wtorek, 5 lutego 2019

Louise Penny "Zabójczy mróz. Inspektor Gamache, tom 2"

Autor: Louise Penny 
Wydawnictwo: Poradnia K 



Co przychodzi ci na myśl, kiedy myślisz o Kanadzie? Czy jest to może dzika i nieokiełznana natura, a może Ania z Zielonego Wzgórza? Być może część z Was ma skojarzenia z syropem klonowym czy też dwujęzycznością (Kanada posiada dwa oficjalne języki: angielski i francuski). Niektórzy sympatycy sportu bez wahania wymienią też hokej, czyli kanadyjski sport zimowy. Czy jednak komukolwiek Kanada kojarzy się z morderstwami? 

Jeśli nawet odpowiedź na to ostatnie pytanie jest negatywna, to zapewne niedługo taka pozostanie. Zmieni się to po lekturze książki pt. „Zabójczy mróz”, autorstwa Louise Penny. To już drugi tom serii o Armandzie Gamache’u, eleganckim i stylowym szefie wydziału zabójstw Sureté du Québec, odznaczającym się niezwykłą przenikliwością oraz błyskotliwością. Ponowne spotkanie tym uroczym pięćdziesięciolatkiem jest możliwe dzięki Wydawnictwu Poradnia K, zaś radość płynącą z lektury odczuje każdy, nie tylko ten czytelnik, który nadinspektora miał przyjemność już poznać. Po kryminał sięgnąć mogą zatem nie tylko osoby, które już oddały swoje serce serii, ale również te zainteresowane Kanadą oraz życiem społeczno-gospodarczym kraju, to bowiem zostało bardzo wyraziście w powieści nakreślone. 

Nie może zresztą być inaczej, skoro prowadzone przez nadinspektora sprawy odsłaniają nam dwie warstwy społeczne, a przy tym sporo mówią nie tylko o stylu prowadzonego dochodzenia, ale również o zwyczajach mieszkańców, podejściu do życia czy sportu. Aż trudno uwierzyć, że w sielankowej atmosferze kanadyjskiego miasteczka Three Pines, położonego na południe od Montrealu, mogłoby dojść do morderstwa. A jednak zamordowano, i to przedstawicielkę wyższej klasy społecznej, czterdziestoośmioletnią kobietę sukcesu, CC de Poitiers. Ta osobliwa dama, złośliwa, wywyższająca się, wyrodna matka, została porażona prądem na środku zamarzniętego jeziora, podczas dobroczynnego meczu curlingowego. Teoretycznie nie powinno być problemów ze wskazaniem sprawcy, skoro morderstwa dokonano w otoczeniu tak wielu ludzi, a jednak nikt nie widział momentu zabójstwa. Co więcej, wiele osób chcąc ratować kobietę, zniszczyło ewentualne ślady. Problem też w tym, że wiele osób ma motyw zbrodni, trudno zatem wskazać sprawcę. Lista osób, które mogłyby chcieć jej śmierci, jest bowiem imponująca. To nie jedyna sprawa, z która będzie musiał zmagać się Gamache, bowiem zagadką jest też śmierć żebraczki o nieznanej tożsamości… 

Czy kolejne śledztwa Armanda Gamache’a zakończą się sukcesem? Przekonamy się o tym dzięki lekturze powieści „Zabójczy mróz”, która zmusza nas do zaakceptowania zupełnie innego stylu kryminałów, niż te, z którymi mieliśmy do tej pory do czynienia. Akcja posuwa się do przodu dość wolno, poznajemy natomiast mnóstwo szczegółów dotyczących samego miasteczka czy jego uroczych bohaterów. Tych mamy tu całą plejadę, począwszy od miłośniczki książek, właścicielki księgarni, po ekscentryczną poetkę obdarzoną wielkim, choć długo ukrytym talentem. To wszystko, w połączeniu ze specyficzną atmosferą książki, z wredną CC de Poitiers, z jej nieszczęsną córką, składa się na kryminał, po który zdecydowanie warto sięgnąć. Warto jednak przede wszystkim dać mu szansę, nawet jeśli pierwsze strony lektury wydadzą nam się niezbyt oryginalne i wciągające. 







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza