wtorek, 24 marca 2026

Dolly Alderton „Wszystko, co wiem o miłości”

Tytuł: „Wszystko, co wiem o randkach, imprezach, przyjaźni, pracy, życiu, miłości”
Autor: Dolly Alderton
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie


Autobiografie zwykle czytamy z pewnym rodzajem ciekawości podszytej dystansem. Podglądamy cudze życie jak przez szybę – interesujące, czasem nawet poruszające, ale jednak obce. Nawet jeśli autor dzieli się doświadczeniami intymnymi czy bolesnymi, trudno nam odnaleźć w nich siebie w pełnym sensie; najwyżej uchwycimy jakieś echo własnych przeżyć. Tym razem jednak sytuacja jest odmienna. W książce „Wszystko, co wiem o randkach, imprezach, przyjaźni, pracy, życiu, miłości” autorstwa Dolly Alderton nie tylko rozpoznajemy znane emocje – odnajdujemy całe fragmenty własnego życia, rozsiane na różnych jego etapach, od młodzieńczych ekscesów po dojrzalsze, cichsze rozczarowania.

Autorka jest brytyjską pisarką, scenarzystką i dziennikarką piszącą m.in. dla magazynu „The Sunday Times Style”. Jest również współtwórczynią i współprowadzącą podcast „The High Low”. Ta jej literacka wszechstronność i bliskość ludzkich problemów jest doskonale widoczna w książce. Jej siła nie polega bowiem na samej szczerości, choć ta jest bezdyskusyjna, lecz na sposobie opowiadania. Alderton pisze z niezwykłą barwnością, nie popadając przy tym w egzaltację. Jej styl jest jednocześnie lekki i precyzyjny – potrafi jednym zdaniem uchwycić absurd sytuacji, a zaraz potem, niemal bez zmiany tonu, dotknąć czegoś bolesnego i prawdziwego. Opisy imprez, randek czy poranków po zbyt długich nocach nie są tylko kroniką zdarzeń; to miniaturowe studia ludzkich zachowań, pełne szczegółów, które sprawiają, że czytelnik niemal czuje zapach taniego wina i ciężar niewypowiedzianych słów unoszących się w powietrzu.

Autorka nie idealizuje siebie ani swoich doświadczeń. Wręcz przeciwnie – z chirurgiczną dokładnością pokazuje własne błędy, złudzenia i momenty, w których kierowała się bardziej potrzebą bycia kochaną niż rozsądkiem. Nie idealizuje też swojego życia. Wspomina o trudnej sytuacji finansowej, wspólnym wynajmowaniu nędznego lokalu, kiedy to książka istniała dopiero jako zbiór naklejonych na ścianę notatek. Szczególnie uderzające są fragmenty poświęcone randkowaniu. Alderton demaskuje mechanikę współczesnych relacji: niepewność, gry pozorów, nagłe zniknięcia, które pozostawiają więcej pytań niż odpowiedzi. Nie robi tego jednak w tonie oskarżycielskim. Raczej odsłania pewien rytuał, w którym wszyscy – mniej lub bardziej świadomie – bierzemy udział.

Równie mocno wybrzmiewa w tej książce temat przyjaźni. W przeciwieństwie do wielu współczesnych narracji, które skupiają się niemal wyłącznie na relacjach romantycznych, Alderton pokazuje, że to właśnie przyjaźnie stanowią trwały fundament życia. Jej opisy wspólnych lat z najbliższą przyjaciółką są pełne czułości, ale też realizmu – pokazują, jak relacje te ewoluują, jak podlegają próbom czasu, zmianom życiowym i nieuniknionym oddaleniom emocjonalnym. Alderton pisze o tym wszystkim bez sentymentu, raczej ze świadomością, że każda relacja ma swoją fazę, a nawet najgłębsze więzi podlegają przemianom.

Nie sposób pominąć sposobu, w jaki autorka pisze o pracy i dorastaniu. To nie jest opowieść o sukcesie i , lecz raczej zapis drogi pełnej niepewności i przypadków. Alderton nie buduje mitu „spełnienia zawodowego” jako ostatecznego celu; przeciwnie, pokazuje, jak często praca jest tylko jednym z wielu elementów układanki, który nie zawsze daje satysfakcję, jakiej się od niego oczekuje. W tym sensie jej książka jest wyjątkowo uczciwa – nie daje prostej recepty na życie, pokazuje jednak, że osiągnięcie celu jest możliwe, ale niekiedy jest to długi i bolesny, pełnej wyrzeczeń proces.

Najbardziej uderzające pozostaje jednak to, jak bardzo opowiedziane przez autorkę historie są prawdziwe. Nie w sensie faktograficznym, lecz emocjonalnym. Każdy rozdział zdaje się odsłaniać fragment doświadczenia, który czytelnik zna, choć może nigdy nie nazwał go wprost. To właśnie ta zdolność do uchwycenia uniwersalności w tym, co osobiste, sprawia, że książka Alderton wyróżnia się na tle innych autobiograficznych narracji. Nic zatem dziwnego, że – jak sama autorka zauważa – fragmenty książki są cytowane w tak ważnych życiowych momentach, jakimi są na przykład śluby. Tym samym jest to książka, która może towarzyszyć nam na różnych etapach życia, bowiem historie w niej opisane są po prostu nasze. Oferując uczciwy opis codzienności takiej, jaka rzeczywiście bywa - nieuporządkowana, momentami chaotyczna, pełna sprzeczności, nadziei, niespełnionych oczekiwań, autorka znajduje w tym wszystkim sens i nadaje swoim doświadczeniom formę pozwalającą czytelnikowi nie tylko wczuć się w cudze doświadczenia, ale przede wszystkim rozpoznać własne potrzeby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz