niedziela, 10 lipca 2016

Niedziela w Nikiszowcu

fot. J.Gul
Dzisiejsza wyprawa na ARTJarmark (szczegóły TU) stała się okazją, by zabrać na spacer po tej wyjątkowej dzielnicy Katowic, jaką jest Nikiszowiec, również Was. To zabytkowe górnicze osiedle, unikalne w swojej formie, kolorycie i atmosferze, wszak już od lat przyciąga artystów i ludzi zajmujących się szeroko pojętą promocją kultury. 


Nieco historii
Osiedle mieszkaniowe Nikiszowiec powstało na początku XX w. w związku z budową kopalni i to właśnie szybowi Nickisch zawdzięcza swoją nazwę. Zabudowa została zaprojektowana przez Georga i Emila Zillmannów. Pierwszy trzykondygnacyjny blok z charakterystycznej czerwonej cegły oddano do użytku w 1911 r., zaś ostatni - w 1919 r., a dzięki ich połączeniu powstały ogromne podwórza, będące przestrzenią spotkań dla mieszkańców.

Na osiedle składa się dziewięć budynków, zbudowanych, zwanych przez Ślązaków „familokami” oraz neobarokowy kościół pw. Świętej Anny z 1914 roku. Znajdują się tu również obiekty użyteczności publicznej tj. szpital, posterunek policji, restauracja, szkoły, sklepy, piekarnie i maglownia, w której obecnie mieści się filia Muzeum Historii Katowic. W 1924 roku osiedle zostało włączone do gminy Janów, a od lat 60. wspólnie stanowią dzielnicę miasta Katowice.

fot. J.Gul
fot. J.Gul

fot. J.Gul
fot. J.Gul
14 stycznia 2011 roku Nikiszowiec został wpisany na listę obiektów uznanych przez Prezydenta RP za Pomnik Historii.


Jak dojechać?
Wyruszając z Katowic komunikacją miejską, dotrzemy tu:
  • z przystanku Katowice Dworzec - autobusem linii nr 674 do przystanku Nikiszowiec Szyb Pułaski lub autobusem linii nr 930 do przystanku Nikiszowiec Kościół, 
  • z przystanku Katowice Aleje Korfantego - autobusem linii nr 30 do przystanku Nikiszowiec Szpital lub autobusem linii nr 920 do przystanku Nikiszowiec Kościół.

Trasa spaceru
Wysiadając z autobusu, już z daleka dojrzymy górującą nad osiedlem 55-metrową wieżę kościoła św. Anny. Jego budowę rozpoczęto 6 maja 1914 r., a projektantami byli – podobnie jak w przypadku budynków mieszkalnych – Zillmanowie z Berlina-Charlottenburga. Prace murarskie i ciesielskie zostały powierzone budowniczemu Antoniemu Krafczykowi z Mysłowic. 

fot. J.Gul
fot. J.Gul
fot. J.Gul
Kamień węgielny położono 5 lipca 1914 r., ale po wybuchu I wojny światowej budowę kościoła przerwano. Powrócono do niej natychmiast po zakończeniu wojny w 1918 r., a po kolejnych dwóch przerwach w 1921 r. dokończono wznoszenie murów i wybudowano wieże. W 1925 r. Franciszek Rozkoszny - budowniczy z Katowic, wykonał sklepienie, zaś konstrukcję żelazną kopuły i dachu wykonano w hutach „Król” i „Laura”. We wnętrzu na szczególną uwagę zasługuje sam ołtarz oraz bazylikowa kopuła z wymalowanymi postaciami świętych i błogosławionych, znajdująca się na skrzyżowaniu naw głównej z poprzeczną. 

fot. J.Gul
fot. J.Gul
fot. J.Gul
Dumą parafii są też 75 głosowe organy o barwie romantycznej zbudowane w 1927 r. przez firmę braci Rieger z Katniowa w Czechach.

fot. J.Gul
Udając się do Działu Etnologii Miasta, mijamy ozdobiony motywem róż budynek poczty na pl.Wyzwolenia. Warto wspomnieć, że ów motyw nawiązuje do elementu dekorującego wstążki w górnośląskim stroju ludowym. W budynku tym niegdyś mieścił się szynk, w którym oprócz pomieszczeń restauracyjnych znajdowały się pokoje gościnne, sala funkcjonująca jako miejsce spotkań oraz kręgielnia. 

fot. J.Gul
Dział Etnologii Miasta, będący filią Muzeum Historii Katowic, powstał w 1999 r. jako pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie w Polsce. Zajmuje się kulturą miast przemysłowej części Górnego Śląska, a szczególnie Katowic. Budynek muzeum zwany jest przez miejscowych „Maglem”, bowiem w przeszłości mieściła się tu nowocześnie wyposażona pralnia, magiel i łaźnia. Nawiązaniem do tego okresu jest ekspozycja pod hasłem „Woda i mydło najlepsze bielidło”, na której znajdziemy standardowe wyposażenie pralni (m.in. koryta, pralnice), suszarni z tzw. fachami, czyli specjalnymi, ruchomymi szafami oraz magla. 
fot. J.Gul
fot. J.Gul
fot. J.Gul
Zwiedzimy również wnętrze typowego robotniczego mieszania śląskiego, składającego się z kuchni oraz dwóch pokojów. Warto zwrócić uwagę na zgromadzone tu meble, urządzenia i sprzęty gospodarstwa domowego, naczynia kuchenne, serwisy obiadowe i deserowe, bieliznę stołową, piec, szafę, a także galanterię okienną (firany, zasłony). 

fot. J.Gul
fot. J.Gul
fot. J.Gul
Ponadto znajdziemy tu ekspozycję dzieł malarstwa intuicyjnego śląskich twórców i kolekcję obrazów artystów reprezentujących tzw. Grupę Janowską oraz prace Ewalda Gawlika. 

fot. J.Gul
Ewald Gawlik
fot. J.Gul
Paweł Wróbel
Warto przespacerować się uliczkami osiedla, odpocząć na skwerze, a na zakończenie podróży odwiedzić jeszcze Galerię Szyb Wilson, znajdującą się około 15 minut od serca osiedla.

fot. J.Gul
Galeria mieści się na terenie byłego szybu kopalnianego KWK „Wieczorek”, którego historia sięga 1826 roku. Na Galerię, której powierzchnia to blisko 2500 m2, składają się trzy sale tzw. Mała Galeria, Średnia Galeria i Duża Galeria. Ideą powstania obiektu, a zarazem głównym celem działalności, jest promowanie młodych, odważnych artystów malarzy, grafików, fotografików, performerów. Obecnie na terenie galerii możemy oglądać wystawę dzieł artystów naiwnych, odbywającą się w ramach IX Art. Naif Festiwal. Warto odwiedzić te niezwykłe zbiory malarstwa, rzeźby i ceramiki, stworzone przez artystów z całego niemal świata. 

fot. J.Gul
fot. J.Gul
fot. J.Gul
fot. J.Gul
Zmęczeni, możemy posilić się pyszną kawą i słodkościami w funkcjonującej tu kawiarni.

6 komentarzy:

  1. Bardzo urokliwe miejsce :) przypomina mi nieco łódzki Księży Młyn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. To niezwykle klimatyczne miejsce:-)

      Usuń
  2. Studiowałam w Katowicach, więc bywałam tam codziennie... i nigdy nie byłam na Nikiszowcu! Aż wstyd :( Teraz planuję, żeby tam pojechać, ale jakoś w ogóle się to nie składa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez od lat obiecywałam sobie wycieczkę po Nikiszowcu, ale tak naprawdę po raz pierwszy udało mi się zrealizować cel dwa lata temu, podczas ArtJarmarku. OD tego czasu wracam tam co roku:-) Jeszcze w planach mam Giszowiec, może nawet w tym miesiącu..

      Usuń
  3. Ciekawe miejsce - jeszcze tam nas nie było
    (www.macierzynstworaz.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do odwiedzenia Nikiszowca - można pospacerować, odpocząć na skwerze, albo w kawiarni delektując się wypiekami i chłonąc niezwykłą atmosferę tej dzielnicy:-)

      Usuń