poniedziałek, 9 stycznia 2017

Katarzyna Panejko-Wanat, Wojciech Wanat „W pogoni, w ucieczce. Narkotyki i narkomania”

Autorzy: Katarzyna Panejko-Wanat, Wojciech Wanat
Wydawnictwo: ISKRY


Ostatnie wyniki badań lekarskich sprawiły, że ponownie rozgorzała trwająca od kilku lat dyskusja na temat legalizacji narkotyków. Mowa tu szczególnie o marihuanie, bowiem obecnie, jeśli lekarz chce zastosować ją w terapii, musi uzyskać m.in. zgodę konsultanta wojewódzkiego w swojej dziedzinie medycyny, a recepty realizowane są poza granicami kraju. Tymczasem zastosowanie marihuany w leczeniu padaczki lekoopornej przynosi nadspodziewane efekty. Przy tej okazji niektóre środowiska znów wskazują na zgubne efekty stosowania narkotyków, znów toczy się spór, czy narkotyki są dobre czy złe i jak bardzo są złe. 

Być może głosem rozsądku w tej dyskusji, ale i bodźcem do innego, całościowego spojrzenia nie tylko na problem narkotyków, ale uzależnień, jest książka Katarzyny Panejko-Wanat oraz Wojciecha Wanat. Autorzy, w opublikowanej nakładem wydawnictwa ISKRY pozycji pt. „W pogoni, w ucieczce. Narkotyki i narkomania” zwracają naszą uwagę na emocjonalny aspekt uzależnienia – śmiało można stwierdzić, że jest to konsekwencja choroby duszy, próba zrekompensowania sobie pewnych emocji, doznań, a także wzmocnienia ich. Publikacja nie dotyczy jednak wyłącznie tego duchowego wymiaru nałogu, ale prezentuje problem holistycznie, pokazując wpływające na jego skalę przemiany społeczne i kulturalne, omawiając czynniki ryzyka, wyniki badań, sięgając również po zapisy rozmów z osobami uzależnionymi. To czyni książę nie tylko kolejną pozycją traktującą o nałogach, nie tylko poradnikiem zawierającym wskazówki odnośnie wyjścia z nałogu, ale materiałem, który może być wykorzystywany wszechstronnie – nie tylko przez lekarzy i terapeutów uzależnień, ale przez psychologów i pedagogów, nauczycieli poruszających ten temat na godzinach wychowawczych, a wreszcie przez rodziców i opiekunów, by uwrażliwić ich na pewne kwestie i sygnały. 

Jak wspominają sami autorzy, w książce nie znajdziemy sztywnego podziału, odpowiadającego fazom uzależnienia czy też wychodzenia z niego. Problem został tu pokazany od strony środowiska, panującej kultury, stosunków panujących w rodzinie, a także samego podejścia do życia, do wyzwań, do poszukiwania pewnej rekompensaty. Autorzy snują rozważania o szczęściu, odróżniając to szczęście (nad którym trzeba pracować) od radości, która jest dostępna na wyciągnięcie ręki. Podkreślają również, w kontekście dyskusji o narkotykach, iż tak naprawdę szybko pogarszający się stan zdrowia osób nadużywających narkotyki nie jest konsekwencją samego nałogu, ale zmiany sposobu życia związanego z zażywaniem narkotyków. 

W książce został również poruszony problem poszukiwania przyjemności, braku świadomości istnienia ryzyka czy konsekwencji pewnych działań. Autorzy zwracają ponadto uwagę na czynniki ryzyka w odniesieniu do uzależnienia, a także tzw. czynniki chroniące. Te drugie to cechy fizyczne, emocjonalne i społeczne, których posiadacze mają mniejsze szanse na uzależnienie. Znajdziemy w książce również statystyki, wyniki badań, a także opis eksperymentu, jakim przed laty był MONAR w swoim początkowym okresie działania i najbardziej skutecznego z jego „terapeutów” – doktora Szpadla.

Książka „W pogoni, w ucieczce” oczywiście nie wyczerpuje zagadnienia narkomanii, ale zwraca uwagę na kwestie pomijane niekiedy w analizie procesu uzależnienia. Autorzy nie koncentrują się wyłącznie na samym uzależnieniu, ale poszukują jego przyczyn, czynników mniej lub bardziej predestynujących jednostki do wpadnięcia w szpony nałogu. Właśnie taki podejście sprawia, że książka powinna znaleźć się w każdym gabinecie terapii, powinien przeczytać ją każdy nauczyciel czy rodzic – zanim jeszcze nie jest zbyt późno, by komuś pomóc.


6 komentarzy:

  1. Tym razem tematyka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem do lektury innych recenzji - z pewnością coś wybierzesz:-)

      Usuń
  2. Aha, obowiązkowa książka dla mnie! Jestem ciekawa, a ze względu na swoje studia, powinnam przeczytać tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - napisana przystępnym językiem, zajmująca, ujmująca istotne kwestie ale prezentująca je w niezwykle ciekawy sposób. Ps. Co studiujesz - psychologia?

      Usuń
  3. Nie uciekam od tej tematyki, na szczęście nie mam powodów, aby po nią sięgać, jednak z racji rodzicielstwa, jeśli wpadnie mi w ręce, z pewnością się z nią zapoznam, tym bardziej, że przystępnie napisana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Tematyk jest trudna, ale ujęcie bardzo przystępne. Dlatego, choć mam nadzieję że nie będę musiała tego nigdy robić, warto pamiętać o tym tytule, żeby móc go przekazać osobie potrzebującej pomocy.

      Usuń