czwartek, 5 marca 2026

Joanna Godecka i Sylwia Stodulska-Jurczyk Epoka singli. Jak zbudować związek w czasach scrollowania”

Tytuł: „Epoka singli. Jak zbudować związek w czasach scrollowania”
Autor: Joanna Godecka i Sylwia Stodulska-Jurczyk
Wydawnictwo: Alex Springer


Współczesny świat relacji międzyludzkich zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Wystarczy spojrzeć na statystyki demograficzne i społeczne, by dostrzec wyraźny trend: liczba osób żyjących w pojedynkę systematycznie rośnie. W wielu krajach – także w Polsce – single przestali być marginalną grupą społeczną. Stali się jednym z najbardziej charakterystycznych znaków naszych czasów. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu życie w pojedynkę bywało postrzegane jako etap przejściowy lub nawet osobista porażka. Dziś jest często – przynajmniej w miastach - świadomym wyborem albo konsekwencją przemian kulturowych, ekonomicznych i technologicznych.

Na tę zmianę wpływa wiele czynników. Mobilność zawodowa, wydłużony czas edukacji, nowe modele kariery czy coraz większy nacisk na samorealizację sprawiają, że relacje romantyczne przestają być oczywistym centrum życia. Do tego dochodzi cyfrowa rewolucja – aplikacje randkowe, media społecznościowe i kultura nieustannego „scrollowania”. W efekcie poznawanie ludzi stało się jednocześnie łatwiejsze i bardziej powierzchowne. Z jednej strony nigdy wcześniej nie mieliśmy dostępu do tak wielu potencjalnych partnerów, z drugiej – nigdy wcześniej relacje nie były tak podatne na szybkie porzucenie czy zastąpienie kolejną opcją. Właśnie w tym napięciu między potrzebą bliskości a logiką cyfrowej rzeczywistości rodzi się pytanie, które coraz częściej powraca w publicznej debacie: czy w epoce aplikacji i algorytmów wciąż potrafimy budować trwałe związki?

Na to pytanie próbują odpowiedzieć autorki książki „Epoka singli. Jak zbudować związek w czasach scrollowania”, Joanna Godecka i Sylwia Stodulska-Jurczyk. Ich publikacja wpisuje się w nurt współczesnej literatury psychologiczno-poradnikowej, która stara się zrozumieć przemiany relacji w świecie nowych technologii. Jednocześnie nie jest to jedynie zbiór prostych porad dotyczących randkowania. Autorki próbują spojrzeć na zjawisko szerzej: jako na ważną zmianę cywilizacyjną, która wpływa na sposób, w jaki ludzie myślą o miłości, bliskości i zobowiązaniach.

Książka została skonstruowana w sposób przemyślany i czytelny. Składa się z dwóch zasadniczych części. Pierwsza ma charakter rozmów i refleksji eksperckich. Autorki oddają głos specjalistom, którzy analizują współczesne relacje z różnych perspektyw – psychologicznej, społecznej czy kulturowej. Wbrew popularnej narracji o „kryzysie miłości” rozmówcy wskazują, że potrzeba bliskości wcale nie zniknęła. Ludzie nadal chcą kochać i tworzyć związki, choć robią to dziś w odmiennych warunkach i często z większą świadomością własnych potrzeb.

Druga część książki ma już wyraźnie poradnikowy charakter. Autorki proponują czytelnikom ćwiczenia, pytania do autorefleksji i wskazówki pomagające przyjrzeć się własnym przekonaniom o relacjach. To próba zachęcenia odbiorcy do pracy nad sobą – do zrozumienia, jakie doświadczenia z przeszłości wpływają na sposób budowania więzi i jakie mechanizmy mogą blokować tworzenie trwałej relacji, jakimi schematami w sferze relacji dotychczas się posługiwaliśmy. W tym sensie książka nie skupia się wyłącznie na poszukiwaniu partnera, lecz na głębszym pytaniu: czy potrafimy być w relacji w sposób dojrzały i odpowiedzialny.

Jedną z największych zalet publikacji jest jej ton. Autorki unikają powielania katastroficznych diagnoz, które często dominują w dyskusjach o współczesnym randkowaniu. Zamiast narzekać na obecne czasy, starają się pokazać, że każda epoka stawia przed ludźmi inne wyzwania. Dzisiejsze technologie nie muszą być wyłącznie zagrożeniem dla relacji. Mogą również stać się narzędziem poznawania ludzi i budowania więzi – pod warunkiem, że towarzyszy im refleksja i świadomość własnych potrzeb. W tym sensie książka wpisuje się w szerszą debatę o kondycji współczesnej kultury. Autorki sugerują, że problem nie leży wyłącznie w aplikacjach randkowych czy mediach społecznościowych. Źródło trudności tkwi raczej w sposobie, w jaki ludzie nauczyli się korzystać z tych narzędzi. Kultura natychmiastowości – szybkie decyzje, szybkie emocje, szybkie rozstania – utrudnia budowanie więzi wymagających czasu i cierpliwości. Miłość zawsze była procesem, a nie jednorazowym wydarzeniem. W epoce scrollowania ta prawda wydaje się szczególnie trudna do zaakceptowania.

Styl książki jest przystępny i komunikatywny. Autorki piszą językiem zrozumiałym dla szerokiego grona czytelników, unikając nadmiernego akademickiego żargonu. Jednocześnie starają się zachować równowagę między refleksją a praktycznymi wskazówkami. Dzięki temu publikacja może zainteresować zarówno osoby poszukujące partnera, jak i tych, którzy już są w relacji i chcą ją lepiej zrozumieć. Co prawda momentami można odnieść wrażenie, że problematyka współczesnych relacji zostaje uproszczona do poziomu indywidualnych wyborów i postaw, gdy tymczasem wiele trudności w budowaniu związków wynika również z czynników strukturalnych: niepewności ekonomicznej, zmian kulturowych czy presji stylu życia. Czytelnik poszukujący bardziej socjologicznej analizy może tym samym odczuć pewien niedosyt. Jednak mimo tego książka „Epoka singli. Jak zbudować związek w czasach scrollowania” pozostaje interesującą próbą uchwycenia ducha epoki. To książka, która nie tylko opisuje współczesne randkowanie, lecz także zachęca do zastanowienia się nad własnym podejściem do bliskości. W świecie, w którym wszystko można zmienić, przewinąć jednym ruchem palca, autorki przypominają o czymś prostym, choć często zapominanym: prawdziwe relacje wymagają czasu, cierpliwości i gotowości do spotkania drugiego człowieka w realu i dzielenia z nim wspólnej przestrzeni

Dlatego książkę Godeckiej i Stodulskiej-Jurczyk można traktować nie tylko jako poradnik dla singli, lecz także jako refleksję nad kondycją współczesnej miłości. Pokazuje ona bowiem, że nawet w świecie pełnym ekranów i algorytmów pozostaje miejsce na coś znacznie głębszego – na potrzebę bliskości. A ta, mimo wszystkich przemian cywilizacyjnych, wciąż okazuje się zaskakująco trwała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz