takiego świata zaprasza czytelnika Agata Kołodziejczyk w swojej powieści „Rozarium” – historii, która pod płaszczem subtelnej obyczajowości skrywa opowieść o wolności, samotności i poszukiwaniu własnego miejsca w życiu.
Autorka umieszcza akcję w Anglii schyłku XIX wieku – okresie niezwykle interesującym historycznie. To czas gwałtownych przemian społecznych i naukowych, ale również epoka, w której tradycja wciąż wyznaczała granice życia kobiet. Główna bohaterka, Rose Walters, po wielu osobistych tragediach próbuje odbudować swoje życie. Nie jest jednak typową heroiną romansu historycznego. To kobieta inteligentna, wrażliwa i świadoma własnych ograniczeń, ale jednocześnie stopniowo odkrywająca, że nie musi podporządkowywać swojego życia cudzym oczekiwaniom. Jej życie mogło wyglądać inaczej, mogła brylować na salonach, ale złośliwy chichot losu sprawił, że po tragicznej śmierci jej ciężarnej matki, pogrążony w depresji ojciec oddał stery firmy człowiekowi niegodnemu zaufania. W rezultacie mocno zubożały musiał szukać dla siebie i córki miejsca z dala od towarzyskiej śmietanki. Swoją oazę spokoju znalazł w Rose Cottage, niewielkim domku w stylu georgiańskim, zupełnie nie przystającym do jego wcześniejszej pozycji. Po jego śmierci w domku tym pozostała tylko Rose, która – gospodarując przy wsparciu swojej służącej Tilly – nie miała zamiaru poświęcić swojej niezależności tylko po to, by zostać ozdobą mężczyzny. Dopiero tajemniczy Irlandczyk, Tom Reiley, urodzony poniżej jej stanu, zdołał poruszyć jej serce. Sam zmagający się ze stratą szukał ukojenia poza granicami kraju, zdobywając przy tym znaczny majątek. Pomiędzy dwojgiem tych ludzi z dwóch różnych światów rodzi się więź, której nie są w stanie przerwać nawet zaloty długoletniej przyjaciela domu, doktora Petera Harrisa. Odrzucony społecznik daje się w pełni pochłonąć nie tylko dającemu zapomnienie trunkowi, ale również marzeniu o zbudowaniu maszyny mediumicznej, zwanej animawizorem.
Największą siłą „Rozarium” jest sposób prowadzenia narracji. Agata Kołodziejczyk nie ucieka się do dramatycznych zwrotów akcji ani przesadnej emocjonalności. Historia rozwija się powoli, , pozwalając czytelnikowi zanurzyć się w świecie bohaterów. Dzięki temu relacje między postaciami wydają się autentyczne, a ich decyzje wynikają z charakterów, doświadczeń i realiów społecznych, a nie z potrzeby wywołania efektu zaskoczenia. Na szczególne uznanie zasługuje kreacja bohaterów. Są wielowymiarowi, niejednoznaczni i wiarygodni psychologicznie. Rose budzi sympatię swoją siłą ukrytą pod pozorną delikatnością, Tom Reiley wnosi do opowieści naturalność i męskość, natomiast doktor Peter Harris reprezentuje fascynujący nurt naukowych poszukiwań końca XIX wieku. Trójka bohaterów tworzy interesującą sieć zależności, w której uczucia nie są jedynym motorem wydarzeń – równie ważne okazują się ambicje, przekonania i pragnienie zrozumienia świata.
Ogromnym atutem powieści jest doskonale odmalowana warstwa historyczna. Autorka nie traktuje realiów epoki jako dekoracji, lecz jako integralny element opowieści. Widać staranność w odtworzeniu codzienności, języka, obyczajów oraz atmosfery przełomu XIX i XX wieku. Szczególnie interesująco przedstawione zostały ówczesne zainteresowania mediumiczne i spirytystyczne, które w tamtym czasie fascynowały zarówno środowiska naukowe, jak i wyższe sfery społeczne. Motyw badań nad ludzką duszą, prób konstruowania urządzeń mających potwierdzić istnienie życia po śmierci czy poszukiwania granicy między nauką a metafizyką nie jest tu jedynie ciekawostką. Staje się ważnym komentarzem do epoki, w której dynamiczny rozwój techniki paradoksalnie szedł w parze z ogromnym zainteresowaniem zjawiskami niewyjaśnionymi. Ten aspekt nadaje powieści oryginalności i wyróżnia ją spośród wielu współczesnych romansów historycznych.
Nie mniej imponująca pozostaje dbałość o szczegóły obyczajowe. Opisy angielskiej prowincji, architektury, ogrodów czy codziennych rytuałów tworzą sugestywną przestrzeń, w której czytelnik łatwo się odnajduje. Nie są to jednak rozbudowane, nużące fragmenty. Każdy opis pełni określoną funkcję – buduje nastrój, pogłębia charakterystykę bohaterów lub podkreśla symbolikę przemijania i odradzania się, tak mocno wpisaną w motyw róż obecny już w samym tytule.
„Rozarium” porusza wiele tematów: samotność, stratę, dojrzewanie do miłości, poszukiwanie własnej tożsamości oraz pragnienie niezależności. Wszystkie te wątki zostały poprowadzone z wyczuciem i bez moralizowania. Emancypacja kobiet nie jest przedstawiona jako manifest, lecz jako naturalny proces dojrzewania bohaterki do samodzielnych decyzji. To właśnie dzięki temu historia brzmi wiarygodnie i pozostawia przestrzeń do własnych refleksji.
Tym samym „Rozarium” to dojrzała powieść historyczno-obyczajowa, która udowadnia, że można połączyć subtelny romans z rzetelnie odtworzonym tłem historycznym i ciekawymi zagadnieniami naukowymi oraz kulturowymi epoki. Agata Kołodziejczyk stworzyła historię pełną melancholii, pięknych obrazów i refleksji nad ludzkimi wyborami. Szczególnie imponuje historyczna wiarygodność oraz umiejętność pokazania fascynacji spirytualizmem i mediumizmem jako autentycznego elementu końca XIX wieku, a nie wyłącznie literackiej ozdoby. To książka dla czytelników ceniących inteligentną literaturę obyczajową, w której emocje, historia i psychologia bohaterów pozostają w doskonale wyważonych proporcjach, a zaskakująca nieoczywistość rozwoju akcji jest elementem podtrzymania zainteresowania i sprawia, że powieść (i konsekwencje wyborów bohaterów) jeszcze długo w nas rezonują.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz