niedziela, 22 lutego 2026

Marta Kisiel "Zapadły pałac"

Tytuł: Zapadły pałac
Autor: Marta Kisiel
Wydawnictwo: Mięta


W wyobrażeniach o idealnej szkole często powraca marzenie o miejscu wolnym od przymusu, ocen i nieustannego nadzoru – o przestrzeni, w której młodzi ludzie uczą się samodzielności bez ingerencji dorosłych. Szkoła bez nauczycieli jawi się jako utopia: wspólnota równych sobie, gdzie odpowiedzialność rozkłada się sprawiedliwie, a wiedza rodzi się z doświadczenia i wzajemnej pomocy. Lecz w takim obrazie kryje się również cień – pytanie o to, co dzieje się wtedy, gdy zabraknie autorytetu, porządku i opieki. Czy młodzieńcza wolność wystarczy, by utrzymać ład? Czy wspólnota bez przewodników nie stanie się bezbronna wobec sił, których nie potrafi pojąć? Czy w takich warunkach możliwe jest ... przeżycie? Te pytania szczególnie wyraźnie wybrzmiewają w powieści „Zapadły pałac” autorstwa Marta Kisiel, opublikowanej nakładem wydawnictwa Mięta, gdzie wizja szkoły pozbawionej dorosłych przybiera kształt mrocznej próby charakterów.

Akcja powieści rozgrywa się w murach elitarnej prywatnej placówki, która z założenia ma kształcić przyszłe elity – młodzież wybitną, ambitną, wyselekcjonowaną. A właściwie taką, która ... z różnych przyczyn nie dostała się d innych szkół. Gdy jednak w owej szkole nie ma nawet śladu dorosłych, miejsce dotąd uporządkowane zmienia się w przestrzeń niepewności i lęku. Budynek, który miał być symbolem prestiżu i bezpieczeństwa, zaczyna przypominać tytułowy pałac – monumentalny, lecz zapadły, jakby pod ciężarem tajemnic i dawno przemilczanych win. Autorka z niezwykłą konsekwencją buduje atmosferę narastającego zagrożenia. Korytarze, schody, pokoje, a nawet takie elementy jak obrazy, mozaiki czy pozytywka– wszystko zdaje się mieć własne, złowrogie życie. Mrok nie jest tu jedynie efektem dekoracyjnym; przenika psychikę bohaterów, odsłania ich słabości i obawy, zmusza do konfrontacji z tym, co dotąd było skrzętnie ukrywane.

W tej szkole jest tylko siedem miejsc, natomiast dzieci jest trzynaście. Oznacza to, że prawie połowa odpadnie. Ale w jaki sposób? Czy pobyt w tajemniczym domiszczu to jakiś test? Tu, gdzie czas jakby stanął w miejscu, nie działają żadne sprzęty, a przedmioty ożywiają, zaczyna się walka nie o przyjęcie do szkoły, ale o życie. Jedną z przyszłych (być może) uczennic, jest Emma Jaroszewska, zwana Emką. Kolejną Narcyza Ofelia Śmigielska czyli Ofi. Symbolem szkoły jest ćma Trupia Główka, zaś pierwszym zadaniem młodzieży, było zabranie z domu jednego losowego przedmiotu. Co to za testy? O co chodzi w tej szkole? Czy drzewa mogą być upiorne, a woda zamieniać ludzi w ...owce?

Największą siłą tej powieści jest właśnie klimat – gęsty, ciężki, chwilami niemal duszny. Autorka nie ucieka się do tanich chwytów grozy, lecz cierpliwie buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia, półcienie i stopniowo odkrywane sekrety. Groza w „Zapadłym pałacu” ma wymiar nie tylko nadprzyrodzony, ale i psychologiczny. Lęk rodzi się z poczucia osamotnienia oraz odpowiedzialności, która spada na barki młodych bohaterów w chwili, gdy znikają ci, którzy dotąd wyznaczali granice. Szkoła bez nauczycieli przestaje być jednak marzeniem – staje się polem próby, w którym brak przewodnictwa oznacza konieczność samodzielnego ustanowienia zasad.

W obliczu zagrożenia bohaterowie muszą nauczyć się współdziałania, żeby przeżyć m.in. spotkanie z mrocznym posągiem, który reaguje na ruch. Indywidualne ambicje, drobne animozje i szkolne podziały schodzą na dalszy plan, gdy stawką staje się przetrwanie. Autorka pokazuje, że prawdziwa siła wspólnoty nie tkwi w jednostkowym bohaterstwie, lecz w solidarności. Każda postać wnosi do grupy coś odmiennego – wiedzę, odwagę, intuicję, determinację – lecz dopiero połączenie tych cech pozwala im stawić czoła nieznanemu. W tym sensie powieść niesie wyraźne przesłanie: nawet w świecie, który wydaje się opuszczony przez autorytety, człowiek nie jest skazany na samotność, jeśli potrafi zaufać innym. Co więcej, każdy jest wyjątkowy na swój sposób, każdy ma jakiś talent, który tylko czeka na odkrycie.

Nie można pominąć także materialnego wymiaru książki. Wydanie „Zapadłego pałacu” zachwyca starannością. Okładka przyciąga wzrok mroczną, sugestywną estetyką, doskonale współgrającą z treścią. Szczególne wrażenie robi ozdobiony blok książki, który nadaje całości niemal kolekcjonerski charakter.

„Zapadły pałac” to powieść, która pod pozorem historii o młodzieży pozostawionej samej sobie opowiada o dojrzewaniu w obliczu kryzysu, o odpowiedzialności i o sile wspólnoty. Mroczny klimat, konsekwentnie budowane napięcie oraz dopracowana forma wydania sprawiają, że jest to książka nie tylko wciągająca, ale i zapadająca w pamięć. Wizja szkoły bez nauczycieli okazuje się tu przestrogą – przypomnieniem, że wolność bez ładu może łatwo przeobrazić się w chaos, a prawdziwa dojrzałość rodzi się wtedy, gdy potrafimy działać razem mimo strachu i niepewności. To wszystko sprawia, że odkładając książkę już zaczynamy wypatrywać kolejnej części...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz