niedziela, 10 grudnia 2017

Amanda Prowse "Świąteczne marzenie"

Autor: Amanda Prowse
Wydawnictwo: Kobiece


„(…) Nie decyduj się na kogoś tylko dlatego, że wydaje odpowiednie dźwięki i na papierze sprawia wrażenie elokwentnego. Wybierz kogoś, kto rzuca Cię na kolana i sprawia, że kręci ci się w głowie” – te słowa stanowić mogą wskazówkę, kierunkowskaz, pozwalający dokonać właściwego wyboru partnera życiowego. Niestety bardzo często przy dokonywaniu tego wyboru kierujemy się pobudkami racjonalnymi, zapominając o potrzebach serca i duszy. W konsekwencji wchodzimy w mało satysfakcjonujący związek, w którym udajemy kogoś, kim tak naprawdę nie jesteśmy lub który wymusza od nas zmiany. Poddając się presji otoczenia lub też lękowi przed porażką, boimy się zaufać sercu i podążyć za jego wskazaniami.


Opory przed tym, by wreszcie być szczęśliwą, by cieszyć się życiem, ma Megan Hope, zajmująca kierownicze stanowisko w cukierni Plum Patisserie. Ta mieszkanka Londynu, samotna matka wychowująca rezolutnego Lucasa, w przeszłości nie zaznała miłości i ciepła rodzinnego domu, nigdy nie miała też prawdziwych, magicznych świąt. Wychowana przez rodziny zastępcze, czuła się odtrącona i niechciana, szybko musiała też się usamodzielnić. Nie dla niej były zagraniczne wyjazdy czy ekskluzywne szkoły, ona już w wieku szesnastu lat musiała zakończyć naukę i zadbać o swoje utrzymanie. Mężczyzna, z którym się związała, ojciec Lucasa, wydawał się być prezentem od losu, niestety zginął zanim się dziecko narodziło – wraz z jego śmiercią wyszła też na jaw smutna prawda, że Meg nie była jedyną kobietą w jego życiu. Zrozpaczoną i zagubioną kobietą zajęła się rodzina ojca jej dziecka - kuzynki Pru i Milly Plum, które nie tylko dały jej wsparcie psychiczne, ale również zatrudniły i nauczyły wszystkiego, co potrzebne by pracować w cukierni. 

Ta opowieść to jednak dopiero początek historii opisanej przez Amandę Prowse w uroczej i utrzymanej w przedświątecznym klimacie książce „Świąteczne marzenie”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Kobiecego pozycja, jest nie tylko doskonałym prezentem pod choinkę, jest także formą terapii, daje bowiem nadzieję, iż los może w każdej chwili się odmienić, jeśli tylko zaufamy sobie i … miłości. I choć Meg tej miłości nie planowała, to przedświąteczny wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie miała dopilnować prac związanych z otwarciem jednej z filii piekarni, nieoczekiwanie przyniósł jej świąteczny prezent w postaci uczucia. Problem tylko w tym, że architekt modernizujący lokal, Edward Kelly, zagorzały fan drużyny Jankesów i właściciel ekskluzywnego mieszkania w dobrej dzielnicy nie wyobraża sobie przeprowadzki do Londynu. Meg z kolei trudno jest podjąć decyzję o wyrwaniu syna ze znanego mu środowiska i o opuszczeniu kobiet, które dały jej tak wielkie wsparcie. Szczególnie, że ją i Edwarda dzieli potężna przepaść, zarówno społeczna, jak i ekonomiczna…

Jaka decyzję podejmie para, która ma tylko kilkanaście godzin, by ze sobą pobyć? Czy w te kilkanaście godzin można zakochać się tak bardzo, by dla tej miłości porzucić wszystko? Na to pytanie odpowiedzi możemy poszukać w powieści Amandy Prowse, która otula nas niczym ciepły koc, która ogrzewa świąteczną atmosferą i obietnicą miłości. Słodka, lekka opowieść stworzona prze autorkę niesie w sobie wielką siłę, daje bowiem nadzieję na to, że ten wymarzony mężczyzna, który rzuca nas na kolana, gdzieś tam jest i czeka na nas…


4 komentarze:

  1. Świąteczne marzenia mają tyle ciekawych odsłon, miło je poznawać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku zdecydowanie warto je poznać:-)

      Usuń
  2. Książkę mam na liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, by przygotować się do obchodów świąt:-)

      Usuń