poniedziałek, 20 lipca 2026

Remigiusz Mróz „Bezprawie”

Tytuł: „Bezprawie”
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona



W świecie, w którym informacja często bywa potężniejszą bronią niż sam czyn, niemal wszystko można sprokurować. Można stworzyć pozory winy, wykreować bohatera, zniszczyć reputację człowieka albo sprawić, że prawda stanie się jedynie jedną z wielu wersji wydarzeń. Wystarczy odpowiednio przygotowana narracja, kilka przekonujących dowodów i ludzie, którzy uwierzą w przedstawiony obraz rzeczywistości. To właśnie na tej niepewności, na granicy między prawdą a manipulacją, Remigiusz Mróz buduje swoją powieść „Bezprawie” – historię o tym, jak łatwo system może się pomylić, a człowiek może zostać zmuszony do walki nie tylko o sprawiedliwość, ale przede wszystkim o własne imię.

Remigiusz Mróz od lat udowadnia, że doskonale rozumie mechanizmy współczesnego thrillera prawniczego i kryminału. Jego książki często opierają się na konflikcie jednostki z instytucją, na pytaniach o granice prawa oraz na tym, czy formalna sprawiedliwość zawsze oznacza rzeczywistą sprawiedliwość. „Bezprawie” wpisuje się w ten nurt, ale jednocześnie skupia się na czymś bardziej fundamentalnym – na kruchości zaufania do systemu oraz na tym, jak łatwo człowiek może zostać uwikłany w sytuację, której nie jest w stanie kontrolować.

Tym razem bohaterowie będą musieli zmierzyć się z wrogiem najstraszniejszym, bo z własnymi emocjami i własną słabością. To sytuacja tym bardziej problematyczna, że wyrósł pomiędzy nimi mur, który trudno im zburzyć. Chyłka z dziećmi mieszka u siostry, Zordon wynajął mieszkanie, a każdy dzień bez siebie nie tylko pogłębia przepaść pomiędzy nimi, to jeszcze sprawia, że tracą sens życia, a także jasny ogląd sytuacji. Kiedy do Zordona przychodzi nowy klient, funkcjonariusz policji, który działał pod przykrywką w organizacji przestępczej, gruzińskiej mafii, Marcin Żelich, żadne z nich nie spodziewa się jednak, że ostatecznie będą musieli działać razem, by ocalić siebie ... i dzieci. Nagle bowiem okazuje się, że w świecie prawa i sprawiedliwości króluje bezprawie, a nic nie jest takie, jakie się wydaje być.

Tytuł powieści nie jest przypadkowy. „Bezprawie” nie odnosi się wyłącznie do łamania przepisów czy działania poza obowiązującymi zasadami. Mróz pokazuje znacznie szerszy problem – sytuację, w której prawo samo w sobie może stać się narzędziem krzywdy. Procedury, przepisy i decyzje podejmowane przez ludzi mających władzę mogą prowadzić do skutków dalekich od sprawiedliwości, jeśli zabraknie w nich zwykłego ludzkiego spojrzenia. Autor stawia czytelnika przed trudnymi pytaniami: Czy można zaufać systemowi, który popełnia błędy? Czy człowiek ma szansę wygrać z instytucją dysponującą większymi możliwościami? I czy prawda zawsze obroni się sama, czy czasem potrzebuje kogoś, kto będzie gotów o nią walczyć? To właśnie te pytania sprawiają, że powieść wykracza poza klasyczną zagadkę kryminalną. Nie chodzi wyłącznie o odkrycie sprawcy czy wyjaśnienie konkretnej sprawy. Stawką jest coś znacznie większego – odpowiedź na pytanie, czy w świecie pełnym manipulacji można jeszcze znaleźć obiektywną prawdę.

Jednym z największych atutów książki są jak zwykle postacie, które nie zostały przedstawione w sposób jednoznaczny. Mróz unika prostego podziału na dobrych i złych. Jego bohaterowie mają własne motywacje, słabości i ograniczenia. Podejmują decyzje wynikające nie tylko z chłodnej kalkulacji, ale również z emocji, strachu i presji sytuacji. Tym razem Chyłka i Zordon muszą zmierzyć się nie tylko z przeciwnikiem zewnętrznym, ale również z własnymi przekonaniami i wartościami. W pewnym momencie granica między tym, co słuszne, a tym, co konieczne, zaczyna się zacierać. Autor pokazuje, że w sytuacjach ekstremalnych nawet osoby kierujące się zasadami mogą zostać zmuszone do działań, których wcześniej by nie zaakceptowały. Tym bardziej, że gra toczy się o wielką stawkę, a Chyłka poza Żelichem, walczącymi mafiami, i rzekomo skorumpowanymi śledczymi ma jeszcze jedną sprawę na głowie – siostrę i toczącą się sprawę o pozbawienie praw rodzicielskich. Co więcej, sprawy te wydają się łączyć... To bardzo charakterystyczny element twórczości Mroza – bohaterowie nie są wyłącznie uczestnikami wydarzeń, ale również narzędziami do zadawania pytań o moralność i konsekwencje ludzkich wyborów.

W trakcie lektury czytelnik wielokrotnie zostaje zmuszony do zmiany własnych założeń. Kiedy wydaje się, że sytuacja została wyjaśniona, pojawia się nowa informacja, która zmienia perspektywę. Mróz dobrze wykorzystuje motyw niepewności – pokazuje, że pierwsza wersja wydarzeń nie zawsze jest prawdziwa, a dowody mogą prowadzić zarówno do rozwiązania zagadki, jak i do kolejnych pytań. Niektóre zwroty akcji mogą wydawać się bardzo charakterystyczne dla autora – momentami mocno skonstruowane i nastawione na efekt zaskoczenia. Dla jednych czytelników będzie to zaleta, ponieważ otrzymują pełną emocji historię, dla innych może być to element wymagający większego dystansu. Ostatecznie jednak przynosi spodziewany efekt zaskoczenia, zaś w tym tomie, jest ono naprawdę potężne.

Dlatego też „Bezprawie” Remigiusza Mroza to niezwykle sprawnie napisany thriller prawniczy, który łączy dynamiczną akcję z pytaniami o granice prawa, prawdy i sprawiedliwości. To książka, która nie tylko dostarcza rozrywki, ale również skłania do refleksji nad tym, jak funkcjonują współczesne mechanizmy oceny człowieka. Co więcej, ten tom pokochają zarówno wielbiciele Chyłki, jak i kryminalnych zagadek. Największą siłą powieści jest umiejętne połączenie tempa, napięcia i problematyki społecznej. Mróz po raz kolejny pokazuje, że potrafi stworzyć historię, która angażuje od pierwszych stron i jednocześnie pozostawia czytelnika z pytaniami wykraczającymi poza samą fabułę. „Bezprawie” to bowiem opowieść o tym, że sprawiedliwość nie zawsze jest oczywista, prawda nie zawsze jest najgłośniejsza, a człowiek czasem musi walczyć nie tylko z przeciwnikiem, ale również z systemem, który powinien go chronić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz