poniedziałek, 8 lutego 2016

Alicja Masłowska-Burnos " Nie wchodź w moją ciszę"

Autor: Alicja Masłowska-Burnos
Wydawnictwo: Psychoskok

„To ogromne wewnętrzne wypełnienie szczęściem i ta pustka po jego stracie, niczym niezastąpiona, niczym nigdy już nie pocieszona… Nic mnie teraz nie obchodzi to, że podobno są gdzieś ogrody, gdzie się spotkamy. Nie pociesza mnie to ani na chwilę” – te słowa niepokoją, zmuszają do poznania historii osoby je wypowiadającej, do odkrycia źródła emocji nią targających, dotarcia do przyczyn takiego cierpienia. Tak naprawdę cała lektura debiutanckiej książki autorstwa Alicji Masłowskiej-Burnos jest takim poszukiwaniem, bowiem usilnie staramy się dotrzeć do wnętrza bohaterki i przekonać się, czy rzeczywiście jest taką silną i zimną kobietą, dla której liczą się tylko pieniądze i kariera zawodowa czy raczej jest to tylko poza stworzona na użytek otoczenia.

Powieść „Nie wchodź w moja ciszę”, opublikowana nakładem wydawnictwa Psychoskok , to swoista kompilacja różnych gatunków literackich, z których wyłania się powieść obyczajowa, zabarwiona silnie wątkiem kryminalnym oraz erotycznym. Znajdziemy tu nieco thrillerów medycznych, a także inspiracji cyklem powieści E.L.James, jednak tekst prezentowany przez autorkę w żadnej mierze nie jest odtwórczy. Możemy zatem liczyć na niebanalną opowieść, nie pozbawioną wad, ale też przykuwającą uwagę i w doskonały sposób odzwierciedlającą specyfikę pracy w korporacjach oraz panującą w wielu firmach kulturę organizacyjną, która zamienia się w kulturę terroru i gwałtu.

Majka Karewicz to przebojowa, trzydziestodwuletnia kobieta, którą poznajemy w przełomowym dla niej momencie życia. Opuszcza bowiem bezpieczne stanowisko w szpitalu, w którym przez siedem lat pracy dała się poznać jako pracownik rzeczowy i kompetentny, a szukając wyzwań oraz większych pieniędzy przeprowadza się do Wrocławia. Nowa praca w firmie dystrybuującej sprzęt medyczny wydaje się być spełnieniem marzeń, zaś wysokość wynagrodzenia pozwala na zakup kredytowanej nieruchomości. Stanowisko kierownika działu sprzedaży i zamówień publicznych oprócz profitów finansowych oznacza również prestiż, a to – podobnie jak markowe ciuchy i dodatki – jest dla Majki bardzo ważne.

Jakież jest jej zdziwienie, kiedy już pierwszego dnia w firmie dowiaduje się o zmianach personalnych na stanowisku prezesa, a także o swojej nowej funkcji. Jej zadanie polegać ma na pozyskiwaniu funduszy z Unii Europejskiej oraz z Urzędu Marszałkowskiego, ale zarówno przyszłe obowiązki, sposób powiadomienia jej o zmianie w umowie, jak i tajemnicze usuniecie poprzedniego prezesa, budzą w niej niepokój. Jak się wkrótce okaże, obawy Majki były słuszne…

Jednak sama przeprowadzka do Wrocławia wcale nie jest takim nieporozumieniem, jakby to wynikało z analizy sytuacji zawodowej Majki. Już kilka godzin po przyjeździe w życie kobiety wkracza przystojny deweloper, Adam Starski. Choć wciąż leczy on rany po stracie żony, to jednak piękna i zimna nieznajoma intryguje go i nawet fakt, iż uszkodziła mu jego porsche, nie zmienia pierwszego wrażenia. Co więcej, właśnie kwestie związane z samochodem stają się pretekstem do spotkania, które pozwala spojrzeć na Majkę nie jak na wyrachowana kobietę sukcesu dążącą prosto do celu, ale jak na wrażliwą i delikatną dziewczynę. Być może właśnie ta twarz kobiety przekonała Adama do tego, by zaproponować jej wyjazd do Krakowa na bal charytatywny …

„Nie wchodź w moją ciszę” to powieść, która wciąga i która zaskakuje. Czytając opisy garderoby Majki, biorąc pod uwagę jej przywiązanie do marek i metek, nie byłam w stanie dostrzec w niej tego, co Adam zauważył od razu – wrażliwości. Stopniowo, na łamach książki, zmieniamy zdanie o Majce, będąc pod wrażeniem jej pracowitości oraz zasad, którymi się w życiu kieruje. I mimo że chwilami dialogom brakuje płynności, zaś pewne postawy czy zachowania Majki, a także jej język drażnią (kobieta na stanowisku posługująca się określeniem „foch” opisując swój stan emocjonalny rodzi pewien dysonans poznawczy), to jednak po książkę warto sięgnąć chociażby po to, by podgrzać atmosferę bądź też odnieść się do stosunków panujących w firmach, w których pracujemy. Może się tak stać, że docenimy własnego szefa, bądź też – obserwując zachowania w organizacji Majki – podejmiemy decyzję o zmianach. Jedno jest pewne – jeśli ciekawi was, co się stało z poprzednim prezesem, jak rozwinie się wątek kryminalny i miłosny, koniecznie musicie sięgnąć po powieść Alicji Masłowskiej-Burnos.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza