czwartek, 22 października 2020

Krzysztof Bochus "Wachmistrz"

Tytuł: Wachmistrz 
Autor: Krzysztof Bochus 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 


Są zbrodnie, które wędrują na czołówki gazet, są też takie, którymi nikt się nie przejmuje. Te drugie dotyczą osób, które nie mają nikogo, o które nikt nie zawalczy, które pochodzą ze społecznych nizin. Chyba, że znajdzie się osoba, która powiąże takie wydarzenia, takie śmierci, a wówczas prasa rzuci się na temat, jak sępy. Co nie znaczy, że ktokolwiek upomni się o sprawiedliwość… 

Takie właśnie zagadkowe zbrodnie, a właściwie zaginięcia, mają miejsce w Wolnym Mieście Gdańsku w roku 1929. To trudny czas dla kraju, bowiem Wielki Kryzys, który rozpoczął się w Stanach, dotknął również Polskę, wszędzie panuje głód i bieda, szerzy się kontrabanda, a każda praca jest na wagę złota. Dlatego nikt nie wierzy, że trzy młode kobiety, które w krótkim okresie czasu zginęły w niejasnych okolicznościach, po prostu mogły z dnia na dzień porzucić pracę. Nikt też nie wie, co – poza zaginięciem – mogło je połączyć. Co prawda wszystkie trzy pochodziły ze społecznych nizin, wszystkie trzy były ładnymi blondynkami, ale prawdopodobnie nigdy się nie spotkały. Pracownica browaru, pomoc kuchenna i kelnerka – wszystkie zapadły się pod ziemię. 

Śledztwo w tej sprawie prowadzi „młody wilk”, radca Abell, mężczyzna przedsiębiorczy i starający się działać w obliczu prawa, ale i dość władczy. Takich jak on nie lubią starsi stażem, ale to nie dlatego wachmistrz Kukulka odczuwa niechęć do kolegi – mężczyzna nie lubi chyba nikogo, nie wyłączając siebie. Jego nieszablonowe metody prowadzenia śledztw, nasycone agresją, nie przysparzają mu również przyjaciół w środowisku przestępczym, a wszyscy patrzą na niego z mieszaniną podziwu i wrogości. Nie ma chyba dwóch bardziej różniących się pomiędzy sobą śledczych, nic zatem dziwnego, że współpraca będzie raczej burzliwa. Czy w tej sytuacji, dwóch przeciwstawnie działających sił, śledztwo ma szanse powodzenia? Czy Abell i Kukulka będą w stanie przedłożyć dobro śledztwa ponad osobiste animozje? 

Przekonamy się o tym sięgając po książkę Krzysztofa Bochusa pt. „Wachmistrz”. W opublikowanej nakładem Wydawnictwa Skarpa Warszawska książce znajdziemy wszystko, co dobry kryminał retro zawierać powinien. Jest klimat lat 30., jest napięcie, jest wreszcie doskonale zarysowany bohater, a nawet dwóch bohaterów, którzy walczą ze sobą o naszą uwagę. Ten prequel cyklu z Abellem to doskonały pomysł autora, by nieco przybliżyć nam początki jego pracy, ale także zagłębić się w duszę i przeszłość Kukulki, który zyskuje nieco przy bliższym poznaniu. To jednak książka nie tylko dla wielbicieli cyklu i pióra Bochusa, ale dla wszystkich wielbicieli kryminalnych historii. Może bez większego dreszczyku, choć zagadka jest zawiła – wszak nie wiadomo, kto może stać za zaginięciem dziewcząt. Czy to handlarze żywym towarem? A może szaleni naukowcy pokroju profesora patomorfologii, Lenza? 

Naszym zadaniem jest podążać za akcją, choć nie pozostajemy bierni. Bochus tak sugestywnie opisuje zarówno klimat miasta, jak i prowadzone dochodzenie, że czujemy się wręcz jego częścią. Dlatego też, to zaangażowanie nie pozwala nam się nudzić, nawet jeśli wcześniej przewidywać będziemy prawdziwa wersję wydarzeń. Pewne jest też to, że czytelnik, który dotychczas nie miał do czynienia z piórem Bochusa, po zakończeniu książki z pewnością sięgnie po inne jego publikacje. 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza