sobota, 6 lutego 2016

Katarzyna Babis "Maja z Księżyca"

Autor: Katarzyna Babis
Wydawnictwo: Widnokrąg

Temat związany z odchodzeniem, że śmiercią jest trudny dla dorosłych, jak zatem zjawisko śmierci wytłumaczyć dziecku? Odkąd wiemy, iż porównanie go do snu może wzbudzić w dziecku lęk przed zaśnięciem, problemem stało się przedstawienie maluchowi samego aktu umierania. Na rynku wydawniczym mało jest pozycji, które stricte dotyczyłyby tego tematu – teksty związane ze śmiercią znajdziemy zazwyczaj w zbiorach biblioterapeutycznych. Dlatego cenne są wszystkie pozycje, którymi można się posłużyć w rozmowach z dzieckiem, które – mimo odczuwanego smutku – potrafią zachwycać swoją delikatnością.

Jedną z takich książek adresowanych do najmłodszych czytelników, a także do rodziców, którzy borykają się z problemem rozmowy o umieraniu, jest „Maja z Księżyca”, opublikowana nakładem wydawnictwa Widnokrąg. Piękna, wzruszająca bajka Katarzyny Babis nie operuje pojęciami takimi jak „śmierć” czy „umieranie”, natomiast zabiera nas na Księżyc, gdzie swoje królestwo ma pewna mała dziewczynka. Lektura testu – samodzielna bądź przy pomocy rodzica lub opiekuna powinna stać się wstępem do rozmowy o tym niezwykłym królestwie księżycowym, a także o przemijaniu.

Autorka przedstawia nam sześcioletni Alę, która jest wyjątkową dziewczynką – jej starsza o rok siostra Maja jest bowiem Księżniczką Księżyca. Jej królestwo jest skapane w bieli, a ona sama będąc tak szczupłą, tak drobną, wygląda jak wszystkie księżycowe dziewczyny. Ma nawet specjalny aparat tlenowy, który pozwala jej oddychać w przestrzeni kosmicznej, podobny, jak utrzymuje przy życiu astronautów. Maja ma również poddanych, bowiem wokół niej jest mnóstwo ludzi w bieli, którzy spełniają każde jej życzenie.


Szkoda tylko, że kiedy Ala wraz z tatą odwiedzają Maję, dziewczynka musi zostać w długim korytarzu pełnym krzeseł. Rozumie jednak, że mogłaby zarazić Maję, a przecież Księżycowe Księżniczki są bardzo wrażliwe i delikatne. Zresztą, Ala może wówczas, poza rozmową z sympatyczną panią Gosią, wyobrażać sobie owo księżycowe królestwo…

Księżycowe królestwo jest oczywiście metaforą, jest również próbą zrozumienia przez małą, zagubioną dziewczynę faktu pobytu siostry w szpitalu oraz tego, że już nie mogą się bawić jak dawniej, że cała uwaga wielu ludzi jest skoncentrowana na Mai. Zwraca uwagę niezwykła wyobraźnia Ali, która snując wizję księżycowego królestwa próbuje poradzić sobie ze swoim bólem i samotnością. 


„Maja z Księżyca” to książka emanująca delikatnością, niezwykłym ujęciem tematu, który może nam pomóc w rozmowie z własnym dzieckiem. Doskonałym uzupełnieniem tej wzruszającej historii są ilustracje autorki, lekkie i zwiewne niczym pociągniecie piórkiem, kojarzące się z ulotnością, przemijaniem, z kruchością naszego życia. To wszystko sprawia, że warto sięgnąć po tę piękną bajkę po to, by zrozumieć, bo oswoić dziecko z tematem umierania, by przygotować go na to, co nieuchronne, co jest podyktowane odwiecznym prawem natury…

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza