czwartek, 26 kwietnia 2018

Marta Guzowska "Ślepy archeolog"

Autor: Marta Guzowska
Wydawnictwo: Marginesy


„(…) to musiała być ofiara przebłagalna dla bogów, poprzedzająca wielkie trzęsienie ziemi. Najpierw były drobne wstrząsy i wtedy prawdopodobnie złożono ofiarę przebłagalną, choć niewiele pomogła, bo krótko potem miało miejsce wielkie trzęsienie ziemi, nie tylko w Knossos, ale i innych ośrodkach na Krecie” – o tym, jak rzeczywiście wyglądało dawne życie, dawne wierzenia, tradycje, a nawet codzienne funkcjonowanie, dowiadujemy się dzięki pracy naukowców, w tym archeologów. Odtwarzają oni pieczołowicie rzeczywistość sprzed wieków, z okruchów informacji, drobnych przedmiotów starając się zbudować historię. Ich praca wydaje się być fascynująca, ale szybko okazuje się, że z zawodem tym związane jest codzienne przedzieranie się przez kolejne warstwy ziemi, praca niezależnie od pogody, stosy dokumentacji do wypełnienia, a wówczas traci on swój status. Odkryć na miarę Indiany Jonesa dokonuje się bowiem stosunkowo rzadko i mogłoby się wydawać, że już wszystko co cenne, pozostało odnalezione. 

O ile już samo odtworzenie rytuałów zwykłego życia, kultury czy sztuki osób żyjących przed wiekami wydaje się trudne, to tak naprawdę staje się problematyczne dopiero wówczas, kiedy archeolog jest … niewidomy. Reguła ta nie dotyczy jednak Toma Tary, wysokiej klasy specjalisty od ceramiki minojskiej, kierownika Kreteńskiego Centrum Badań Archeologicznych na Krecie. Prowadzący wykopaliska Tom stracił wzrok wiele lat temu, podczas trzęsienia ziemi. Paradoksalnie zajmuje się głównie zniszczeniami wywołanymi trzęsieniem ziemi, odnajdując w swojej pracy nie źródło zarobkowania, ale prawdziwą pasję. Żeby osiągnąć swoją pozycję musiał pracować dużo ciężej niż osoby pełnosprawne, wyostrzając pozostałe zmysły i ucząc się nie tylko samodzielnej egzystencji, ale również sprawnego funkcjonowania zarówno w środowisku zawodowym, jak i prywatnie. Z pomocą przychodzi mu nie tylko technika i jej najnowsze zdobycze, ale i genialna pamięć pozwalająca odtworzyć wszystko, co kiedykolwiek usłyszał lub poczuł. 

Nic jednak nie przygotowało go na wydarzenia, których stał się mimowolnym uczestnikiem. Kiedy na terenie prowadzonych przez niego wykopalisk zostały odnalezione ciała polskich turystów, w plecaku których znalazła się porcelana, najprawdopodobniej skradziona z któregoś ze stanowisk archeologicznych, rozpoczyna się gra, o zasadach której Tom niewiele wie. Przeciwnik archeologa raczej nie ma dobrych intencji szczególnie, że tuż po odnalezieniu ciał, ginie również pies nowej asystentki Toma, Mony. I choć mógłby to być przypadek, to wiadomości tekstowe zawierające zagadki, a jednocześnie groźby, już nie mają nic wspólnego z przypadkiem. Archeolog będzie nie tylko musiał zmierzyć się z nieznanym przeciwnikiem, ale i zgłębić zagadkę skradzionej porcelany, a przy okazji uda mu się spędzić niejedną noc z otaczającymi go kobietami. 

Gra staje się coraz bardziej niebezpieczna, zaś odpowiedzi udzielane przez archeologa – błędne. Na dodatek jeden z pracowników, Oliwia, skarży się na kradzieże dokonywane w jej pracowni, zaś kochanka Tomasza, Ifigenia, jest coraz bardziej zazdrosna o Monę (słusznie zresztą). Jak zakończy się ta historia? Czy Tomaszowi uda się zgłębić zagadkę śmierci turystów oraz upadku psa? Czy osoba, którą podejrzewa, rzeczywiście jest winna kolejnych śmierci? Przekonamy się o tym zgłębiając doskonałą powieść pt. "Ślepy archeolog", autorstwa Marty Guzowskiej. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Marginesy książka zapewnia nam udział w fascynującym wyścigu z czasem, który obserwujemy niejako od punktu kulminacyjnego – od chwili, kiedy do dokonanych morderstw przyznaje się Tom. Tak naprawdę jednak to dopiero początek opowieści, która przyciąga czytelnika niczym magnes i od której nie sposób się oderwać. Fascynująca fabuła, rewelacyjnie zarysowana postać Toma, a także zakończenie, godne są mistrzyni. Marta Guzowska tą powieścią udowodniła swój talent do stopniowania napięcia, do konstruowania doskonałych bohaterów, nam zaś pozostaje wyłącznie oczekiwać na kolejną jej powieść.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza