środa, 4 listopada 2026

Izabela Janiszewska „Stracone w ogniu”

Tytuł: „Stracone w ogniu”
Autor: Izabela Janiszewska
Wydawnictwo: Czwarta Strona



Statystyki kryminalne pokazują, że sprawcą zabójstwa często okazuje się ktoś z najbliższego otoczenia ofiary – partner, członek rodziny, osoba, której wcześniej powierzano swoje zaufanie. To właśnie dlatego zbrodnie popełniane za zamkniętymi drzwiami są tak trudne do zrozumienia. Prawda jest taka, że największe zagrożenie nie zawsze przychodzi z zewnątrz. Czasem kryje się w relacjach, które z pozoru powinny dawać poczucie bezpieczeństwa, czasem właśnie w domu, który powinien kojarzyć się ze schronieniem, z pewnym miejscem. Izabela Janiszewska w powieści „Stracone w ogniu” po raz kolejny zagląda w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki, pokazując, jak destrukcyjne potrafią być przemilczenia, rodzinne traumy, manipulacje i krzywdy, które przez lata nie znajdują ujścia.

Anita Bauer, aspirant z zespołu techniki kryminalistycznej, staje przed kolejnym trudnym wyzwaniem zawodowym. W mieszkaniu zostaje odnalezione ciało młodej kobiety, a okoliczności jej śmierci od początku budzą wiele wątpliwości. Krwawe ślady, niejednoznaczne dowody i kolejne pojawiające się tropy sprawiają, że początkowo oczywista wersja wydarzeń szybko traci wiarygodność. Czy to możliwe, żeby kobieta zmarła niejako przez przypadek? Pewne szczegóły sprawiają, że Bauer ma wątpliwości, choć zachowanie roztrzęsionego męża wydaje się bardzo przekonujące. Równolegle do tego śledztwa psycholog, Maciej Wajda, próbuje zmierzyć się z własną przeszłością. Po dwudziestu latach od epizodu fugi dysocjacyjnej zaczyna odzyskiwać wspomnienia, które mogą całkowicie zmienić jego dotychczasowe wyobrażenie o sobie. W śnie widzi ogień, podejrzewa siebie również o zabójstwo. Coraz więcej szczegółów pozwala mu ustalić lokalizację i wrócić do tych miejsc, gdzie mógł przebywać w trakcie fugi. Oba wątki stopniowo nabierają znaczenia, a ich połączenie okazuje się jednym z najmocniejszych elementów powieści.

Janiszewska bardzo sprawnie konstruuje kryminalną intrygę, opierając ją nie tylko na poszukiwaniu sprawcy, ale przede wszystkim na analizie ludzkich zachowań i motywacji. Autorka umiejętnie dawkuje informacje, podrzuca fałszywe tropy i konsekwentnie podważa pierwsze osądy. Szczególnie dobrze wypada warstwa kryminalistyczna. Opisy oględzin miejsca zdarzenia, analizy śladów i pracy śledczych są szczegółowe, wiarygodne i stanowią integralną część fabuły, a nie jedynie fachowy dodatek mający uwiarygodnić historię. Widać dbałość o merytoryczne zaplecze, co docenią zwłaszcza czytelnicy oczekujący od kryminału czegoś więcej niż kolejnych zwrotów akcji.

Na uwagę zasługuje również psychologiczna głębia opowieści. Autorka podejmuje temat związków i ich mrocznych stron, manipulacji, przemocy i to nie tylko tej fizycznej, ale psychicznego znęcania się nad osobą, której ślubowało się towarzyszyć do końca życia. Dużym atutem powieści jest również sposób kreowania bohaterów. Nie są oni jednoznaczni, pozbawieni wad ani sprowadzeni do prostego podziału na dobrych i złych. Każda postać ma własne motywacje, tajemnice i bagaż doświadczeń. Szczególnie interesująca pozostaje relacja między Anitą a Maciejem, ponieważ oboje na swój sposób poszukują prawdy, choć każde z nich musi zmierzyć się z innym rodzajem odpowiedzialności. Autorka nie ucieka też od moralnych dylematów, pokazując, że odkrycie prawdy nie zawsze oznacza rozwiązanie wszystkich problemów, a granica między sprawiedliwością a ludzkim sumieniem bywa wyjątkowo cienka.

Na poziomie językowym Janiszewska stawia na oszczędność i komunikatywność. Narracja jest płynna, pozbawiona zbędnych ozdobników, choć jednocześnie pełna pobudzających wyobraźnię opisów, a dialogi dobrze wpisują się w charakter postaci. Wielowątkowa konstrukcja wymaga od czytelnika uwagi, ale nie powoduje chaosu. Poszczególne elementy układanki stopniowo znajdują swoje miejsce, a napięcie wynika przede wszystkim z niepewności i świadomości, że pozornie nieistotne szczegóły mogą mieć kluczowe znaczenie. Nie jest to jednak wyłącznie dynamiczny thriller nastawiony na efektowne zaskoczenia. Większy nacisk położono na psychologię, konsekwencje przeszłości i mechanizmy, które prowadzą człowieka do podejmowania destrukcyjnych decyzji.

„Stracone w ogniu” to przemyślany, wielowymiarowy kryminał, w którym warstwa śledcza dobrze współgra z psychologiczną. Izabela Janiszewska udowadnia, że potrafi budować napięcie bez nieustannego epatowania brutalnością, a jednocześnie poruszać trudne tematy bez nadmiernego moralizowania. To powieść o pamięci, winie, rodzinnych dramatach i potrzebie poznania prawdy, nawet jeśli jej konsekwencje okażą się bolesne. Drugi tom historii aspirantki Anity Bauer i psychologa Macieja Wajdy stanowi satysfakcjonującą kontynuację serii, a zarazem opowieść, która wciąga od pierwszej strony czyni z nas uczestnikami skomplikowanego dochodzenia i wielkiego dramatu. A przy tym przekonujemy się, że najlepsze scenariusze to te pisane przez życie. Tym samym dla miłośników kryminałów z mocno zaznaczoną warstwą psychologiczną książka będzie zdecydowanie pozycją wartą uwagi, a jednocześnie rozpalającą zainteresowanie kolejnym (mam nadzieję) tomem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz