poniedziałek, 16 marca 2020

Hanna Greń "Wioska kłamców"

Tytuł: Wioska kłamców 
Autor: Hanna Greń 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 


Są takie miejsca na mapie, również na mapie Polski, które owiane są legendami, które mają za sobą wieki historii, których mieszkańcy mają do opowiedzenia wiele interesujących historii. I choć nie warto dochodzić ich logiki, często są one niespójne, to jednak różne wydarzenia – również mające miejsce obecnie – służą przypomnieniu sobie tych opowieści. 

Taką złą sławą objęta jest wioska Strzygom, nazwana „wioską kłamców”. Tu właśnie przyjeżdża Dioniza Remańska, była policjantka, obecnie pracująca dorywczo na strzelnicy. Przyjeżdża z pewną misją – pragnie odnaleźć prawdziwych zabójców swojego biologicznego ojca, komendanta Piotra Roszaka. Podobnie jak jej ojczym, również były policjant, Diona ma duże wątpliwości dotyczące winy aresztowanych mężczyzn, którzy zostali skazani w oparciu o dość mocno naciągane dowody. 

Skazani na dwadzieścia pięć lat więzienia Mariusz Drawicz oraz Bogdan Kotlarski, współwłaściciele zakładu mechanicznego, byli zaskoczeni nawet samym aresztowaniem. Okazuje się jednak, że na terenie ich warsztatu odnaleziono narzędzie zbrodni, znalazł się również świadek, który słyszał kłótnie dochodzącą z warsztatu. Błyskawicznie przeprowadzone dochodzenie, aresztowanie i proces wydaje się być modelowym działaniem służb policyjnych, ale budzi też wielkie obiekcje. Dlatego też, pragnąc odkryć prawdę, decyduje się na wyprawę, która również dla niej może okazać się niebezpieczna. 

Na czas prywatnego dochodzenia Diony, mieszka ona u charyzmatycznej „Mirabelki”, stołuje się u żon skazanych, które wciąż wierzą, że ich mężowie wkrótce wrócą do domu. W trakcie dochodzenia Diona poznaje przystojnego właściciela pizzerii, a także jego wojowniczą kobietę. Jak się okazuje, Leszek Hardy będzie miał najwięcej do powiedzenia w śledztwie, a to dzięki jego żonie (już wkrótce byłej) Justynie. Kobieta zarzucając Leszkowi brak zaradności oraz majątku bez wstydu informuje go o posiadaniu kochanka, a także … o rychłej szansie na wzbogacenie się. Justyna ma bowiem zamiar szantażować osobnika o nieznanej tożsamości, grożąc wyjawieniem prawdy o winnym śmierci Roszaka. Czy jej śmierć, na dodatek w pobliżu przeklętej chatki strachów, w której – jeśli wierzyć legendom – mieszkały niegdyś strzygi, ma związek z prowadzonym przez Dionę śledztwem? Czy zamordował ją mężczyzna, którego szantażowała? Czy ofiara jej szantażu padł prawdziwy morderca Roszaka? 

To tylko kilka pytań, które pojawiają się w trakcie lektury powieści pt. „Wioska kłamców”, autorstwa Hanny Greń. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona książka, to doskonała lektura dla wszystkich wielbicieli autorki i jej charakterystycznego stylu, a także dla tych czytelników, którzy cenią sobie kryminalne historie. Jak się okazuje, nieoficjalna nazwa wioski doskonale oddaje jej charakter i naturę mieszkańców. Podejrzliwe, zamknięte społeczeństwo, ukrywa wiele tajemnic, dla których ochrony jest w stanie wiele poświęcić. Dlatego też Diona stanie przed prawdziwym wyzwaniem, musi bowiem zdecydować w co ma wierzyć, kogo unikać, kto tak naprawdę jest jej przychylny, a kogo ma się wystrzegać. 

Mimo iż nie jest to najlepsza z powieści autorki, to jednak odnajdziemy w niej zarówno frapującą fabułę, jak i wspaniale wykreowanych bohaterów, obdarzonych „ciętym językiem”. Dzięki bystrej bohaterce, obdarzonej twardym charakterem i dość osobliwym poczuciem humoru, dialogi nabierają kolorytu. Do nawet dzięki nim warto po książkę sięgnąć, nawet jeśli sposób prowadzenia akcji nie do końca nas usatysfakcjonuje. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza