![]() |
| Źródło: Pixabay |
Karate, język angielski, skrzypce… ale co tak naprawdę będzie najlepsze? Czy wrażliwego siedmiolatka zapisać na teatr, czy raczej na szachy? A może maluchowi, któremu ewidentnie brak poczucia rytmu, darować szkołę muzyczną, zamiast na siłę udowadniać, że „wszystko się da”? I czy powinniśmy rozwijać zdolności dziecka na siłę, marząc o wielkiej karierze, nawet jeśli samo wykazuje opór?
