niedziela, 21 stycznia 2018

Włodzimierz Dulemba "Cztery pory baśni"

Autor: Włodzimierz Dulemba
Wydawnictwo: JEDNOŚĆ


„Cztery pory roku to karuzela / Roztańczony świat swoje barwy zmienia” – te słowa popularnej piosenki dla dzieci, doskonale oddają naturę zmiany, doskonale obrazują to, jak przyroda podlega odwiecznemu procesowi przemijania. To również najlepszy przykład tego, że zmiana może być piękna, może być inspirująca, może dostarczać nam odmiennych bodźców i wrażeń. Tak właśnie jest z kolejnymi porami roku – każda ma w sobie coś pięknego, coś wyjątkowego, każda ma do zaoferowania coś człowiekowi, każda urzeka bogactwem odmiennych elementów: zapachów, feerii barw, słonecznego blasku, puchowej bieli.

Na każdą z istniejących pór roku przypadają też inne aktywności, ale jedno jest w nich niezmienne – każda z nich doskonale nadaje się do opowiadania i słuchania bajek. Możemy się o tym przekonać dzięki książce „Cztery pory baśni”, autorstwa Włodzimierza Dulemby. Pięknie wydana, pełna barw i wspaniałych opowieści książka opublikowana nakładem Wydawnictwa Jedność, to nie tylko prawdziwa uczta dla duszy, ale i dla zmysłu wzroku. Ilustracje Marcina Piwowarskiego napełniają stworzone baśnie mocą kolorów, energią, pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że opowiadana historia wciąga nas, że stajemy się jej częścią. Baśnie wpisane trwale w pory roku są tym samym nie tylko doskonałym prezentem dla młodych czytelników, ale i pretekstem do tego, by i dorośli zanurzyli się w historie, by poczuli codzienną radość bycia dzieckiem, by trwali w zachwycie jeszcze długo po zakończeniu lektury.

Wita nas wiosna, córka dwunastu miesięcy oraz kalendarza, opowiadając nam o budzącym się do życia świecie, o śpiewach skowronka i o listeczkach pokazujących swoje zielone noski. Czytamy też o pierwszych jaskółkach zwiastujących wiosnę, szczepieniu drzew, zmianie czasu, czy też o wesołym dniu żartów, czyli o Prima Aprilis. Kiedy rolę bajarza przejmuje lato, jedyny chłopiec w rodzinie pór roku, snuje on historie o wakacjach, o Krzysiu i o poziomkowych krasnoludkach, o miłości do zachodów słońca i o strachu na wróble, który wystraszył młodego wróbelka Ćwirusia.

Pani jesień, marząca o tym, aby ludzie żałowali, że nie może zostać z nimi dłużej, zaprasza nas do sadu, w którym na drzewach pysznią się dorodne gruszki, jabłka i śliwki. Poznajemy też myszkę polną, uczennicę najlepszej szkoły – szkoły życia, a także przedsiębiorczą sójkę z planem na biznes. Przespacerujemy się także do parku, by podsłuchać rozmowę pewnego chłopca z … bzem, nasycimy się też błyszczącymi soczystym brązem kasztanami i feerią barw liści, wśród których tych zielonych – w miarę upływu czasu – jest coraz mniej. Zima natomiast przywita się z nami sypiąc śniegiem i szczypiąc mroźnym całusem nasze policzki. Owionie nas też zapach choinki, zasiądziemy przy wigilijnym stole kosztując tradycyjnych potraw, celebrować będziemy narodzenie Pana Jezusa w biednej stajence.

To tylko kilkanaście z wielu historii, jakimi raczą nas poszczególne pory roku. Każda z nich przedstawia nam inne wydarzenie, przybliżając nie tylko wartości, jakimi warto się w życiu kierować, ale i codzienne sprawy i codzienne radości. Ten uroczy zbiór baśni zachwyca, pozwala się sobą delektować, daje możliwość wielokrotnej lektury – niezależnie od tego, czy będzie ona miała miejsce w danej porze roku, czy też nie...

fot. J.Gul

Źródło: Wydawnictwo JEDNOŚĆ

Źródło: Wydawnictwo JEDNOŚĆ
Bajkowa torba na książkę (w zestawie)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza