sobota, 19 września 2020

Ruth Ware "Pod kluczem"

Tytuł: Pod kluczem 
Autor: Ruth Ware 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 



„Obyś cudze dzieci uczył” – to groźba, która wiele osób może przestraszyć. Dlatego też zawód nauczyciela nie cieszy się w chwili obecnej ani popularnością, ani estymą. Co więcej, wiele osób ma serdecznie dość swoich pociech, a co dopiero dzieci obcych osób, wychowywane w różnych warunkach, przy różnych oczekiwaniach i dyscyplinie. A mimo to są osoby, które dzieci kochają na tyle, że poświęcają im całe życie, pracując z nimi na rożnych szczeblach edukacji, a także podejmując się opieki nad tymi najmłodszymi. Mimo iż nie jest to zbyt dobrze płatny zawód, dla osoby lubiącej spędzać z mini czas, podążających za ich rozwojem, to wymarzona praca. 

Rowan pracuje z dziećmi od kilku lat, obecnie zajmując się tymi najmłodszymi, w żłobku. Jednak utrzymanie się w Londynie kosztuje i trudno jest opłacić swoje wydatki podejmując tego rodzaju zatrudnienie. Szczególnie, że współlokatorce Rowan zamarzyły się podróże i właśnie się wyprowadziła. Dlatego też oferta pracy dla niani w Szkocji, w wielkiej, wiktoriańskiej posiadłości, z ogromną pensją oraz zamieszkaniem i wyżywieniem, wydaje się być idealna. A przy tak hojnym wynagrodzeniu, nawet nieco podejrzaną… 

Praca przy wychowaniu czwórki dzieci z pewnością nie jest łatwa, ale rodzice-architekci mają być na miejscu, przewidują tylko sporadyczne wyjazdy. Dziewczynki: ośmioletnia Maddie, pięcioletnia Ellie oraz osiemnastomiesięczna Petra przebywają na stałe w domu, w Heatherbrae House, natomiast czternastoletnia Chiannon w tygodniu mieszka w szkole z internatem i wraca do domu tylko na weekendy. Praca marzeń? Rowan może nie podchodzi do tego aż tak ideologicznie, ale z pewnością z różnych względów chce tę pracę otrzymać. Ku swojemu zdziwieniu, w odpowiedzi na wysłaną aplikację, otrzymuje zaproszenie do Szkocji. Poznaje panią domu, Sandrę Elincourtów, a wkrótce otrzymuje ofertę zatrudnienia. Tyle tylko, że ma świadomość dość dziwnych relacji panujących pomiędzy domownikami, co więcej, może czuć się zaniepokojona faktem, że w ciągu ostatnich czternastu miesięcy z pracy zrezygnowały aż cztery nianie, tymczasem ona zobowiązuje się pozostać na stanowisku przez co najmniej rok. 

Nic jednak nie jest w stanie odwieść Rowan od podjętej decyzji. Nawet to, że o Heatherbrae House krążą niepokojące legendy, mówi się, że w domu straszy, co więcej, że w przeszłości jego właściciel otruł w nim swoją córkę. Mimo swojego sceptycyzmu dziewczyna szybko przekonuje się, że w tych plotkach tkwi ziarno prawdy, a w domu rzeczywiście dzieją się niepokojące rzeczy. Jest na nie tym bardziej wyczulona, że zostaje sama z dziewczynkami, bowiem rodzice wyjeżdżają na dłużej natychmiast po przejęciu przez nią opieki nad córkami… 

Zanim zaczniemy się zastanawiać, jak dalej potoczy się ta opowieść, poznamy bieżące wydarzenia. Stanowią one zresztą punkt wyjścia do rozwoju akcji, bowiem Rowan spotykamy w chwili, kiedy przebywa w więzieniu w Charnworth oskarżona o zabicie dziecka. W listach do niejakiego pana Wrexham, opisuje wszystko, co zdarzyło się w domu Elincourtów, a my coraz mocniej angażujemy się w opowieść, do końca nie wiedząc jednak z jaką tajemnicą mamy do czynienia, a także … z jakim gatunkiem literackim. 

Jeśli ktoś oczekuje od powieści „Pod kluczem” bycia horrorem, srodze się pomyli i rozczaruje. Najlepiej więc podchodzić do książki autorstwa Ruth Ware z otwartością i dać się ponieść historii. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona książka jest bowiem oparta na mistrzowsko skonstruowanej fabule, choć jej potencjał nie został w pełni wykorzystany. Zachwyci jednak osoby lubiące zagadki, skomplikowane historie mające drugie dno oraz rodzinne dramaty, bo z takim właśnie niewątpliwie mamy do czynienia. 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza