sobota, 28 listopada 2020

Francesca Gibbons "Gwiezdny zegar. Cienista Ćma"

Tytuł: Gwiezdny zegar. Cienista Ćma 
Autor: Francesca Gibbons 
Tytuł: HarperCollins 


Czasami, kiedy mamy wszystkiego dosyć, najchętniej zniknęlibyśmy choć przez chwilę, by odpocząć i nabrać dystansu. Liczne książki i filmy dają wyobrażenie, mniej lub bardziej fantastycznych sposobów na takie „wylogowanie” się z tego świata, pokazując, w jaki sposób możemy spróbować tego wytchnienia poszukiwać. Tyle tylko, że zwykle bohaterowie poszukując takich drzwi do innego wymiaru wpadają w prawdziwe tarapaty, a choć nauki, które wynoszą z wydarzeń są niezwykle cenne, to jednak o spokoju nie może być mowy. Najbardziej sielska wersja tej odskoczni była chyba zaprezentowana w „Tajemniczym ogrodzie”, bo już bohaterowie „Opowieści z Narnii” musieli się nieźle napracować, wielokrotnie zresztą narażając przy tym swoje zdrowie, a nawet życie. 

Nie inaczej jest w przypadku jedenastoletniej Imogen oraz jej młodszej siostry Marie. Imogen zrobiłaby wszystko, by choć na chwilę znaleźć się z dala od członków swojej rodziny i nowego chłopaka swojej mamy. Nie sądziła jednak, że wizyta w herbaciarni rzeczywiście pozwoli jej to marzenie zrealizować, tyle tylko, że znika wraz ze swoją siostrą. Mieszczący się w starym Dworze Haberdashów lokal mieści się tuż przy ogrodzie, niedostępnym dla postronnych osób. Jednak dziewczynka, zła na młodszą siostrę, nie baczy na ostrzeżenia i – prowadzona przez niezwykłą Cienistą Ćmę – przekracza bramę. Znajduje się w niezwykłym ogrodzie, w którym rośnie drzewo z … drzwiami. Kierowana ciekawością Imogen również przez nie przechodzi, nie spodziewając się nawet, że ma towarzyszkę. Za nią skrada się bowiem młodsza siostra, która zatrzaskuje drzwi. Tym samym dziewczynki zostają uwięzione w dziwnym świecie. 

W trakcie swojej wędrówki napotykają miasto, wyglądające dość upiornie, w którym po zmroku nie ma ani jednego człowieka na ulicach, zaś wszędzie wiszą kości, dość nienaturalnych rozmiarów, nie przypominające (przynajmniej pod względem uzębienia) tych ludzkich. W żadnym z domów nie pali się też światło, dlatego też, kiedy widzą zamek, a w nim rozświetloną wieżę, właśnie tam kierują swoje kroki. Zostają przyjęte przez chłopca, nieco rozpieszczonego i kapryśnego, który okazuje się być księciem, bratankiem króla. Książę Miroslaw, traktuje je niczym służące, a jednocześnie bardzo pragnie się z nimi zaprzyjaźnić. Ten traktowany przez dziwacznego wuja niczym intruz chłopiec rozpaczliwie łaknie rozrywki i towarzystwa, które Imogen oraz Marie są w stanie mu zapewnić. 

Niestety, kiedy dziewczynki pragną powrócić do domu, odnalezienie drogi wydaje się niemożliwe. Na dodatek muszą pamiętać, że znajdują się w dziwnym świecie, w którym po zmroku czają się potwory. Skrzety, bo o nich mowa, to nocne stworzenia, które po zachodzie schodzą z gór i rzucają się na wszystko, co staje na ich drodze. Jak w tej sytuacji Imogen i Marie mogą znaleźć się znów w swoim świecie? Czy to będzie możliwe? 

Na te, i na wiele innych pytań odpowiedzi będziemy poszukiwać w porywającej książce pt. „Gwiezdny zegar. Cienista Ćma”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa HarperCollins historia, stworzona przez Francescę Gibbons to podróż do innego świata, pełna emocji i niebezpieczeństw. Wyruszyć w nią mogą młodzi czytelnicy, choć i ich rodzice, lubiący magiczne klimaty, również dadzą się porwać tej opowieści. 

W odbiorze książki, mimo frapującej fabuły, przeszkadza jednak styl powieści, nieco szkolny, niezbyt płynny. Trudno powiedzieć, czy to wina autora czy tłumacza, jednak znacząca utrudnia to wczucie się w sytuację i uruchomienie wyobraźni. Nie zmienia to jednak faktu, że sama fabuła książki jest niezwykle frapująca, a bohaterowie interesujący, choć – paradoksalnie – najbardziej denerwująca jest główna bohaterka Imogen. Jeśli zatem liczymy na ekscytującą książkę fantasy, to rzeczywiście taką otrzymujemy. Jeśli jednak chcemy czegoś więcej, błyskotliwości, humoru zarówno słownego, jak i sytuacyjnego, prawdziwych doznań, możemy być w takiej sytuacji nieco rozczarowani.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza