czwartek, 2 marca 2017

Tarryn Fisher "Margo"

Tytuł: Margo
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: SQN


„Im słodsze dzieciństwo, tym okrutniejsze jest spotkanie z pustką, jaka po nim następuje” – te słowa czeskiego pisarza i publicysty Věroslava Mertl nie dotyczą jednak wszystkich dorastających dzieci. Okres rozwoju dla niektórych nie był sielanką i beztroską zabawą, nie wszystkie dzieci mogły wieść żywot pozbawiony trosk i zmartwień. Również te dzieci – pozbawione rodzicielskiej miłości, nierzadko doświadczające przemocy – nie są przygotowane do funkcjonowania w społeczeństwie, w rezultacie często wybierają drogę, którą niegdyś wybrali ich opiekunowie. O bezrobociu, biedzie, skłonności do sięgania po zachowania przemocowe mówi się potocznie, że są dziedziczne, choć tak naprawdę często to jedyny rodzaj reagowania na otaczającą rzeczywistość, jaki dzieci te znają. Są skrzywdzone podwójnie, zarówno przez rodziców w dzieciństwie, jak i przez siebie samych, bowiem odbierają sobie szansę na lepsze życie.

Margo, nastoletnia bohaterka wstrząsającej powieści Tarryn Fisher, również żyje w mroku – dokładnie taki model funkcjonowania przyjęła jej matka. Dziewczyna jednak ten mrok ma w sercu i w duszy, pielęgnuje go troskliwie rok po roku, jednocześnie opiekując się rodzicielką. Margo jest nie tylko nieślubną córką depresyjnej kobiety, która dawno już przestała wychodzić z domu, ale jest też córką prostytutki. Kilka razy w tygodniu jest zmuszona zaszywać się w swoim pokoju i słuchać, jak po jej domu krzątają się obcy mężczyźni, jak jęczą w ekstazie, jak krzyczy jej matka. A następnego ranka znów wszystko wraca do normy, jeśli tak można nazwać milczenie i pustkę w oczach pogrążonej jeszcze w narkotycznym amoku kobiety. 

Margo nienawidzi matki, odwiedzających ją klientów, wśród których – jak się okazuje – jest jej ojciec, nienawidzi też mrocznej rudery zwanej pożeraczem, w której przyszło jej mieszkać, a nawet miasteczka Bone zamieszkiwanego przez wykolejonych życiowo członków amerykańskiego społeczeństwa. Powieść „Margo” to opowieść o tej nienawiści i mroku, a właściwie o konsekwencjach, jakie negatywne emocje ze sobą niosą, a także o winie i karze. Opublikowany nakładem wydawnictwa SQN bestseller, to prawdziwa gratka dla czytelników lubiących mroczne historie pisane przez życie i zanurzanie się w meandry ludzkiej psychiki. 

Margo desperacko pragnie być dostrzeżona przez matkę, a jednocześnie chce zniknąć, zatonąć w tłuszczu, którym obrasta. Pochłania kolejne porcje jedzenia, słodkimi pączkami rekompensując sobie brak poczucia bezpieczeństwa i świadomość, że jest zdana na samą siebie. Jedzenie i nauka stają się jej namiętnościami, a także Judah, chłopak z sąsiedztwa, któremu jej tusza najwyraźniej nie przeszkadza. Spotkanie z pozytywnie nastawionym do życia nastolatkiem, który pomimo kalectwa nie pogrąża się w depresji, tylko snuje plany opuszczenia Bone, jest balsamem na duszę. Nie jest jednak w stanie zupełnie przepędzić mroku mieszkającego we wnętrzu Margo. To właśnie ta ciemność popycha ją do ostatecznego czynu – morderstwa. Niczym anioł zemsty karze swoją sąsiadkę za znęcanie się nad dzieckiem, a także matkę zaginionej dziewczynki za podejście do wychowania córki i czyn, którego się dopuściła. A kara będzie wysoka…

To zalewie fragment historii opowiedzianej przez Tarryn Fisher, która stworzyła prawdziwe studium szaleństwa – jak bowiem inaczej nazwać zachowanie Margo? Sięgając po książkę musimy przygotować się na moralne dylematy, na buzujące emocje, na to, że powieść zostanie z nam na długo, nieustannie analizować będziemy zachowanie dziewczyny, rozstrzygając o jej winie bądź niewinności. Czy mamy prawo ją osądzać? To jedno z wielu pytań, które rodzą się podczas lektury powieści „Margo” – książki utkanej z podłości tego świata, poczucia beznadziei, z bezsilności i z szarości dnia codziennego. Niezwykle wyraziste postacie, doskonale prowadzona akcja i klimat ogarniętego zepsuciem miasteczka przenikają nas na wskroś, a jednocześnie fascynują, nie pozwalając ani na moment oderwać się od lektury. „Muszę przestać mordować ludzi” – mówi Margo, zaś my powtarzamy sobie, że musimy wrócić do rzeczywistości po skończeniu książki. Tyle tylko, że nie możemy, bo w każdym zaniedbanym dziecku widzimy główną bohaterkę. Czyżby ciemność osaczała również nas?

2 komentarze:

  1. ojej to chyba za mocne jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znajdziesz to drastycznych scen (przynajmniej nie są takie w porównaniu do innych powieści). Jest za to mroczna bohaterka i zaskakujące zakończenie.

      Usuń