wtorek, 29 września 2026

Bartosz Pieczyński i Hanna Dzielińska: "Gdynia. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców"

Tytuł: Gdynia. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców
Autor: Bartosz Pieczyński i Hanna Dzielińska
Wydawnictwo: Bezdroża


Nawet jeśli często odwiedzamy dane miasto, a nawet jeśli w nim mieszkamy, wcale nie oznacza to, że naprawdę znamy wszystkie jego zakamarki. Możemy przemierzać te same ulice, mijać codziennie charakterystyczne budynki, spacerować po ulubionych parkach i plażach, a mimo to nie dostrzegać historii, ciekawostek i nieoczywistych znaczeń, które kryją się tuż obok nas. Przyzwyczajenie sprawia, że przestajemy zadawać pytania, a dobrze znane miejsca stają się jedynie elementem codziennego krajobrazu. I właśnie po to powstała książka „Gdynia. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców” Bartosza Pieczyńskiego i Hanny Dzielińskiej – by na nowo rozbudzić ciekawość, zachęcić do uważnego patrzenia na (swoje)miasto i odkryć wszystkie te smaczki, które umykają nam podczas zwyczajnego spaceru. To zaproszenie do poznania Gdyni nie tylko od strony jej najbardziej rozpoznawalnych atrakcji zwykle oferowanych turystom, lecz przede wszystkim przez pryzmat opowieści, ludzi, miejsc i zdarzeń, które nadają temu miastu niepowtarzalny charakter.

Gdynia jest miastem szczególnym. Z jednej strony młoda, nowoczesna, dynamiczna, zbudowana z rozmachem, powstała z odważnych marzeń o dostępie Polski do morza. Z drugiej – zakorzeniona w historii, pełna śladów przeszłości, lokalnych tradycji i nieoczywistych opowieści, które nie zawsze trafiają do popularnych opracowań. W 2026 roku, obchodząc stulecie uzyskania praw miejskich, staje się doskonałym bohaterem książki, która pozwala spojrzeć na nią szerzej niż przez pryzmat portu, modernistycznej architektury, Skweru Kościuszki czy letniego wypoczynku nad Bałtykiem. Autorzy nie próbują jednak stworzyć kolejnego klasycznego przewodnika, w którym czytelnik otrzymuje gotową trasę zwiedzania, listę najważniejszych zabytków i zestaw praktycznych wskazówek dla letników. Już sam tytuł zapowiada inne podejście. Nie mamy bowiem do czynienia z typowym przewodnikiem, lecz z opowieścią o mieście, które można poznawać na wiele sposobów, bez pośpiechu i bez konieczności podążania utartymi szlakami, a przede wszystkim – bez telefonu.

Istotnym atutem publikacji jest spotkanie dwóch odmiennych perspektyw. Bartosz Pieczyński, geograf i artysta związany z Gdynią i zaangażowany w życie lokalnej społeczności, patrzy na miasto z pozycji człowieka, dla którego miasto to jest czymś więcej niż punktem na mapie. Jest przestrzenią osobistych doświadczeń, wspomnień, emocji i codziennych obserwacji. Hanna Dzielińska, dziennikarka i popularyzatorka wiedzy o miastach, historii, kulturze oraz architekturze, wnosi natomiast spojrzenie osoby z zewnątrz, wolnej od lokalnych przyzwyczajeń, za to wyposażonej w dociekliwość i umiejętność dostrzegania tego, co dla mieszkańców może być już oczywiste. Ten swoisty dwugłos pozwala uniknąć jednostronnej narracji. Gdynia nie jest tu ani wyłącznie przedmiotem sentymentalnego wspominania, ani nudnym tematem opracowania krajoznawczego. Jest żywym organizmem, oglądanym zarówno z bliska, jak i z pewnego dystansu. Organizmem, który może zachwycić wschodami słońca, pachnieć kawą z Może Kawy? czy zaciekawić istnieniem tajemniczych bunkrów. Organizmem pełnym sprzeczności, wręcz proszącym się o dokładne zbadanie.

Autorzy prowadzą czytelnika przez różnorodne przestrzenie miasta, pokazując, że jego tożsamość nie kończy się na reprezentacyjnych ulicach i nadmorskich bulwarach. W książce znalazło się miejsce zarówno na architekturę modernistyczną, będącą jednym z najbardziej charakterystycznych elementów gdyńskiego krajobrazu, jak i na mniej oczywiste zakątki, schrony, bunkry czy miejsca, których znaczenie łatwo przeoczyć. Szczególnie interesujące jest zestawienie tego, co w Gdyni monumentalne i powszechnie rozpoznawalne, z tym, co niepozorne, ukryte, a niekiedy wręcz zapomniane. Właśnie w takich kontrastach ujawnia się prawdziwa specyfika miasta. Nie tworzą go bowiem wyłącznie obiekty, które trafiają na pocztówki, lecz także przestrzenie codzienne, ślady dawnych funkcji, lokalne historie i pozornie błahe szczegóły.

Ważnym elementem tej opowieści jest również Gdynia sprzed Gdyni. Zanim powstało nowoczesne miasto portowe, istniała tu wieś, krajobraz nadmorski i społeczność, której życie toczyło się w zupełnie innym rytmie. Zrozumienie tej wcześniejszej historii pozwala lepiej pojąć skalę przemian, jakie dokonały się na tym terenie w stosunkowo krótkim czasie. Gdynia nie pojawiła się przecież w próżni. Jej współczesna tożsamość wyrasta z połączenia dawnych korzeni, wielkich inwestycji, migracji, ambicji gospodarczych i społecznych oraz codziennych doświadczeń kolejnych pokoleń mieszkańców. Zwrócenie uwagi na te warstwy sprawia, że miasto przestaje być jedynie przykładem udanego projektu urbanistycznego, a staje się opowieścią o ludziach i ich relacji z miejscem.

Nieprzypadkowo wśród tematów pojawiają się również morze, marynarze, piasek, sztormy i port. Trudno bowiem opowiadać o Gdyni, pomijając jej nadmorskie położenie i związki z morską gospodarką. Morze nie jest tu jedynie atrakcyjnym tłem dla turystycznych fotografii, lecz jednym z najważniejszych czynników kształtujących charakter miasta. Wpływa na jego przestrzeń, historię, sposób funkcjonowania i codzienność mieszkańców. Autorzy dostrzegają jednak, że nawet tak oczywisty element gdyńskiej tożsamości może kryć wiele nieznanych czytelnikowi historii. Zamiast ograniczać się do podkreślania morskiego charakteru miasta, zachęcają do przyjrzenia się temu, jak ten charakter powstawał i jak przejawia się w różnych aspektach życia.

Na uwagę zasługuje także różnorodność podejmowanych tematów. Obok zagadnień historycznych, architektonicznych i urbanistycznych pojawiają się kwestie związane z kulturą, lokalnymi zwyczajami, gastronomią, a nawet codziennymi absurdami. Bunkry sąsiadują z pizzą, poważne refleksje z anegdotami, a sentymentalne wspomnienia z obserwacjami, które potrafią wywołać uśmiech. Taka konstrukcja sprawia, że książka nie staje się monotonnym wykładem o dziejach miasta. Pozwala za to uchwycić jego wielowymiarowość i pokazać, że lokalna historia nie musi być opowiadana wyłącznie podniosłym tonem. Czasem najwięcej o miejscu mówi właśnie szczegół, który na pierwszy rzut oka wydaje się nieistotny, albo historia, której trudno byłoby szukać w oficjalnych opracowaniach.

Dużą zaletą „Nieprzewodnika” jest jego forma. Zamiast narzucać czytelnikowi jedną ścieżkę zwiedzania, autorzy proponują swobodniejsze poznawanie miasta, oparte na ciekawości i indywidualnym zainteresowaniu. Publikacja liczy 200 stron i została podzielona na części tematyczne, obejmujące między innymi przestrzenie, warstwy historii oraz ludzi i miejskie doświadczenia. Dzięki temu można czytać ją zarówno od początku do końca, jak i sięgać po wybrane fragmenty, traktując je jako inspirację do własnych poszukiwań. Nie jest to książka, która ma zastąpić spacer czy bezpośredni kontakt z miastem. Jej rolą jest raczej przygotowanie czytelnika do tego, by podczas kolejnej wizyty patrzył uważniej, dostrzegał więcej i zadawał pytania, na które wcześniej nie szukał odpowiedzi. I choć brakuje mi tu zdjęć, to z drugiej strony ich brak sprawia, że pragniemy odwiedzić opisywane miejsca, wyruszając natychmiast w podróż.

Największą wartością tego Nieprzewodnika jest przypomnienie, że każde miasto ma więcej niż jedną historię. Obok tej oficjalnej, zapisanej w podręcznikach i widocznej na pomnikach, istnieje historia codzienności, lokalnych wspomnień, zapomnianych miejsc i osobistych doświadczeń. Dopiero ich połączenie pozwala zbliżyć się do zrozumienia charakteru danego miejsca. Bartosz Pieczyński i Hanna Dzielińska proponują właśnie takie spojrzenie na Gdynię – nie jako na zestaw atrakcji turystycznych, lecz jako na przestrzeń, w której przeszłość nieustannie spotyka się z teraźniejszością, a wielka historia przeplata się z drobnymi, często zabawnymi szczegółami. Dlatego też jest to publikacja, po którą warto sięgnąć zarówno przed pierwszą wizytą w Gdyni, jak i po wielu latach mieszkania w tym mieście. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz